Nocny Łowca Jarosław Szczyżowski Książka
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Nocny Łowca
WITAJCIE W SUDECKIM TWIN PEAKSZNAJOMYM JAK SEN, OBCYM JAK JAWA
W Sokołowsku – małej górskiej miejscowości, gdzie mgła rzadko podnosi się z dolin, a stare legendy wciąż mają władzę nad ludźmi – nic nie jest tym, czym się wydaje.
Jesienią 2006 roku sześcioro licealistów outsiderów zafascynowanych lokalnym folklorem spotyka się w blasku ogniska pod ruinami zamku Radosno. Do domu wraca tylko pięcioro z nich.
Niewyjaśniona śmierć Anny kładzie się cieniem na życiu jej przyjaciół, zwłaszcza zadurzonego w niej Rafała, na którego od razu padają podejrzenia. Zabójstwo nosi znamiona mordu rytualnego, a po okolicy zaczynają krążyć plotki o powrocie kultu Nocnego Łowcy – mrocznej istoty z ludowych wierzeń, której towarzyszy sfora upiornych psów.
Gdy po dwudziestu latach w Górach Suchych znów zaczynają ginąć ludzie, przyjaciele z dawnych lat ponownie spotykają się w rodzinnych stronach, a zapomniana legenda ożywa z przerażającą siłą. Co ukrywali przez cały ten czas? Czy policji uda się wpaść na trop mordercy? Czy Nocny Łowca to tylko mit, wytwór chorego umysłu czy też coś znacznie realniejszego?
W nowej powieści Jarosława Szczyżowskiego, autora bestsellerowego Obserwatorium, dawne i współczesne zbrodnie oraz niewyjaśnione zjawiska z iście lynchowską fantazją splatają się w opowieść o winie, pamięci i naturze zła.
Najstraszniejsze legendy to te, w których widzimy odbicie własnych lęków.
*
Jarosław Szczyżowski – miłośnik Sudetów i doświadczony przewodnik. Autor bestsellerowych thrillerów: rozgrywającego się na Śnieżce Obserwatorium (nominacja w konkursie Książka Roku 2024 Lubimy Czytać) oraz opowiadających o Górach Izerskich Błędnych łąk (nagroda za najlepszą powieść w konkursie Górska Książka Roku 2025). Jego bohaterowie mierzą się z zagadkami, których rozwiązanie wykracza poza granice racjonalności. W mistrzowski sposób oddaje klimat wędrownych szlaków i pokazuje nieznane, tajemnicze i niebezpieczne oblicze polskich gór.
Szczegółowe informacje na temat książki Nocny Łowca
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| EAN: | 9788383676272 |
| Autor: | Jarosław Szczyżowski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-20 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Nocny Łowca
Inne książki Jarosław Szczyżowski
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Nocny Łowca
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Przeczytałam właśnie prequel powieści „Nocny łowca” Jarosława Szczyżowskiego i od razu chciałabym poznać dalszą część tej zapowiadającej się ciekawie historii. Autor rozpalił chęci czytelnicze tak bardzo, że zaczynam odliczać dni do premiery książki. Rok 1906, w małej górskiej wiosce zaczynają znikać ludzie. Nikt nie wie co się dzieje, lecz po wsi krąży legenda o Nachtjagerze, który zesłał na ziemię Nocnego Łowcę, swojego anioła zemsty. A że strach jest zaraźliwy, więc ludzie boją się o swoje życie. Mężczyźni wyznaczają nawet dzienne i nocne patrole. Jednak w nocy ginie matka dziesięcioletniego Johanna, który cudem ocalał, chowając się pod łóżkiem. Dziwnym trafem, tej samej nocy zaginął też jego ojciec, który patrolował okolicę. Lokalna policja próbowała szukać zaginionych, ale nie znaleziono żadnych śladów, ich poszukiwania nic nie dały a rozmowy z miejscowymi zamiast rozjaśnić sytuację coraz bardziej ją zaciemniały, bo ludzie wciąż opowiadali różne plotki i legendy. Ludzie wierzyli, że do wsi zło przyszło z gór... "Wieś na pierwszy rzut oka wyglądała na wymarłą. Wieści o tym, że od jakiegoś czasu w okolicy dzieją się dziwne rzeczy, dotarły aż do Waldenburga. Komisarza o szczegółach listownie poinformował wójt Reimswaldau, Brauer." Wójt wiedział, że bez pomocy Kryminalpolizei się nie obędzie. Komisarz Keller przyjeżdża żeby poprowadzić śledztwo. Niewiele jednak wskóra, bo ludzie boją się rozmawiać. Keller zdawał sobie sprawę z tego, że strach rodzi milczenie, a milczenie bywa gorsze od kłamstwa. Ludzie widzą duchy tam, gdzie nie chcą widzieć winnego. Mijają lata... Rok 2026, podczas prac budowlanych koparka wykopuje prawdopodobnie ludzkie kości..., budowa zostaje wstrzymana, śledczy zaczynają swoją pracę. Szybko okazuje się, że znalezione szczątki nie są pochodzenia zwierzęcego... Te niecałe pięćdziesiąt stron okazało się niezłym smaczkiem, który zachęci do dalszej lektury. Mnie zdecydowanie zachęciło. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy. Lubię takie historie, w których przeszłość i jej głęboko ukryte tajemnice po latach wychodzą na światło dzienne. Mam nadzieję, że dalsza część tej opowieć będzie równie intrygująca i przykuwająca uwagę. Prequel mogłam przeczytać dzięki Pani Bognie Piechockiej z Prart-Media.pl oraz Wydawnictwa Znak.
