W ramionach wroga
Nina Zawadzka
Książka
| Wydawnictwo: | Filia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 368 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce W ramionach wroga
PRZYSIĘGAŁ CHRONIĆ SKARBY POLSKIEGO NARODU. ONA PRZYBYŁA, BY JE UKRAŚĆ. POŁĄCZYŁA ICH ZDRADA, KTÓRA MOŻE ZMIENIĆ OBLICZE WOJNY. Rok 1939. Okupacja rozpoczęła się grabieżą, której Oktawian, młody muzealnik, nie potrafi wybaczyć. Wszelkie próby ochrony dzieł sztuki okazują się fiaskiem – aż do momentu, w którym uświadamia sobie, że to jego wina. Dokument, który przed laty powierzył Niemcom, stał się dla nich mapą i planem rabunku. Aby naprawić błąd przeszłości, Oktawian rozpoczyna pościg, nie wiedząc, że droga wiedzie prosto do serca hitlerowskiej twierdzy. Nieoczekiwanie po drugiej stronie barykady staje Melissa, agentka nazistowskiego aparatu grabieży, dla której operacja w Polsce jest przykrywką dla realizacji własnych celów. Nosi mundur wroga, choć jej spojrzenie obiecuje ocalenie… lub całkowite zatracenie. Gdy ich losy splatają się w niebezpiecznym sojuszu, rodzą się namiętność silniejsza niż honor oraz pragnienie. Czy miłość to jedyny skarb, którego nie sposób ukraść?Szczegółowe informacje na temat książki W ramionach wroga
| Wydawnictwo: | Filia |
| EAN: | 9788384413548 |
| Autor: | Nina Zawadzka |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 368 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-17 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o Kleeberga 2 61-615 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do W ramionach wroga
Inne książki Nina Zawadzka
Inne książki z kategorii Literatura piękna obyczajowa
Oceny i recenzje książki W ramionach wroga
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Oktawian jest Polakiem i muzealnikiem, który w trakcie II Wojny Światowej próbuje chronić narodowe dzieła sztuki. Nie wszystkie twory uda się ocalić, gdyż na drodze pojawia się Melissa – Niemka pracująca pod pretekstem, której praca przy grabieży dzieł sztuki ma drugie dno. Czy ich wspólny sojusz pozwoli przetrwać wojenny czas? Autorka podjęła się poruszenia ciekawego tematu czyli ratowania dóbr narodowej kultury. Powieść „W ramionach wroga” posiada spójną fabułę, a intrygi mocno budują napięcie. Bohaterowie mierzą się nie tylko z miłością, ale także ze zdradą, odwagą i poświęceniem. Trudne wybory wymagają zaparcia, a z tym właśnie mierzą się postacie najnowszej książki Niny Zawadzkiej. Myślę, że jeżeli ktoś lubi historie osadzone w czasach II Wojny Światowej to książki autorki może brać w ciemno, bo zawsze to dobrze wychodzi.
„W ramionach wroga” Niny Zawadzkiej to poruszająca powieść historyczna z wyraźnie zarysowanym wątkiem romantycznym, która zabiera czytelnika do jednego z najtrudniejszych okresów w historii Europy. Autorka osadza swoją opowieść w realiach II wojny światowej, tworząc historię pełną napięcia, niebezpieczeństwa, moralnych dylematów i uczuć, które rodzą się w najmniej spodziewanych okolicznościach. Akcja rozpoczyna się w 1939 roku, gdy Polska staje się ofiarą niemieckiej agresji. Głównym bohaterem jest Oktawian – młody muzealnik, dla którego ochrona narodowego dziedzictwa stanowi życiową misję. Kiedy odkrywa, że dokument przekazany przez niego przed laty Niemcom posłużył jako mapa do grabieży polskich dzieł sztuki, ogarnia go poczucie winy. Pragnąc naprawić swój błąd, rozpoczyna niebezpieczną walkę o odzyskanie utraconych skarbów. Na jego drodze pojawia się Melissa – kobieta związana z nazistowskim aparatem grabieży, która skrywa własne tajemnice i cele. Choć formalnie stoją po przeciwnych stronach konfliktu, los zmusza ich do współpracy, a rodzące się między nimi uczucie staje się równie niebezpieczne jak wojna, która szaleje wokół nich. Tłem wydarzeń są okupowane tereny Polski oraz miejsca związane z niemiecką machiną