Ostatni taniec Rafał Wicijowski Książka
| Wydawnictwo: | Filia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Ostatni taniec
Dziesięć słów, które złamały serce.
Julia miała wszystko – miłość, zaufanie i pewność, że jej życie właśnie zaczyna się jak w bajce. A jednak w chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne „tak”, dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat. Mija dziesięć lat. Michał wraca. Chce wyjaśnić, przeprosić, odsłonić prawdę, której Julia nigdy nie poznała. Ale czy można zaufać komuś, kto raz już odebrał wszystko? Czy miłość, która przetrwała w cieniu rozczarowania, ma szansę narodzić się na nowo? To poruszająca opowieść o zdradzonych marzeniach, o sile kobiety, która musi zmierzyć się z przeszłością, i o tym, że prawda potrafi zmienić wszystko – nawet to, co wydawało się dawno stracone.
Szczegółowe informacje na temat książki Ostatni taniec
| Wydawnictwo: | Filia |
| EAN: | 9788384410257 |
| Autor: | Rafał Wicijowski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-02-11 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o Kleeberga 2 61-615 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Ostatni taniec
Inne książki z kategorii Literatura piękna obyczajowa
Oceny i recenzje książki Ostatni taniec
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Jeśli obserwujecie profil @oczami_mezczyzny_pl, to wiecie, że Rafał Wicijowski potrafi uderzyć w najczulsze struny kobiecej duszy i pisać o uczuciach z ogromną wrażliwością. Czy jest on wyjątkiem potwierdzającym stereotyp, że mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus? A może jego całkowitym zaprzeczeniem? Jakkolwiek by było, jego najnowsza powieść „Ostatni taniec” to olbrzymia dawka emocji, które zostają w sercu na długo po zamknięciu książki. Emocji, ale i trudnych pytań. Przyznam, że nadal nie potrafię odpowiedzieć, jak sama zachowałabym się na miejscu Julii. Czy umiałabym wybaczyć nie tylko upokorzenie, ale też lata bólu i pustki? Trzeba by znaleźć się w jej sytuacji, by w pełni zrozumieć te emocje i powstrzymać się od ocen. A tego nikomu nie życzę. Julia doświadczyła największego koszmaru panny młodej - została porzucona przed ołtarzem bez słowa wyjaśnienia. To było jak zepchnięcie w przepaść przez osobę, którą kochała całym sercem. Po czymś takim niełatwo powstać ze zgliszcz i posklejać roztrzaskane na kawałki życie. Co musiałoby się zdarzyć, żeby wybaczyć, nawet po latach, tak nikczemny i tchórzliwy czyn? Autor pokazuje, że życie rzadko jest czarno-białe, a wybory dyktowane rozumem często kłócą się z tym, co podpowiada serce. Operując dwiema płaszczyznami czasowymi, pozwala nam wrócić do początków pięknego i intensywnego uczucia łączącego Julię i Michała - pierwszego pocałunku czy tańca na ulicy do walca granego przez ulicznego grajka. Jednocześnie zaglądamy do obecnego życia Julii, która próbuje budować nową relację, do czasu, gdy ponownie wkracza w nie Michał. To powieść, którą czyta się ze ściśniętym gardłem i nadzieją, że los nigdy nas tak nie doświadczy. To historia o drugich szansach, które nie zawsze wyglądają tak, jak byśmy tego oczekiwali. I lekcja wybaczenia, które czasem bardziej potrzebne jest nam niż tym, którzy nas zranili. Bo gdy ból pulsuje pod cienką warstwą codzienności, potrzeba domknięcia, by móc się od niego uwolnić, odetchnąć i ruszyć dalej. W książce znalazłam wiele myśli, które miałam ochotę zapisać, ale ta jedna szczególnie utkwiła mi w głowie: „Prawdziwej miłości nie liczy się latami, ale intensywnością chwil, które potrafi stworzyć”. Twórzmy więc w naszych związkach takie chwile, które pozostaną w sercu na zawsze.
„Ostatni taniec” Rafała Wicijowskiego to książka, która poruszyła mnie znacznie bardziej, niż się spodziewałam. Historia Julii zaczyna się dramatycznie – w dniu ślubu kobieta zamiast przysięgi dostaje krótką wiadomość, która burzy całe jej życie. Dziesięć lat później wraca Michał i próbuje wyjaśnić przeszłość. Ta fabuła od razu mnie wciągnęła i sprawiła, że czytałam kolejne rozdziały z ogromnym napięciem. Podczas lektury „Ostatniego tańca” czułam mnóstwo emocji – od złości, przez smutek, aż po nadzieję. Autor bardzo dobrze pokazuje, jak przeszłość potrafi wpływać na nasze decyzje i jak trudno ponownie zaufać komuś, kto kiedyś złamał serce. Najbardziej podobała mi się autentyczność bohaterów i refleksyjny klimat całej historii. Moim zdaniem „Ostatni taniec” to poruszająca powieść obyczajowa o miłości, rozczarowaniu i drugiej szansie. Jeśli ktoś lubi emocjonalne historie, które zostają w głowie jeszcze długo po zakończeniu czytania, zdecydowanie powinien sięgnąć po tę książkę.