Zabójcza korekta
Stefano Bartezzaghi, Pier Mauro Tamburini
Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 256 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Zabójcza korekta
Zagadka stworzona przez ucznia Umberta EcoWłoski bestseller tłumaczony na osiem języków
Wyzwanie niczym Żuchwa Kaina, zabawa wciągająca bardziej niż Murdle!
Drodzy czytelnicy! W środku czeka na was dokładnie tysiąc błędów: językowych, faktograficznych, celowych pomyłek i drobnych literówek. Nie obwiniajcie korektora. Wszystkie wstawiłem sam, tak jak kiedyś robił to dla mnie Niccolò Errante: tajemniczy pisarz, którego fenomenalne powieści miałem zaszczyt redagować.
Dawno temu zostaliśmy również przyjaciółmi. W pewnym momencie zaczęliśmy grę: on podrzucał mi krótkie teksty pełne błędów, a ja odszyfrowywałem ukryte w nich wiadomości. Graliśmy tak aż do dnia, w którym – oficjalnie – popełnił samobójstwo. Ale ja wiem, że to nie jest prawda. I ukryłem ją tutaj, wśród stu rozdziałów.
Tylko najbystrzejsi z was odnajdą wszystkie błędy, złożą w sekretną wiadomość i rozwiążą zagadkę śmierci genialnego pisarza.
Przyjmujecie wyzwanie?
Szczegółowe informacje na temat książki Zabójcza korekta
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788384271353 |
| Autor: | Stefano Bartezzaghi, Pier Mauro Tamburini |
| Tłumaczenie: | Anna Osmólska- Mętrak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 256 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-17 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | włoski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Zabójcza korekta
Oceny i recenzje książki Zabójcza korekta
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Zabójcza korekta” to dla mnie bardzo nietypowa i pomysłowa książka, która bardziej przypomina literacką zagadkę niż klasyczną powieść. Podoba mi się ten koncept szukania błędów i ukrytej wiadomości, bo od razu angażuje czytelnika i robi z niego aktywnego uczestnika historii. To wygląda na coś wciągającego, szczególnie dla osób, które lubią łamigłówki i gry słowne. Myślę, że to ciekawa propozycja, jeśli ktoś chce czegoś innego niż zwykła fabuła.
To nie jest kolejna nudna książka o zasadach interpunkcji. Zabójcza korekta to prawdziwa gratka dla lingwistycznych detektywów. Autorzy biorą na warsztat błędy i przeinaczenia, pokazując, że w świecie języka nic nie jest czarno-białe. Czyta się to trochę jak kryminał, w którym tropimy sens i nonsens ukryty w zdaniach. Jeśli cenisz sobie bystrość, ironię i chcesz spojrzeć na język jak na żywą tkankę, ta pozycja będzie dla Ciebie fascynującą przygodą
To jest jedna z tych książek, które od razu ustawiły mi mózg w tryb „szukaj błędu wszędzie”. Brzmi jak zabawa i… dokładnie tak jest. Zabójcza korekta Stefano Bartezzaghiego i Pier Mauro Tamburiniego to nie jest zwykła łamigłówka, tylko taki literacki rollercoaster, gdzie cały tekst sam w sobie jest zagadką. Jako fan łamigłówek miałem momenty totalnego wkręcenia — czytasz i nagle zaczynasz się zastanawiać, czy ten „błąd” to przypadek, czy część większej układanki. I to jest w tym najlepsze, że człowiek przestaje być tylko czytelnikiem, a zaczyna grzebać w tekście jak detektyw. Fajna, trochę przewrotna zabawa, szczególnie jeśli lubi się Murdle’owy vibe i takie „literackie puzzle”, które zmuszają do kombinowania.