Jarosław Szczyżowski, przewodnik górski z ponad dwudziestoletnim stażem, dał się już poznać dzięki swojej pierwszej książce „Obserwatorium” oraz drugiej „Błędne łąki”. W tym roku mamy okazję zapoznać się z trzecią jaką jest „Nocny Łowca”. Wszystkie jego opowieści związane są z górami, szlakami, ich tajemnicami i legendami. Tym razem autor zabiera czytelników w Góry Suche, gdzie wśród miejscowej ludności blednie już legenda o Nocnym Łowcy, a z otchłani zapomnienia „wygrzebują” ją licealiści Rafał i Jordan. Interesuje ich lokalny folklor i swoje opowieści snują dla czwórki swoich przyjaciół nocą przy ognisku, przy ruinach Zamku Radosno. Jest mrocznie, jest strasznie i przejmująco. Jest śmiesznie a w powietrzu wibrują młodzieńcze uczucia, niestety nieodwzajemnione. Po jednej z takich imprez ginie Anna. Przy jej zwłokach zostaje znaleziony wianek z czarnego bzu, który ma związek z mroczną legendą. Podejrzanym zostaje Rafał, zadurzony w niej młodzieniec. Beata, Weronika, Bartek i Jordan jeszcze się wspólnie trzymają ale paczka i tak się rozpada. Niektórzy wyjeżdżają nie radząc sobie z tragedią, która rozegrała się w Sokołowsku. To był rok 2006. Przez całą książkę czytelnik w retrospektywnych spotkaniach dowiaduje się jak Anna spędzała czas przed śmiercią. A współczesną akcję autor umieszcza w listopadzie 2026 roku, kiedy to w trakcie prac przy schronisku Andrzejówka zostają wykopane szczątki sześciu osób. Okazało się, że był to pochówek antywampiryczny. I wtedy legenda o Nocnym Łowcy odżyła na nowo. Ginie lokalny amator wina marki wino. Artysta z którym szóstka przyjaciół przed laty się przyjaźniła. Mieli oni przy sobie atrybuty z czarnego bzu. Wraca Weronika i zapraszają również Beatę na spotkanie przy grobie Ani. W końcu od ich ostatniego spotkania minęło 20 lat. Jak ono przebiegnie i co z niego wyniknie? Nie mogłam się doczekać aby doczytać do końca. Ponownie Pan Jarosław buduje napięcie, które nie chce nas opuścić do ostatnich stron. Powoli odkrywa przed czytelnikiem tajemnice skrywane przez bohaterów. Mroku i tajemniczości dodaje czas, czyli deszczowa listopadowa jesień. I tak jak w poprzednich książkach autora i tutaj znajdziemy nieco mistycyzmu. Ktoś może wierzyć lub nie w to co niedostrzegalne dla oka. Ja wierzę i tym dodatkowo autor mnie przyciąga. Zatem jest mrocznie, duszno, mistycznie, prokurator nie daje bohaterom spokoju i jest pełno niespokojnego napięcia, które powoduje, że czytelnik nie wie co znajdzie na finiszu. Trudni ją zakwalifikować do jednego gatunku ale na pewno ma wiele z thrillera górskiego. Dzięki zamieszczonej na okładce mapce możemy śledzić kroki bohaterów. A jeśli jesteście fanami kryminałów to zapewniam, że autor przygotował nie lada gratkę:) Polecam!
