Uroczy kwiecień Elizabeth von Arnim Książka
| Wydawnictwo: | Znak Koncept |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Uroczy kwiecień
Wiosna nie zaczyna się w kwietniu – zaczyna się we Włoszech.Lata dwudzieste XX wieku. Cztery zmęczone deszczowym Londynem kobiety podejmują szaloną decyzję: wynajmują średniowieczną willę
w sercu słonecznego Portofino.
Panie Arbuthnot i Wilkins – ciche, przytłoczone codziennością kobiety, pragnące wytchnienia od nudnych mężów i towarzyskich obowiązków.
Lady Caroline Dester – olśniewająca, ale wiecznie znużona piękność z wyższych sfer.
Pani Fisher – surowa starsza dama, stojąca na straży porządku i dobrych obyczajów.
W otoczeniu kwitnących ogrodów, błękitu Morza Śródziemnego i zapachu rozgrzanych gajów oliwnych bariery społeczne i wzajemne
uprzedzenia powoli przestają mieć znaczenie. Słońce Ligurii i włoski krajobraz działają jak magiczny lek na wszelkie problemy. Kobiety
otwierają się przed sobą, zwierzają, na nowo odkrywają radość życia i... zostają najlepszymi przyjaciółkami.
Uroczy kwiecień to urzekająca, dowcipna opowieść o potędze kobiecej przyjaźni i odnajdywaniu siebie.
Czasem wystarczy bilet do Włoch, by zacząć wszystko od nowa!
Szczegółowe informacje na temat książki Uroczy kwiecień
| Wydawnictwo: | Znak Koncept |
| EAN: | 9788384276556 |
| Autor: | Elizabeth von Arnim |
| Tłumaczenie: | Adriana Sokołowska-Ostapko |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-08 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | angielski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Uroczy kwiecień
Inne książki Elizabeth von Arnim
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Uroczy kwiecień
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Uroczy kwiecień” Elizabeth von Arnim to jedna z tych książek, które czyta się jak spokojny, słoneczny dzień nad włoskim morzem. Już od pierwszych stron poczułam wyraźny kontrast między szarym Londynem a rozświetloną Ligurią – i właśnie ta zmiana klimatu była dla mnie największą siłą tej powieści. Śledząc historię czterech kobiet, które decydują się na wspólny wyjazd do Włoch, miałam wrażenie, że uczestniczę w ich wewnętrznej przemianie. Autorka bardzo subtelnie pokazuje, jak zmiana otoczenia może wpłynąć na emocje, relacje i spojrzenie na własne życie. Najbardziej urzekł mnie lekki styl, pełen ciepłego humoru i delikatnej ironii. To książka idealna na odpoczynek – nie przytłacza, ale zostawia po sobie refleksję o potrzebie zmian i odwagi, by po nie sięgnąć. Choć momentami historia wydaje się nieco zbyt idylliczna, to właśnie ten „uroczy” klimat sprawia, że chce się w niej zostać jak najdłużej. Dla mnie to idealna powieść obyczajowa na wiosnę – lekka, nastrojowa i kojąca.
Opowieści o kobiecej przyjaźni, wzajemnym wsparciu i porozumieniu zawsze mają w sobie coś kojącego. Czasem warto przeczytać o odrobinie odwagi i zmiana otoczenia, by na nowo odnaleźć siebie i sens codzienności. Cztery zupełnie różne kobiety, zmęczone szarością londyńskiego życia, decydują się na spontaniczny wyjazd do słonecznego Portofino. Każda z nich niesie własne rozczarowania, samotność i problemy. Włoskie słońce, zapach ogrodów i spokojny rytm dnia działają na bohaterki jak balsam, dzięki któremu powoli otwierają się przed sobą, uczą się szczerości i zaczynają dostrzegać, że nie są w swoich problemach same. Książkę czyta się niezwykle lekko i szybko. Styl autorki jest subtelny, pełen ironii i ciepłego humoru, który sprawia, że nawet trudniejsze emocje podane są w sposób delikatny i nienachalny. To zdecydowanie lektura na jeden lub dwa wieczory, idealna, by się wyciszyć i oderwać od codzienności. Nie jest to jednak historia płytka. Pod warstwą uroku kryją się refleksje o samotności, niespełnieniu, potrzebie bliskości i akceptacji. Autorka opowiada o tym jak wielką siłę ma kobieca solidarność i jak wiele może zmienić zwykła życzliwość. To książka, która relaksuje, poprawia nastrój i daje nadzieję. I trzeba wiedzieć, że czasem najpiękniejsze rzeczy zaczynają się od jednej, pozornie szalonej decyzji. Z całego serca polecam, bo to mała, literacka podróż, która zostawia po sobie dużo światła.
Zdjęcie w gazecie,przepięknej willi, otulonej wisterią znajdującej się we Włoszech przykuło uwagę dwóch pań. Pani Wilkins i Arbuthnot, mężatek, znudzonych codziennością i niesprzyjającą angielską pogodą. Ta pierwsza proponuje wspólny wyjazd. Tylko te koszty... pasowałoby je jeszcze podzielić. Takim sposobem znajdują kolejne dwie kobiety, które są gotowe na wspólne spędzenie całego kwietnia. Pani Fisher, niemłoda już wdowa, na wskroś angielska, ceniąca tradycje i kurtuazje. Panna Caroline, młoda, bogata, piękna...i właśnie od tej adoracji piękna pragnie odpocząć. Czy jednak wszystkie kobiety znajdą to czego szukają? Czy na pewno potrzebują samotności i spokoju czy tylko zmiany otoczenia? Cztery nieznajome, jeden wspólny cel i piękne okoliczności przyrody. Na pewno włoska sceneria nieopodal Morza Śródziemnego wydaje się być bardziej kusząca niż ta ponurego Londynu lat dwudziestych poprzedniego wieku. Sama bym się długo nad tym nie zastanawiała tylko, jeśli tylko posiadałabym odpowiednią kwotę, wsiadła w pociąg i ruszyła odpocząć. Powieść mnie wymęczyła, to chyba nie ten etap dla mnie. Wolę kiedy coś się dzieje, jest jakaś tajemnica do odkrycia, a tu... Czas płynie leniwie, bohaterki prowadzą ze sobą rozmowy pełne kurtuazji i jakiejś wymuszonej sympati. Jedynie od czasu do czasu któraś z pań powie coś "innego". Pani Fisher na wszystko ma jedną wymówkę - bo laska. Caroline to taka trochę egoistka, ale pragnąca świętego spokoju. Pani Arbuthnot zachowuje się jak starsza matrona, chociaż ani ona starsza, ani matrona. Miota się w tych swoich przemyśleniach i nie do końca wie czego chce. Jedynie Pani Wilkins jest jako tako "żywa", a to co ona "widzi" się spełnia. Dopiero gdy na horyzoncie pojawiają się mężczyźni, coś tam zaczyna się dziać. Owszem, miejscami jest zabawnie ale jak wspomniałam, to nie jest czas dla mnie na taką powieść. Wolną, refleksyjną i pełną...angielskości, aż się z niej ta ich obyczajowość wylewa. Jeśli szukacie powieści gdzie akcja jest wartka, fabuła ciekawa, to nie tutaj. Jednak wiem,że znajdzie się grono czytelników, którzy polubią się z tą historią. Bo każdy od czasu do czasu potrzebuje czegoś spokojniejszego.