Lato w Kołobrzegu
Aneta Krasińska
Książka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Lato w Kołobrzegu
Leon Hoser samotnie wychowuje ośmioletniego synka, który od momentu rozpoczęcia nauki w pierwszej klasie często choruje, czym przysparza zmartwień zarówno ojcu, jak i pomagającej w jego wychowaniu babce. Ojciec zabiera Antosia do kołobrzeskiego sanatorium, by wspólnie mogli spędzić czas, ale przede wszystkim cieszyć się nadmorskim klimatem oraz zabiegami mającymi pozytywnie wpłynąć na stan zdrowia dziecka. Od wyjścia na peron Kołobrzeg zachwyca Hoserów swym wyglądem i ofertą turystyczną, a podejrzliwe spojrzenia i pytania, gdy tylko nowi kuracjusze się przedstawiają, zaczynają rodzić mnóstwo wątpliwości w sprawie pochodzenia Leona oraz jego rodziny z Iłży, w której przyszedł na świat. Aneta Krasińska w III tomie cyklu „CZTERY PORY ROKU” zabiera swoich czytelników do nadmorskiego kurortu słynącego z długich skrzących się bielą plaż, będących niemym świadkiem przełomowych wydarzeń historycznych, które przyczyniły się do tego, że po ośmiu wiekach Kolberg stało się należącym do Polski Kołobrzegiem. PRZESIĄKNIĘTA UPALNYM LATEM OPOWIEŚĆ O POSZUKIWANIU TOŻSAMOŚCI.Szczegółowe informacje na temat książki Lato w Kołobrzegu
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384303559 |
| Autor: | Aneta Krasińska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-17 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Lato w Kołobrzegu
Inne książki Aneta Krasińska
Inne książki z kategorii Literatura piękna obyczajowa
Oceny i recenzje książki Lato w Kołobrzegu
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Wiecie co jest w książkach Anety Krasińskiej najlepsze? To, że za każdym razem daje mi historię, która zostaje ze mną na dłużej. I tym razem nie jest inaczej! „Lato w Kołobrzegu” to już trzeci tom cyklu „Cztery pory roku”, ale spokojnie – każda część opowiada o innych bohaterach, więc można czytać niezależnie. O czym jest ta historia? Poznajcie Leona Hosera – samotnego ojca ośmioletniego Antosia, który od pierwszej klasy ciągle choruje. Leon zabiera synka do sanatorium w Kołobrzegu, żeby podreperować jego zdrowie i spędzić razem czas. Kołobrzeg zachwyca – plaże, szum fal, uzdrowiskowy klimat. Jest jednak coś, co nie daje Leonowi spokoju: miejscowi dziwnie reagują na jego nazwisko, zadają podejrzliwe pytania o pochodzenie. I tak zaczyna się rodzinne śledztwo, które odkryje tajemnice sprzed lat. Kocham książki, które mają w sobie duży ładunek emocjonalny, a jednocześnie są przepełnione ciepłem i nadzieją. I tu jest tego mnóstwo! Relacja Leona z Antosiem jest rozczulająca, a jego walka jako samotnego ojca – autentyczna i poruszająca. Akcja toczy się w dwóch liniach czasowych – współczesność przeplata się z historią międzywojennego Kołobrzegu. Autorka stopniuje napięcie, a odkrywanie prawdy przypomina układanie puzzli. Czyta się szybko i z zapartym tchem! Dla kogo? Dla fanek obyczajówek z historią w tle, dla mam i ojców, dla wszystkich, którzy kochają książki o rodzinie, tajemnicach i poszukiwaniu własnych korzeni. A jeśli kochacie polskie uzdrowiska – to pozycja obowiązkowa! Jeśli szukacie książki, która przeniesie Was nad morze, wzruszy i zmusi do myślenia – sięgnijcie po „Lato w Kołobrzegu”. To idealna lektura na wakacje! Moja ocena: 9/10 BRUNETTE BOOKS
Siedzę i zastanawiam się, co napisać… Właśnie skończyłem trzecią część serii „Cztery pory roku” – czy jak to sam na własny użytek nazywam: „uzdrowiskowego cyklu” Anety Krasińskiej. Banalnie byłoby zacząć, że to znakomita lektura na letnie wakacje, na koc i plażę. Zaraz jednak widziałbym komentarze: „Spóźniłeś się, już po kanikule, a wrzesień nad Bałtykiem to nie czas na lekturę na piasku”. No racja, spóźniłem się z czytaniem. Jednak zaczynając tak recenzję, mocno bym tę książkę zaszufladkował. A patrząc na cały cykl – „Lato w Kołobrzegu” jest zupełnie inne niż Nałęczów i Ciechocinek. Oczywiście znajdziemy tu ten sam sprawdzony schemat: uzdrowisko, bohater z problemami przyjeżdżający, by od nich odetchnąć, oraz dwie warstwy czasowe. Współczesność przeplata się z przeszłością, którą bohater zaczyna badać (w pierwszej części natrafiając na broszkę, w drugiej – na fotografię). Tym razem głównym bohaterem jest facet z krwistym charakterem – brodaty, po rozstaniu z partnerką. Przyjeżdża do Kołobrzegu z synem, by w nadmorskim mikroklimacie podreperować zdrowie chłopca, a przy okazji zadbać o własny kręgosłup. Pech chce – a może to raczej szczęście – że nosi dość niespotykane nazwisko: Hoser. Jak się okazuje, dokładnie tak samo nazywał się niemiecki lekarz z dawnego Kolbergu, którego losy niezwykle mocno splotły się z historią miasta. To poruszająca biografia człowieka, którego wojna nader mocno doświadczyła. Leon Hoser wyraźnie fascynuje się tą postacią i postanawia zgłębić jej tajemnicę. W książce osadzonej w uzdrowiskowym kurorcie nie może oczywiście zabraknąć miłosnych wątków, a w warstwie retrospektywnej uczucie bywa gorące do czerwoności. We współczesności są dwie kobiety, w których Leon budzi spore emocje, lecz on pozostaje skupiony przede wszystkim na swoim synku Antosiu. To niezwykle rezolutny chłopiec, którego wychowuje samodzielnie, dbając o jasne zasady. Malec odpłaca mu miłością i zachowuje się wzorowo, podbijając serca kuracjuszy – a zwłaszcza wspomnianych dwóch pań. Z zazdrością czytałem o Antosiu i sam zastanawiałem się, czy to tylko fikcja literacka, czy wzór wzięty z otoczenia autorki. Mówiąc wprost: takie dzieci są dziś rzadkością. Bo który maluch potrafi wyrecytować z pamięci wiersz, który za moich czasów znało każde dziecko? No proszę, kto pamięta, czym jest „Katechizm polskiego dziecka”? A jak podpowiem: „Kto ty jesteś? Polak mały…” – widzę już trochę więcej rąk w górze! Wiem, że wkrótce premiera ostatniej części tej uzdrowiskowej sagi. Z wielką przyjemnością po nią sięgnę, bo jestem niezwykle ciekawy, jakie tajemnice z przeszłości odkryją bohaterowie w Krynicy. Aż po cichu żałuję, że pory roku są tylko cztery... Mała uwaga na koniec. Jestem marudą, ale to po prostu stare redakcyjne przyzwyczajenie… Leon i jego syn pochodzą z Iłży (jest o tym mowa m.in. na stronie 119), tymczasem na stronie 118 czytamy: „Dlatego właśnie nie mógł wyprowadzić się z Iławy”. Ups!