wojenną. Autorka bardzo umiejętnie oddaje atmosferę wojennego chaosu, strachu i niepewności. Czytelnik obserwuje świat, w którym każdy krok może zakończyć się tragedią, a zaufanie staje się luksusem. Historyczne realia zostały przedstawione w sposób przekonujący i stanowią coś więcej niż tylko dekorację dla historii miłosnej. Szczególną rolę odgrywa tutaj temat grabieży dzieł sztuki, który nie jest często eksponowany w literaturze popularnej, a okazuje się niezwykle interesującym i ważnym elementem fabuły. Bohaterowie zostali wykreowani w sposób wiarygodny i wielowymiarowy. Oktawian to człowiek zmagający się z poczuciem odpowiedzialności za własne błędy. Nie jest typowym bohaterem wojennym – jego siłą nie są broń czy wojskowe umiejętności, lecz determinacja i odwaga w dążeniu do naprawienia przeszłości. Melissa natomiast jest postacią niejednoznaczną, co czyni ją szczególnie interesującą. Z jednej strony reprezentuje wroga, z drugiej trudno zamknąć ją w prostych kategoriach dobra i zła. To właśnie jej wewnętrzne konflikty i tajemnice sprawiają, że relacja między bohaterami nabiera głębi. Emocje odgrywają w tej książce ogromną rolę. Znajdziemy tu napięcie charakterystyczne dla powieści wojennych, ale także wzruszenie, tęsknotę, niepewność i nadzieję. Czytelnik przez cały czas zastanawia się, komu można zaufać i jakie konsekwencje przyniosą decyzje bohaterów. Wiele scen wywołuje silne emocje, zwłaszcza gdy uczucia muszą ustąpić miejsca obowiązkowi lub walce o przetrwanie. Podczas lektury towarzyszyło mi przede wszystkim napięcie i ciekawość, ale także refleksja nad tym, jak wojna zmienia ludzi i zmusza ich do dokonywania niemożliwych wyborów. Styl Niny Zawadzkiej jest lekki i płynny, a jednocześnie bogaty w emocje. Autorka umiejętnie łączy historyczne tło z dynamiczną akcją i romantycznym wątkiem. Opisy nie przytłaczają, lecz budują atmosferę, a dialogi brzmią naturalnie i wiarygodnie. Dzięki temu książkę czyta się bardzo szybko, mimo że porusza trudne i wymagające tematy. Pod względem gatunkowym „W ramionach wroga” jest połączeniem powieści historycznej, romansu oraz literatury obyczajowej. To książka skierowana przede wszystkim do czytelników, którzy lubią historie osadzone w realiach II wojny światowej, ale szukają w nich nie tylko faktów historycznych, lecz również silnych emocji i skomplikowanych relacji między bohaterami. „W ramionach wroga” to opowieść o winie, odkupieniu, lojalności i uczuciach, które rodzą się tam, gdzie nie powinny mieć prawa istnieć. Nina Zawadzka stworzyła historię angażującą, poruszającą i pełną napięcia, która przypomina, że nawet w najciemniejszych czasach człowiek potrafi odnaleźć nadzieję. To książka, która zainteresuje zarówno miłośników powieści historycznych, jak i czytelników poszukujących emocjonalnych historii z wyrazistymi bohaterami. Zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Są skarby, które można ukraść. Są sekrety, które można ukryć. I są uczucia, których nie sposób odebrać nawet wtedy, gdy cały świat pogrąża się w wojnie… Najniebezpieczniejszą bronią nie jest pistolet, lecz serce, które przestało słuchać rozkazów. Melisa von Falkenhayn miała wszystko o czym może marzyć młoda dziewczyna u progu 7. .. . Alll'dorosłości- bogatych rodziców, piękny dom i głowę pełną marzeń. Jej nastoletnie serce zabiło jednak szybciej dla chłopaka o imieniu Klaus -jej bliscy zaś o ile można tak nazwać ludzi, którzy nigdy dziewczyny nie zaakceptowali - nie byli w stanie przełknąć tego ,że wybrała inaczej i posłuchają serca. A jednak nic, co ją spotkało nie pozbawilo serca ludzkich odruchów, choć Mel miała prawo czuć do świata nienawiść i pogardę. Jej los odmieniło spojrzenie męskich oczu o barwie trawy, których właściciel w dramatycznych okolicznościach ocalił jej życie, choć powinien być najzacieklejszym spośród wrogów. Oktawian