Francesca i Nunziata
Maria Orsini Natale
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Koncept |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 424 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Francesca i Nunziata
Francesca wiedzie szczęśliwe życie u boku męża – księcia Giordana Montorsiego. Ma wielki młyn i dom pełen światła, z muślinowymi zasłonami w oknach i kwiatami w wazonach, w którym wychowuje dziewięcioro dzieci. Idylla kończy się, gdy jedna z córek zapada na ciężką chorobę. Jej cudowne ozdrowienie staje się początkiem przemiany, która odmieni los całej rodziny.Z wdzięczności Francesca adoptuje ośmioletnią sierotę, Nunziatę. Rodzi się między nimi niezwykła więź, silniejsza niż krew.
Porywająca saga o odważnych kobietach, które nie poddają się losowi. Na zboczach Wezuwiusza budują ekonomiczną potęgę, przekształcając skromną manufakturę makaronu w nowoczesna firmę. A w tle burzliwe dzieje Włoch – od Wiosny Ludów po nadciągającą II wojnę światową.
Epicka opowieść o ambicji, namiętności, nienawiści i cenie, jaką płaci się za sukces.
Ziemia pod nowy młyn znajdowała się w idealnym miejscu: po drugiej stronie Półwyspu Amalfitańskiego, na nizinie u stóp Wezuwiusza, nad brzegiem kanału księcia Sarno, tuż przy ujściu: blisko morza, Neapolu i drogi wiodącej do Kalabrii. Szczęśliwe miejsce, gdzie słońce świeciło prosto w twarz, plecy osłaniał cień wulkanu, zaś inni ludzie od wieków wytwarzali i suszyli makaron.
Szczegółowe informacje na temat książki Francesca i Nunziata
| Wydawnictwo: | Znak Koncept |
| EAN: | 9788324094684 |
| Autor: | Maria Orsini Natale |
| Tłumaczenie: | Agata Pryciak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 424 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-15 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | włoski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Francesca i Nunziata
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Francesca i Nunziata
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Maria Orsini Natale zabrała mnie w podróż na południe Włoch. To właśnie tam, na Wybrzeżu Amalfitańskim i w cieniu Wezuwiusza, losy kilku pokoleń splatają się z burzliwą włoską historią XIX i XX wieku. Na tle przemian politycznych i społecznych dwie kobiety – Francesca i jej adoptowana córka Nunziata – budują ekonomiczną potęgę. Z wytrwałością, sprytem i odwagą rozwijają rodzinną firmę produkującą makaron – inwestują, ulepszają, a czasami też walczą o przetrwanie w niełatwych czasach. Życie ich nie oszczędza. Szczęście bywa pozorne, kruche i ulotne – kłopoty, ból straty, rozpacz, samotność i lęk są w stanie dosięgnąć każdego. Wzloty i upadki makaroniarskiego biznesu splatają się z intymnością życia rodzinnego, zawiłością relacji i uczuć. Powieść zwraca uwagę barwnym tłem historycznym, wspaniałym oddaniem realiów epoki (skrupulatnym przedstawieniem miejsc, warunków życia, włoskich tradycji, rzemiosła) oraz statycznym, mocno opisowym stylem narracji. Urokliwa rodzinna saga zakorzeniona we włoskiej historii i tradycji. Książka, która otula zapachem morskiej bryzy znad Zatoki Neapolitańskiej, świeżo mielonej mąki i cytryn; która ma w sobie słodko-gorzki realizm, nutę tęsknoty i melancholii, coś jednocześnie pokrzepiającego i tragicznego. To opowieść o pasji, rodzinie, poświęceniu, zderzeniu tradycji z nowoczesnością oraz wartości ciężkiej pracy. O przewrotności losu i o kobietach – silnych, wytrwałych, zdolnych do osiągnięcia sukcesu w patriarchalnym społeczeństwie.
Są takie książki, które nie pędzą z akcją, a mimo to trudno o nich zapomnieć. Tak właśnie było z "Francescą i Nunziatą". Uwielbiam włoskie sagi rodzinne i ta tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że mają w sobie coś wyjątkowego. To opowieść o kobietach, które swoją siłę pokazują nie wielkimi słowami, ale codziennymi decyzjami, wytrwałością i odwagą. Francesca i Nunziata nie są idealne – popełniają błędy, kierują się emocjami i właśnie dlatego wydają się tak prawdziwe. Ogromnym plusem jest również tło historyczne. Autorka w ciekawy sposób splata losy rodziny z historią zjednoczenia Włoch, rozwojem rodzinnej manufaktury makaronu i wydarzeniami, które na zawsze zmieniały kraj. Wszystko to dzieje się u stóp Wezuwiusza, dzięki czemu niemal czuć gorące włoskie słońce i klimat południa. To nie jest książka pełna spektakularnych zwrotów akcji. Płynie swoim rytmem, pozwalając zżyć się z bohaterami i ich światem. Przyznam, że chwilami chciałam nieco szybszego tempa, ale po skończeniu lektury zrozumiałam, że właśnie dzięki tej spokojnej narracji historia zostaje w głowie na długo. To piękna opowieść o rodzinie, miłości, ambicji, pracy i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za sukces. Jeśli lubicie wielopokoleniowe sagi z wyrazistymi bohaterami i włoskim klimatem, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Mam ogromną słabość do włoskich sag rodzinnych i takich historii, w których równie ważni jak bohaterowie są miejsce i czas. *Francesca i Nunziata* właśnie taka jest. Od pierwszych stron czuć zapach południowych Włoch, atmosferę okolic Wezuwiusza i to, że przed nami nie będzie zwykły romans czy obyczajówka, tylko wielopokoleniowa opowieść o rodzinie, ambicjach i kobietach, które muszą walczyć o swoje. To książka, przy której naprawdę łatwo przepaść na kilka godzin, bo z każdą kolejną stroną coraz bardziej chce się wiedzieć, jak potoczą się losy bohaterek. Dla fanów sag rodzinnych i włoskiej literatury obyczajowej to zdecydowanie jedna z tych powieści, które zostają w głowie na długo.
