Deadline na miłość
Natalia Sońska
Książka
| Wydawnictwo: | Czwarta Strona |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Deadline na miłość
Miłość czy kariera? A jeśli jedno i drugie ma ten sam deadline? Lena od lat jest sercem redakcji „Głosu” – jej teksty poruszają, inspirują i budują markę, której zaufały tysiące czytelników. Kiedy pojawia się szansa na awans życia, jest pewna, że to tylko formalność. Do czasu, aż pojawia się Michał. Charyzmatyczny, bezkompromisowy i… niebezpiecznie pociągający. Reprezentuje wszystko, czego Lena nie znosi w nowoczesnych mediach: pogoń za kliknięciami, szybkie treści i bezlitosne algorytmy. A jednak to właśnie z nim musi stworzyć numer, który zdecyduje o ich przyszłości. Jest tylko jeden problem. Zanim poznali się w pracy, spotkali się przypadkiem – w zupełnie innych okolicznościach, bez nazwisk, stanowisk i zawodowych ambicji. Jedna noc. Jeden pocałunek, który nie miał mieć konsekwencji. I jedno stanowisko, o które oboje walczą. W świecie, gdzie liczą się wyniki, zasięgi i perfekcyjne strategie, Lena i Michał będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie: czy można wygrać wszystko… nie tracąc siebie nawzajem?Szczegółowe informacje na temat książki Deadline na miłość
| Wydawnictwo: | Czwarta Strona |
| EAN: | 9788368889222 |
| Autor: | Natalia Sońska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-01 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Poznańskie sp. z o. o. Fredry 8 61-701 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Deadline na miłość
Inne książki Natalia Sońska
Inne książki z kategorii Romans
Oceny i recenzje książki Deadline na miłość
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Lena poznaje w klubie przystojnego Michała. Dobrze się razem bawią, tańczą i nawet… całują. Nic o sobie nie wiedzą, do czasu… Nie mają pojęcia, że los szykuje dla nich niespodziankę… Lena jest redaktorką w znanym i cenionym magazynie. Z okazji nadchodzącego jubileuszu – 10-lecia pisma naczelna planuje reorganizację, utworzenie nowego działu oraz wprowadzenie magazynu do świata cyfrowego. W redakcji pojawia się nowy pracownik, analityk rynku i specjalista od transformacji cyfrowej, którym okazuje się Michał. Lena nie kryje swojego zaskoczenia. Wkrótce okazuje się, że to właśnie Lena i Michał mają razem pracować nad nowym, jubileuszowym numerem, a jeżeli dobrze się spiszą to jedno z nich zajmie stanowisko dyrektora nowego działu… Jak potoczy się współpraca Leny i Michała? Czy to, co wydarzyło się w klubie będzie miało wpływ na ich pracę? „Deadline na miłość” to druga książka Natalii Sońskiej, którą miałam okazję przeczytać. Dzięki lekturze poznajemy kulisy pracy w redakcji, etapy powstawania nowego numeru, a także proces wprowadzania magazynu do świata cyfrowego. Poznajemy tutaj historię Leny i Michała, których styl i specyfika pracy bardzo różnią się od siebie. On jest specjalistą od treści cyfrowych, zasięgów, algorytmów i nowoczesnych rozwiązań, a ona stawia na tradycję, jakość słowa i markę magazynu. Czy te dwie wizje uda się połączyć tak, aby wszyscy byli zadowoleni? Przekonajcie się sami ;) Dla mnie jest to bardziej literatura obyczajowa z wątkiem romantycznym niż romans. A szkoda, bo początek lektury zapowiadał się bardzo ciekawie – przypadkowe spotkanie, niewinny flirt i wspólna praca. Jeżeli szukacie gorącego romansu biurowego z nagłymi wybuchami namiętności to tutaj tego nie znajdziecie. Autorka skupiła się głównie na pracy w redakcji, a między bohaterami w ogóle nie czuć chemii… Cała historia jest bardzo przewidywalna, szybko domyśliłam się zakończenia, które w ogóle nie zaskakuje. Jeżeli chodzi o postaci to niezbyt polubiłam Lenę. To perfekcjonistka, która lubi mieć wszystko pod kontrolą, szybko wybucha, a praca jest dla niej najważniejsza na świecie. Jest to lekka lektura, idealna na lato. Styl pisania autorki jest naprawdę lekki i przyjemny, a książkę czyta się bardzo szybko. Rozdziały zostały napisane naprzemiennie z punktu widzenia Leny i Michała. Podsumowując, czuję się trochę rozczarowana. Spodziewałam się bardziej romantycznej historii. Autorka skupia się głównie na pracy w redakcji, a nie relacji romantycznej. Jest to dobra historia, lecz mało wymagająca, która nie pozostanie na dłużej w mojej pamięci.