Nie uwierzysz kto zabił Max Czornyj Książka
| Wydawnictwo: | Filia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Nie uwierzysz kto zabił
NIC NIE JEST TYM, CZYM SIĘ WYDAJE. NAWET ZŁO.
Grupa dzieci dokonuje szokującego odkrycia. Przybyła na miejsce policja trafia na udręczoną kobietę uciekającą przed oszalałym mężczyzną. Czy to seryjny morderca, który grasuje w Kotlinie Kłodzkiej? Jego przesłuchanie odmieni wszystko. Szybko okazuje się, że nic nie jest takim, jak się wydawało. Czy wy również padniecie ofiarą niezwykłej manipulacji? A może prawda jest na wyciągnięcie ręki, tylko boicie się spojrzeć jej w oczy?
Szczegółowe informacje na temat książki Nie uwierzysz kto zabił
| Wydawnictwo: | Filia |
| EAN: | 9788384412114 |
| Autor: | Max Czornyj |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-06 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o Kleeberga 2 61-615 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Nie uwierzysz kto zabił
Inne książki Max Czornyj
Oceny i recenzje książki Nie uwierzysz kto zabił
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Pierwsze wrażenie? Mroczne, szybkie i ostro cięte. Okładka zapowiada krew i adrenalinę, a pierwsze strony… wbijają w fotel. To thriller, który nie daje oddechu. „Nie uwierzysz, kto zabił” to książka mistrza mrocznych intryg, Maxa Czornyja, która wciąga bez reszty już od pierwszych stron. Akcja rozgrywa się w malowniczej, ale skrywającej mroczne sekrety Kotlinie Kłodzkiej. Wszystko zaczyna się od szokującego odkrycia, jakiego dokonuje grupa dzieci podczas beztroskiej zabawy. Na miejscu pojawia się policja, która zastaje udręczoną kobietę uciekającą przed oszalałym mężczyzną. Czy to seryjny morderca terroryzujący okolicę? Jego przesłuchanie wszystko zmieni, bo tu nic nie jest oczywiste, a każda prawda ma wiele warstw. Jest to opowieść o wyrafinowanej manipulacji, w której czytelnik sam pada ofiarą iluzji, a do samego końca nie ma pewności, co jest prawdą. Dawna tajemnica wraca jak bumerang, a podejrzani się mnożą. Max Czornyj bawi się czytelnikiem, rzucając fałszywe tropy i ja kilka razy dałam się nabrać. Momentami podejrzewałam WSZYSTKICH, łącznie z bohaterem drugoplanowym, który tylko robi kawę. Bohaterowie – nie ma tu aniołów. Każdy ma coś na sumieniu, każdy coś ukrywa. Główna postać (nie powiem kto!) działa na nerwach, ale właśnie to sprawia, że chce się czytać dalej. W tej historii nie znajdziesz wyraźnego podziału na dobrych i złych. Jej siłą jest to, że każda postać istnieje w szarej strefie, a ich intencje są podszyte niepokojącą dwuznacznością. Najwięcej emocji budzi para głównych podejrzanych – "oszalały mężczyzna" i "udręczona kobieta" – uciekająca przed nim w chwili przyjazdu policji. Max Czornyj genialnie bawi się ich motywacjami, zmuszając czytelnika do nieustannego weryfikowania, kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto drapieżnikiem. Atmosferę gęstego napięcia budują też funkcjonariusze prowadzący śledztwo. Ich śledztwo jest nieustannie atakowane fałszywymi tropami, a oni sami muszą mierzyć się z własnymi słabościami i traumami, co jest znakiem rozpoznawczym autora. W tę historię wpleciony jest też wątek grupy dzieci, których przypadkowe odkrycie uruchamia lawinę dramatycznych wydarzeń. Ta perspektywa dodaje całej historii warstwy niepokoju i brutalnie konfrontuje dziecięcą niewinność z dorosłym okrucieństwem. Cała ta galeria wielowymiarowych postaci sprawia, że powieść aż kipi od skrajnych i autentycznych emocji, a Ty, jako czytelnik, od samego początku stajesz się aktywnym uczestnikiem śledztwa. Będziecie czuć paranoję, frustrację i to uczucie „zaraz coś wyskoczy zza rogu”. Tempo akcji – dramatycznie szybkie. Krótkie rozdziały, dialogi ostre jak żyletka. Max Czornyj nie marnuje czasu na opisy łąki o zachodzie słońca. Jest mrocznie, dynamicznie, czasem brutalnie. Styl? Surowy, mocny, telewizyjny – widzę to jako serial na platformie streamingowej. Dla kogo? Spodoba się fanom szybkich, wciągających thrillerów psychologicznych. Jeśli lubicie historie, w których nic nie jest takie, jak się wydaje, będzie to dla Was idealna lektura. Dla fanów Mroku czy Zaginionej… ale też dla tych, którzy myślą, że zawsze wiedzą, kto zabił. TU naprawdę nie zgadniesz. Jeśli lubicie, kiedy wściekli bohaterowie sami wymierzają sprawiedliwość – to Wasza książka. Uwaga tylko: nie dla wrażliwych na przemoc.