W teorii ta powieść zawiera wszystko, co lubię w sagach rodzinnych. W praktyce - pozostały mi mocno mieszane uczucia. Akcja utworu rozpięta jest między XIX wiekiem a II wojną światową. Włochy, sąsiedztwo Wezuwiusza, silne kobiety, które wychowują gromady dzieci i przymykają oczy na wybryki mężów. Rodzinne interesy zamieniające się w świetnie prosperujące fabryki, by w końcu rozpaść się w wyniku nietrafionych decyzji. Dobre zamążpójście jako podstawa, nawet jeśli czasem trzeba udawać, że dziecko to wcześniak. Relacje rodzinne zawsze bardzo silne, ale często dalekie od sielanki. Już tytuł jest trochę mylący. Co najmniej jedna trzecia powieści to dzieje dziadków i rodziców Franceski, rozwój małej fabryki makaronu, morskie wyprawy i troska matki, by ogarnąć życie i dzieci, gdy mąż ciągle na morzu. Później - fragmenty życia tytułowej bohaterki u boku męża pięknego jak marzenie, ale poza tym nieudacznika. On - lekkoduch, łamacz serc niewieścich, z zerowym instynktem zarządcy. W tym wszystkim Francesca, silna na zewnątrz, w środku jednak mniej. A Nunziata? Sierota adoptowana w podzięce za cudowne ozdrowienie jednego z dzieci, zawsze traktowana trochę gorzej, mimo że nowej rodzinie oddała wszystko. W tle - zmieniające się Włochy, kryzysy, rosnący w siłę faszyści. Co mi się podobało? Losy Nunziaty, szczególnie te późniejsze, gdy w domu pojawiła się synowa. Relacje rodzinne, te silne matki, kochające synów nad życie, a później zmuszone do usunięcia się w cień. Służące, oddane rodzinom, z którymi związał je los, pamiętające o dacie miesiączki każdej dziewczyny, dbające o dobre imię pracodawców. To było ciekawe. Co mi się nie podobało? Dłużyzny, przegadane fragmenty, nudne po prostu wprowadzenie do losów tytułowych bohaterek. I naprawdę uważam, że te dwa imiona w tytule sugerują nam zupełnie inną opowieść, bo w rzeczywistości obie kobiety funkcjonują na osobnych orbitach, czasem tylko się przecinających. Momenty mi się podobały, całość niestety nie porwała.
Biedny ale bardzo pracowity ojciec samych córek, prowadzi niewielki młyn, a z uzyskanej mąki uwielbia robić makaron. Ma do tego nie tylko talent ale i serce. Z roku na rok produkuje go coraz więcej, zyskując nowych, zadowolonych klientów. W tym wszystkim towarzyszy mu wnuczka Francesca, tak samo jak on zafascynowana tym światem, jedyna z którą dziadek ma doskonały kontakt. Z pewnych przyczyn muszą opuścić rodzinne strony ale i tam odnajdują swoje miejsce na ziemi. Wkrótce to właśnie Francesca przejmie rodzinny interes i do pewnego momentu będzie traktowana jak makaronowa królowa. Rodzinna saga w cieniu Wezuwiusza, góry która przeraża ale i daje schronienie. To tam osiedliła się rodzina Francesci i tam jej dziadek wraz z tatą produkowali znakomity makaron. Życie rodzinne toczy się jak wszędzie. Narodziny, śmier*ć, problemy finansowe ale i rodzinne, spory i ciągłe spoglądanie z nadzieją w przyszłość. Powieść płynie wolno pokazując głównie realia życia drugiej połowy XIX wieku, przemiany polityczne tak bardzo wpływające na losy zwykłych ludzi, oraz to jak wiele mogą zmienić ludzkie wybory. Niekoniecznie właściwe. Dowiecie się także jak rozwijały się maszyny służące do produkcji i jak reagowali na to pracownicy, czy społeczność wiosek. To powieść opowiadająca nie tylko o losach Francesci, od dnia jej narodzin ale i o Nunziacie, której losy w jakiś sposób zostały połączone z tą drugą. Doskonale widać tu krąg życia, który trwa nieustannie, bez względu na pędzący świat. Byłaby to książka doskonała, ale... Mam pewne, dosyć mi przeszkadzające ale. Brak chronologi. Niby losy rodziny są przedstawione po kolei, jednak autorka raz za razem cofa się w czasie albo wybiega na przód. To sprawiło,że musiałam mocniej i bardziej się skupić podczas lektury, a i wtedy mimo to, się gubiłam. Polecam tę powieść, bo jest niesamowicie przyjemna i ciekawa ale trzeba ją czytać uważnie. Na plus jest też wydanie w twardej oprawie z piękną okładką.