DLACZEGO: Współpraca z @wydanictwoznakpl FABUŁA: Zacznę od tego, że wyrażę wielki podziw dla tłumaczki – pani Anny Osmólskiej-Mętrak. Tłumaczenie TAKIEJ książki, pełnej błędów i literówek musiało być naprawdę ciekawe, a mam wrażenie, że jest to zrobione po mistrzowsku. Ależ mnie ta książka zdenerwowała :D , chociaż tak naprawdę poirytowała mnie moja nieumiejętność znalezienia wszystkich błędów i niemożność znalezienia ukrytej wiadomości od razu. Bo musicie wiedzieć, że to nie jest zwykła książka - jest ona zarówno świetnym kryminałem, jak i literacką łamigłówką jak Murdle. Jeśli tak jak ja, nie rozgryziecie ukrytej wiadomości od razu to gwarantuję Wam, że będziecie myśleć o tej książce cały czas. Przynajmniej ja tak mam. Mam, bo w dalszym ciągu nie rozwiązałam zagadki, a już nawet wciągnęłam w zabawę męża, żeby spojrzał na to "świeżym okiem" :D . Poza tym, doświadczyłam czegoś nowego, gdyż, nieskromnie powiem, jestem raczej dobra z ortografii, a w przypadku tej pozycji umysł płatał mi figle i zdarzało się, że musiałam sprawdzać poprawność słów na internetowych słownikach. Ponadto w książce, którą czytam po niej wyszukuję podświadomie literówek. Można więc spokojnie powiedzieć, że to pozycja, obok której nie da się przejść obojętnie. Co do samej części kryminalnej - historia jest intrygująca i wciąga. Głównego bohatera polubiłam właściwie od pierwszych stron, a jego prywatne śledztwo przeplatane pracą korektora naprawdę ciekawie ze sobą współgra. Podsumowując, moim zdaniem książka jest genialna i dawno żadna z lektur mnie (i mojego męża :D ) tak nie zaangażowała. Gorąco polecam.
„Zabójcza korekta” to książka zupełnie inna niż wszystkie. To prawdziwe literackie murdle, które wystawia na próbę spostrzegawczość, cierpliwość i znajomość języka. Nie jest to zwykła powieść kryminalna – tutaj czytelnik staje się częścią śledztwa. Książka składa się ze 100 rozdziałów, a w każdym z nich ukryto po 10 błędów, które należy odnaleźć i poprawić. To jednak dopiero początek wyzwania. Dodatkowo trzeba wyłapać 100 słów spośród tysiąca, które ostatecznie tworzą hasło prowadzące do rozwiązania zagadki śmierci pisarza. Muszę przyznać, że zadanie okazało się znacznie trudniejsze, niż przypuszczałam. Nie w każdym rozdziale udało mi się odnaleźć wszystkie błędy, dlatego za pierwszym podejściem nie udało mi się w pełni rozwiązać zagadki. Historia przybliża sylwetkę pisarza, jego pracę oraz okoliczności jego tajemniczej śmierci, ale najważniejszą rolę odgrywa tu interakcja z czytelnikiem. Na końcu książki znajdziemy miejsce na własne notatki, zapisy poprawionych błędów, krzyżówkę oraz zestaw dawnych znaków korektorskich, które można wykorzystywać na marginesach stron. To świetnie przemyślany dodatek. Ja wprawdzie nie korzystałam z miejsca na notatki w książce – wszystkie spostrzeżenia zapisywałam na dużej kartce, bo było mi po prostu wygodniej. Bardzo spodobał mi się sam pomysł na tę publikację. Choć tym razem nie udało mi się rozwikłać całej zagadki, z pewnością jeszcze do niej wrócę. To trochę jak szukanie grzybów w lesie – raz przejdziesz tą samą ścieżką i nic nie znajdziesz, a za drugim razem nagle dostrzegasz to, co wcześniej umknęło. „Zabójcza korekta” to idealna propozycja dla miłośników zagadek, łamigłówek i nietypowych książek. Najwięcej frajdy będą z niej mieli czytelnicy, którzy dobrze czują się nie tylko w ortografii, ale również w stylistyce i zasadach poprawnej polszczyzny. To wymagająca, ale niezwykle satysfakcjonująca rozrywka!