„Nocny łowca” autorstwa Jarosława Szczyżowskiego (Wydawnictwo Znak Literanova). Jesienią 2006 roku w tajemniczych okolicznościach ginie Ania - jedna z paczki nastoletnich przyjaciół zafascynowanych lokalnym, sudeckim folklorem Sokołowiska. Niewyjaśniona śmierć odciska piętno na całym życiu tej piątki, która postanawia spotkać się ponownie po dwudziestu latach, gdy w okolicy znów zaczynają ginąć ludzie w podobnych okolicznościach. Pojawia się podejrzenie, że to zabójstwa rytualne, a po wsi ponownie rozchodzą się szepty, że za wszystkim stoi Nocny Łowca. Bardzo podoba mi się wykorzystanie lokalnego folkloru do stworzenia tej powieści. Swego czasu sporo chodziłem po Sudetach, dlatego dobrze orientowałem się w postaci Liczyrzepy, czyli Ducha Gór, który w Karpaczu ma nawet własne muzeum i pomnik. Tym bardziej doceniam, że autor sięgnął po lokalne wierzenia i wplótł je w fabułę. To świetny przykład tego, że można bawić, uczyć i jednocześnie pielęgnować regionalne dziedzictwo, by nie odeszło w zapomnienie. W dobie globalizacji i masowej produkcji lokalne tradycje często schodzą na dalszy plan, dlatego cieszę się, że powstają takie książki. Historia kontynuuje wydarzenia z marketingowego opowiadania dołączonego do wersji recenzenckiej. Otrzymujemy tam nakreślony kontekst historyczny wydarzeń, aż do odkrycia kości niemal sto lat później. To właśnie to odkrycie staje się punktem zapalnym, który ponownie przywołuje legendę Nocnego Łowcy na usta mieszkańców. Bardzo dobrze zagrało to w kontekście całej historii, choć po prologu spodziewałem się, że wątek historyczny odegra większą rolę, a finalnie stał się raczej elementem spinającym obie opowieści. Mimo to mistyczna otoczka żywej legendy działa na wyobraźnię niczym w horrorze - tajemniczy Ktoś-Niektoś i wataha dzikich psów robią swoje. Jarosław Szczyżowski znalazł bardzo dobry balans między napięciem thrillera a zagadką kryminalną. To nie jest książka, którą łatwo zamknąć w ramach jednego gatunku. Wątki i perspektywy są różnorodne, ale dzięki oznaczeniom miejsca i czasu przy każdej zmianie narracji bardzo łatwo się w tym odnaleźć i śledzić wydarzenia z autentycznym zaangażowaniem. Postacie są różnorodne i intrygujące, choć mam wrażenie, że to męscy bohaterowie grają tutaj pierwsze skrzypce, mając szczególnie dobrze rozpisane wątki. Jordan i Rafał to moi ulubieńcy, którym po prostu potrafiłem kibicować. Szczególnie Rafał zrobił na mnie na tyle duże wrażenie, że w wielu momentach zwyczajnie mi imponował. Klimat również zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. To wręcz idealna laurka promocyjna dla Sokołowiska, utrzymana w duchu genius loci. Widać, że autor naprawdę czuje ten region i jest jego pasjonatem. Jeśli następnym razem będę planował wyjazd w Sudety, na pewno sprawdzę noclegi właśnie w tej miejscowości. „Nocny łowca” nie był może moją książką roku, ale zapewnił mi naprawdę dużo dobrej zabawy w trudnym czasie. To książka, którą czyta się szybko, lekko i przyjemnie, dlatego świetnie sprawdza się jako relaks po ciężkim dniu. Jeśli miałbym wskazać największe wady, to według mnie autor momentami zbyt mocno poszedł w elementy nadnaturalne. O ile tajemnicze cienie czy watahy dzikich psów były dla mnie w pełni akceptowalne w świecie przedstawionym, tak prorocze sny pokazujące bohaterom rzeczy, których nie mogli wiedzieć, tylko po to, by popchnąć fabułę do przodu, były już dla mnie przesadą. Jeszcze bardziej wybiła mnie scena, w której dwie postacie, znajdujące się daleko od siebie, śnią dokładnie to samo. W tym momencie zrobiło się dla mnie bardziej science fiction niż thriller. Kryminały i thrillery najbardziej cenię, gdy są mocno osadzone w realizmie, bo właśnie wtedy najłatwiej mi całkowicie zanurzyć się w opisywanych wydarzeniach. Mimo wszystko to dobra i ciekawa książka. Być może po świetnym prologu oczekiwałem czegoś jeszcze mocniejszego, ale to nie znaczy, że „Nocny łowca” mnie rozczarował. Jeśli lubicie górskie klimaty i książki, które przy okazji poszerzają wiedzę o lokalnym folklorze odwiedzanych miejsc, to może być pozycja w sam raz dla Was. Jeśli jednak szukacie w pełni realistycznego thrillera, warto podejść do tej historii z odpowiednim nastawieniem. Dla mnie to solidna, ciekawa lektura, której przeczytania zdecydowanie nie żałuję.