Dobrowolski jest historykiem- od zawsze kochał muzeum narodowe w którym pracował, a teraz usiłuje odbić zbanowane przez nazistów dzieła polskiej sztuki , część dziedzictwa ukochanego kraju. Każdy obraz, każdy bezcenny eksponat jest dla niego czymś więcej niż tylko dziełem sztuki. To fragment historii. Pamięć o ludziach. Świadectwo tego, czego nie wolno zapomnieć. A jednak wciąż nie może wyrzucić z myśli jednej kobiety. Kobiety, która należy do świata, z którym Oktawian walczy. Kobiety, która nie powinna pojawić się w jego sercu. I właśnie tutaj rozpoczyna się historia, która złamała mi serce. „W ramionach wroga” Niny Zawadzkiej to opowieść o wojnie, która rozdziera nie tylko państwa i rodziny, ale przede wszystkim ludzkie dusze. To historia o wyborach, za które trzeba zapłacić najwyższą cenę. O tym, że czasami człowiek zostaje postawiony po niewłaściwej stronie historii nie dlatego, że tego chce, lecz dlatego, że urodził się w niewłaściwym miejscu i czasie. Melisa jest bohaterką, której nie sposób zapomnieć. Jej życie miało wyglądać zupełnie inaczej. Miała kochać, marzyć, dorastać i budować swoją przyszłość. Tymczasem wojna brutalnie odbiera jej poczucie bezpieczeństwa, zmusza do dokonywania trudnych wyborów i wystawia na próbę wszystko, w co dotychczas wierzyła. A mimo to Mel nie pozwala, by odebrano jej człowieczeństwo. I chyba właśnie to poruszyło mnie najbardziej. Bo można stracić dom. Można stracić bliskich. Można zostać pozbawionym wolności i bezpieczeństwa. Można nawet próbować odebrać człowiekowi nadzieję. Ale dopóki w sercu pozostaje choć odrobina dobra, dopóty nie wszystko jest stracone. Relacja Melisy i Oktawiana jest pełna sprzeczności. To uczucie, które rodzi się tam, gdzie absolutnie nie powinno się pojawić. W świecie, w którym każdy człowiek może okazać się wrogiem, a zaufanie może kosztować życie, oni próbują odnaleźć coś, co wymyka się wszelkim zasadom. Bo jak pokochać kogoś, kogo powinno się nienawidzić? Jak zaufać komuś, komu nie wolno ufać? Jak wybrać serce, kiedy rozum krzyczy, że to najgorsza z możliwych decyzji? I czy miłość naprawdę może przetrwać wszystko? Czy może istnieją granice, których nawet ona nie jest w stanie przekroczyć? Podczas lektury wielokrotnie miałam wrażenie, że serce zatrzymuje mi się razem z bohaterami. Że każda decyzja może być tą ostatnią. Że jeden krok w niewłaściwą stronę może przekreślić wszystko, a jeden gest dobra może zmienić całe życie. Czytając tę książkę, czułam ogrom emocji. Był ból, strach, bezsilność, gniew i rozpacz. Były momenty, w których chciałam krzyczeć, i takie, w których po prostu musiałam odłożyć książkę, żeby złapać oddech. Ale była też nadzieja. Ta cicha, maleńka i krucha, która pojawia się nawet wtedy, gdy wszystko wokół płonie. I chyba właśnie ta nadzieja była dla mnie najpiękniejszą częścią tej historii. Bo wojna może zniszczyć miasta. Może odebrać domy. Może rozdzielić rodziny. Może ukraść bezcenne dzieła sztuki i próbować wymazać całe fragmenty historii. Ale są rzeczy, których nie da się ukraść. Nie da się ukraść wspomnień. Nie da się odebrać człowiekowi jego wyborów. Nie da się rozkazać sercu, kogo ma pokochać. I właśnie dlatego tak głęboko przeżyłam relację mężczyzny z bliznami i kobiety, która kochała wbrew wszystkiemu . Bo była prawdziwa i pełna uczuć, które trudno czasem opisać słowami. To historia o miłości, która narodziła się w cieniu wojny, a mimo wszystko potrafiła przynieść światło tam, gdzie wydawało się, że nie ma już miejsca na nadzieję. „W ramionach wroga” zostawiło w moim sercu ślad, którego długo nie zapomnę, bo niektóre historie nie kończą się wraz z ostatnią stroną – zostają z nami, cicho przypominając o sobie, gdy tylko zamkniemy oczy. A Melisa i Oktawian udowodnili mi, że czasem największą odwagą jest pozwolić sobie kochać, nawet wtedy, gdy cały świat mówi, że nie wolno.