Skąd wyleciało to ciało? Małgorzata Starosta Książka
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Mięta |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Skąd wyleciało to ciało?
Jakie jest prawdopodobieństwo, że weekendowa konferencja historyczna zamieni się w poszukiwanie mordercy, a nawet dwóch morderców? A jeśli w tym równaniu pojawi się duet Miller–Organek?
Linda Miller i Jeremi Organek oddalają się od rodzimego Dolnego Śląska, pewni, że nie grożą im żadne trupy, denaty i zwłoki. Ani żaden zaprzyjaźniony policjant. Tymczasem podwarszawski Teresin, skrywający ponadstuletnią tajemnicę, ma wobec nich swoje plany. Lecząc złamane serce, Jeremi znów znajdzie się w prosektorium, gdzie przyjdzie mu odkryć niejeden sekret, a Linda – jak to Linda – wbrew wszystkim nadepnie komuś na odcisk.
Zapraszamy do poznania zawiłości najgłośniejszego i do dziś nierozwiązanego morderstwa Kongresówki oraz sprawdzenia, skąd wyleciało pewne ciało i kto pomógł mu wylecieć.
Szczegółowe informacje na temat książki Skąd wyleciało to ciało?
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Mięta |
| EAN: | 9788368608403 |
| Autor: | Małgorzata Starosta |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-25 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Mięta Tadeusza Borowskiego 2 lok. 210 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Skąd wyleciało to ciało?
Inne książki Małgorzata Starosta
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Skąd wyleciało to ciało?
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Niewyjaśniona zbrodnia z przeszłości, której ofiarą padł polski arystokrata, ubrana we współczesną komedię kryminalną? A jakże! Takie coś oferuje nam Małgorzata Starosta “Skąd wyleciało to ciało?”, czwartym tomie serii z Jeremim Organkiem, który bez problemów można czytać bez znajomości tomów poprzednich. Tym razem historia przenosi się do Teresina, bo to właśnie tam doszło do morderstwa księcia Lubeckiego w 1913 roku. Autorka bardzo dokładnie zbadała tę sprawę i widać, że jej akta mocno ją zafascynowały - nawet na samym końcu książki dzieli się z czytelnikiem fragmentami. Sama intryga bazuje na sprawie sprzed lat, w której prawdopodobnie teraz pojawiły się nowe fakty - i to one są potencjalnym powodem współczesnego morderstwa. Intryga zbudowana jest z dużym wyczuciem, robi wrażenie tym, jak autorka wykorzystuje swoją wiedzę, by przedstawić czytelnikowi fikcyjną hipotezę zdarzeń prawdziwych. A choć obydwie zbrodnie są jak najbardziej poważne, to książka już nie tak bardzo - w końcu to komedia, w której humor kryje się w kreacjach postaci, ale przede wszystkim w ich rozmowach, na których oparta jest znacząca część powieści. Autorka w świetny sposób wyciąga absurdy codzienności, przekształca je w dialogi, które powodują głośne wybuchy śmiechu. To humor ironiczny, ale równocześnie błyskotliwy, humor, w którym podłożem bardzo często jest samo słowo - Starosta lubi przekręcać znaczenia, bawić się w skojarzenia, które są tak nieoczywiste, że gdy czytelnik zorientuje się w tych powiązaniach, nie ma wyjścia - musi wybuchnąć głośnym śmiechem!
Jeśli myśleliście, że wyjazd na konferencję historyczną to nudne przesiadywanie w dusznych salach i słuchanie o zakurzonych dokumentach, to najwyraźniej nigdy nie podróżowaliście w towarzystwie Lindy Miller i Jeremiego Organka. Najnowsza propozycja od Małgorzaty Starosty, zatytułowana przekornie „Skąd wyleciało to ciało?”, to literacki dowód na to, że przeznaczenie (i zwłoki) znajdą cię wszędzie – nawet jeśli bardzo starasz się uciec od swojego dotychczasowego życia na Dolnym Śląsku. Główni bohaterowie, znani z poprzednich tomów, tym razem ruszają w stronę podwarszawskiego Teresina. Plan był prosty: zmiana otoczenia, oddech od trupów i – w przypadku Jeremiego – próba posklejania złamanego serca. Jednak w świecie kreowanym przez Małgorzatę Starostę spokój jest towarem deficytowym. Autorka stawia przed nami fundamentalne pytanie: jakie jest prawdopodobieństwo, że weekendowe spotkanie historyków zamieni się w dochodzenie w sprawie morderstwa? Cóż, w obecności duetu Miller–Organek szanse te gwałtownie rosną do stu procent. A kiedy do równania dodamy informację, że morderców może być dwóch, zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki. To, co stanowi o sile tej powieści, to bez wątpienia kreacja postaci. Linda Miller jest dokładnie taka, jaką ją pokochaliśmy – bezkompromisowa, irytująco błyskotliwa i posiadająca niesamowity dar do „nadepnięcia na odcisk” dokładnie tym osobom, którym nie powinna. Z kolei Jeremi Organek, mimo miłosnych perturbacji, nie traci swojego instynktu. Los (i autorka) dość złośliwie rzuca go prosto do prosektorium, gdzie zamiast leczyć duszę, musi odkrywać sekrety martwych ciał. Dla stałych czytelników serii ogromną gratką jest obecność komisarza Michała Bączka. Jego postać dodaje całości odpowiedniego policyjnego ciężaru, choć podanego w bardzo strawny, humorystyczny sposób. Relacje między tą trójką są dynamiczne, pełne inteligentnych ripost i humoru, który sprawia, że przez książkę się po prostu płynie. Małgorzata Starosta mistrzowsko łączy wątek kryminalny z tłem historycznym. Ponadstuletnia tajemnica z czasów Kongresówki, która kładzie się cieniem na wydarzeniach w Teresinie, nadaje opowieści głębi. Inteligentnie skonstruowana intryga, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością. Autorka zmusza nas do zastanowienia się nie tylko nad tym, „kto zabił”, ale także „skąd wyleciało to ciało?” – a odpowiedź na to pytanie wcale nie jest oczywista. Wielkim atutem „Skąd wyleciało to ciało?” jest jej autonomiczność. Choć to kolejny tom przygód znanych bohaterów, nowi czytelnicy bez problemu odnajdą się w fabule. Starosta umiejętnie wprowadza kontekst poprzednich wydarzeń, nie zanudzając przy tym wiernych fanów. To rzadka umiejętność, która sprawia, że seria staje się dostępna dla szerokiego grona odbiorców. „Skąd wyleciało to ciało?” to lektura dla fanów komedii kryminalnej. Znajdziecie tu wszystko: przerysowanych (w pozytywnym sensie) bohaterów, nutę absurdu, solidną zagadkę i dialogi, które czyta się z uśmiechem na ustach. To idealny „odstresowywacz” – książka lekka, ale napisana z ogromną dbałością o język i konstrukcję fabularną. Małgorzata Starosta po raz kolejny udowadnia, że w polskim kryminale humor ma się świetnie, a duet Miller–Organek to jedna z najbardziej udanych par w naszej literaturze popularnej.