Oto kolejna fantastyczna powieść na jaką trafiłam w ostatnim czasie. Tu nie ma miejsca na nudę. Jest treściwie, bardzo klimatycznie i z górami w roli głównej. Rok 2006. Paczka przyjaciół: Jordan, Rafał, Bartek, Ania, Weronika i Beata fascynują się mrocznymi, lokalnymi legendami o Nocnym Łowcy. Nastolatkowie pewnego wieczoru spotykają się przy ruinach Zamku Radosno. Jednak nie wszyscy tej nocy wracają do domu cali. Po 20 latach w Sokołowsku zaczynają ginąć ludzie: najpierw miejscowy pijaczek, następnie lokalny artysta. Sprawa może być powiązana z morderstwem dokonanym 20 lat na młodej dziewczynie. Czy zło panujące nad Górami Suchymi to mit czy jednak prawda? Jarosław Szczyżowski napisał genialną książkę pełną ludowych wierzeń oraz świetnego mrocznego klimatu. Całości charakteru dodają tajemnice skrywane przez bohaterów. Jednym słowem „Nocny Łowca” to powieść warta uwagi. Osadzenie historii w Górach Suchych nadaje niepowtarzalnego nastroju. Dodam tylko, że w ubiegłe wakacje miałam okazję odwiedzić miejsca wspomniane w książce tj. Andrzejówka, Waligóra, czy Rybnica Leśna, tym bardziej nadało to świetnego, ożywczego charakteru. Autor dzięki tej powieści zyskał u mnie etykietkę „do nadrobienia”. Brawa za świetną robotę!
" [...] Śmierć nie jest końcem, lecz przewróceniem klepsydry istnienia. [...]" Po świetnym i trzymającym w napięciu prequelu wiedziałam, że powieść "Nocny Łowca" Jarosława Szczyżowskiego będzie strzałem w dziesiątkę. I wiecie co? Miałam rację. Są emocje, jest napięcie, mroczne tajemnice i oczywiście zabójstwo sprzed lat. Poruszamy się w dwóch czasach, w roku 2006 i 2026. Oba czasy się ze sobą przeplatają, dzięki temu idealnie się dopełniają. Zakończenie było oczywiście zaskakujące, ale po cichu liczyłam na większy szok. W 2006 poznajemy grupę sześciorga przyjaciół — licealistów, którzy lekko są odklejeni od zwykłych uczniów. Interesują się lokalnym mrocznym folklorem. Gdy pewnego razu zostaje zamordowana jedna osoba z tej paczki, na świat zaczynają wypływać przerażające plotki. Czyżby powrócił tytułowy Nocny Łowca i zaczął ponownie rytualnie mordować? Po dwudziestu latach paczka przyjaciół ponownie się spotyka. Szczerze wam powiem, że nie wróży to nic dobrego, ale to odkryjecie już sami. W tej powieści podobała mi się tajemnica, którą trzeba odkryć, obłęd, który tutaj szerzy się gęsto i oczywiście na pozór sprytny morderca. Komu tak naprawdę zależy na powrocie Nocnego Łowcy? Czytając tę powieść, będziecie świadkami rodzącego się zła i jego złowieszczej siły, która po upływie wielu lat nie odpuszcza, a jeszcze bardziej się nasila. Można śmiało powiedzieć, że ewoluuje. Jeżeli lubicie mroczne thrillery, których akcja dzieje się w górskim złowieszczym klimacie, w którym można doświadczyć halucynacji, to idealnie trafiliście. W takim wypadku "Nocny Łowca" jest powieścią idealną dla was. Podczas czytania, uważajcie na siebie. Może być niebezpiecznie. Zło skrywa się za każdym rogiem. Czy odważycie się dotrwać do ostatniej strony? Dzięki zamieszczonej w książce mapie możemy wyruszyć na wycieczkę śladami bohaterów stworzonych przez Jarosława Szczyżowskiego. Jestem zachwycona świetną okładką. Jest ekstremalnie przerażająca. Jak na nią patrzę, mam ciarki na plecach.
Po lekturze „Nocnego Łowcy” Jarosława Szczyżowskiego długo nie mogłem wyrzucić tej historii z głowy. To thriller i kryminał, który wciągnął mnie nie tylko zagadką, ale przede wszystkim duszną, niepokojącą atmosferą Sudetów. Autor świetnie wykorzystuje lokalne legendy i buduje napięcie bez tanich chwytów – zamiast straszyć wprost, pozwala, by lęk narastał powoli. Szczególnie spodobało mi się połączenie dwóch planów czasowych oraz motyw dawnych tajemnic wracających po latach. Sokołowsko i Góry Suche stają się tu niemal pełnoprawnymi bohaterami opowieści. „Nocny Łowca” to dla mnie jedna z tych książek, które czyta się szybko, ale pamięta długo – zwłaszcza jeśli lubi się mroczne historie, sudecki folklor i kryminały z elementami grozy. Zdecydowanie polecam fanom klimatu w stylu Twin Peaks.