Nie od zawsze byłam przekonana do twórczości Maxa Czornyja, ale ostatnie tytuły, które czytałam, „Uwierz jej” i „Kres zła”, sprawiły, że dołączyłam do fanek autora. Musiałam więc sięgnąć po najnowszą jego powieść, tym bardziej że jej brawurowy opis przyciąga i aż się prosi, żeby powiedzieć „sprawdzam!”. „Najbardziej nieprzewidywalny thriller, jaki przeczytacie”? Oczywiście uznałam to bardziej za chwyt reklamowy, bo w końcu co jest w stanie zaskoczyć taką starą wyjadaczkę thrillerów jak ja? I co? I chylę czoła! Bo ta powieść okazała się totalnie nieprzewidywalna! Ale co ważne, mimo że tych zaskoczeń jest sporo, to wszystko jest ze sobą zgrabnie powiązane i zatacza pełne koło, domykając spójnie historię. Opowieść zaczynającą się jak klasyczny kryminał poznajemy z kilku perspektyw, a każda z nich ukazuje ją w zupełnie innym świetle, przewracając do góry nogami nasze wnioski i hipotezy. Czy zatem powinniśmy unikać zakładania czegokolwiek? Ależ nie, można się przy tym świetnie bawić, ale zdziwiłabym się, gdybyście odgadli rozwiązanie tej sprawy. Bo trudno o cieńszą, bardziej rozmytą granicę pomiędzy sprawcą i ofiarą. Trudno też o bardziej wciągającą historię, z której pozostaje konkluzja, że jedną drobną i z pozoru nieistotną decyzją możemy zapoczątkować lawinę zdarzeń, której ruchów nawet nie jesteśmy świadomi. Bo w życiu nigdy nie wiadomo, na kogo się trafi. Podobało mi się, jak trafnie autor odsłonił naturę człowieka. Jej złożoność, ale paradoksalnie i prostotę, bo znając kogoś wystarczająco dobrze, można nim zręcznie manipulować i przewidywać reakcje. A w tej historii nie ma podziału na dobrych i złych bohaterów, tu każdy ostatecznie odsłania swą prawdziwą twarz i jest w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele. Tu od początku nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a to, co pozornie tworzy pełny i niebudzący wątpliwości obraz, okazuje się jedynie elementem większej i zupełnie odmiennej rzeczywistości. Autor wplata w fabułę wątki budzące emocje - ciężką chorobę, wypadek, zagubienie pomiędzy rzeczywistością a urojeniami, żałobę - które jeszcze skuteczniej trzymały mnie przy lekturze niż same zwroty akcji. Po przeczytaniu ostatniego zdania musiałam odtworzyć sobie w głowie raz jeszcze tę historię i wtedy wszystkie elementy wskoczyły na swoje miejsce, tworząc kompletny i szokujący obraz. Bo tu nawet pozornie nieistotne zdarzenie jest jednym z kamyków lawiny, która się toczy… Na końcu zostałam z poczuciem głębokiej satysfakcji i refleksją, do czego zdolny jest człowiek z rozpaczy, miłości lub zemsty.