Widzę, że interesuje cię ciemność
Illarion Pawliuk
Książka
| Wydawnictwo: | Insignis |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 560 |
| Format: | 145x215 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Widzę, że interesuje cię ciemność
Uciekający przed demonami przeszłości psycholog kryminalny Andrij Hajster trafia do zapomnianego przez Boga i ludzi miasteczka Busłowy Sad. Pewnej zimowej nocy zaginęła tam mała dziewczynka. Na domiar złego w okolicy grasuje Bestia – seryjny morderca, którego zbrodnie miejscowi wolą ignorować…
W tym przeklętym miejscu, gdzie czas się zapętlił, a ludzie wiodą życie, którego nienawidzą, śledztwo nieustannie trafia w ślepy zaułek. Mimo to Hajster wierzy, że zaginiona dziewczynka wciąż żyje i że już niedługo uda mu się ją odnaleźć. Tyle tylko, że nikomu poza nim zupełnie na tym nie zależy.
„Widzę, że interesuje cię ciemność“ to opowieść o nieprzeniknionej ludzkiej obojętności i ciemności, którą w swoim wnętrzu nosi każdy z nas. O szczerości wobec samego siebie i o cenie, jaką jesteśmy gotowi zapłacić za zapomnienie. O grzechach, które przybierają realny kształt, i odkupieniu cenniejszym niż spokój.
Daj się porwać filmowej narracji Illariona Pawliuka, w której dziwaczne wydarzenia przeplatają się z motywami żałoby, poczucia winy i odkupienia, a wszystko to spowija chłodny realizm wschodnioeuropejskiego noir i namacalna obecność mistyki.
„Mroczny, hipnotyczny thriller, który zaczyna się od kryminalnej zagadki, a kończy zejściem w najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury“ – MARCEL MOSS
„Ukraińskie Twin Peaks. Mroczna kryminalna opowieść przepełniona niepokojącą symboliką, przejmującymi ludzkimi opowieściami i strachem. Jedna z tych książek, które zostawiają głęboki ślad w sercu“ – WOJCIECH CHMIELARZ
„Illarionowi Pawliukowi udało się stworzyć niepokojący, pełen niedopowiedzeń świat, gdzie zbrodnia jest tylko tłem do rozważań o ludzkiej obojętności i naturze zła. Oniryzm i wszechobecna symbolika dodają opowieści szczypty magii. Od tego, kto zabił, ważniejsze staje się, czy z mrocznego miasteczka w ogóle można się wydostać! Polecam zwłaszcza tym, którzy lubią historie zręcznie wymykające się sztywnym regułom gatunku“ – KATARZYNA PUZYŃSKA
Szczegółowe informacje na temat książki Widzę, że interesuje cię ciemność
| Wydawnictwo: | Insignis |
| EAN: | 9788368639544 |
| Autor: | Illarion Pawliuk |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 560 |
| Format: | 145x215 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-29 |
| Podmiot odpowiedzialny: | DRESSLER DUBLIN SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOSCIĄ ul. Poznańska 91 05-850 Ożarów Mazowiecki PL |
Podobne do Widzę, że interesuje cię ciemność
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Widzę, że interesuje cię ciemność
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kryminały i thrillery to moje ulubione gatunki i przeczytałam ich naprawdę sporo, ale powieść „Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka po prostu zwaliła mnie z nóg i pozostawiła z poczuciem przylegającego do skóry lepkiego mroku, którego nie potrafię z siebie strząsnąć. Według Nietzschego „gdy długo spoglądasz w otchłań, otchłań również spogląda w ciebie”, a ja przez kilka ostatnich wieczorów zanurzałam się coraz głębiej w mroczny, ciężki i hipnotyzujący klimat Busłowego Sadu. Bo to nie jest lekka powieść na jeden wieczór i choć krótkie rozdziały kuszą, by czytać dalej i dalej, to książka wymaga skupienia, by wyłuskać z niej całą mroczną kwintesencję. Główny bohater, Andrij Hajster, jest psychologiem policyjnym, który trafia do odciętej od świata, zasypanej śniegiem mieściny. Mężczyzna przywozi ze sobą bagaż świeżych i tych dawnych traum, ogromne poczucie straty i jeszcze większe - winy. Ma pomóc jako konsultant w śledztwie dotyczącym seryjnego m0rdercy, Bestii, oraz odnaleźć zaginioną Nadię, niezwykłą sześcioletnią dziewczynkę. I na tym dość standardowym dla każdego kryminału wstępie kończy się przewidywalność, bo historia szybko skręca w stronę niepokojącej, wymykającej się prawom fizyki i logiki opowieści. Miałam wrażenie, że autor puścił wodze fantazji, nie przejmując się jakimikolwiek ograniczeniami, i fascynowało mnie to z każdą kolejną stroną coraz bardziej. Tu rzeczywistość zaczyna się zacierać, załamuje się czas, znikają wspomnienia, zdarzenia zapętlają się w niewytłumaczalny sposób, a obraz sytuacji staje się coraz bardziej mętny. Na jaw wychodzą za to brudne sekrety i klaustrofobiczne tajemnice ukryte w katakumbach pod starą cukrownią. Mamy tu niewidomego barmana, hotel o wymownej nazwie „Lśnienie” i Bestię, która na zasadzie mimikry wtopiła się w lokalną społeczność. Co jest prawdą, a co iluzją? Gdzie kończy się śledztwo, a zaczyna metaforyczny sąd nad moralnością mieszkańców? Busłowy Sad to miejsce przesiąknięte beznadzieją, niewytłumaczalnym złem i przerażającą obojętnością. Nikt tu nie szuka dziecka, nikt nie przejmuje się m0rderstwami. A Andrij, niczym Don Kichot, samotnie walczy z wiatrakami, próbując przekonać kogokolwiek do swoich racji. Z wszechobecnej bieli śniegu ostro odcina się gęsta ciemność. Nie znajdziecie tu sielskiego, brueglowskiego krajobrazu, zewsząd wypływa mrok. To powieść utkana z kłamstw i przemilczeń, pełna fascynującej symboliki - od ptaków wyrywających się z ciała niczym dusze, po monety kładzione pod język, by przejść na „drugą stronę”. Zakończenie spina tę pozorną zawieruchę w wywołującą uśmiech, satysfakcjonującą całość. A tego uśmiechu, promyka nadziei przenikającego zdawać by się mogło nieprzeniknioną ciemność, nie spodziewałam się zupełnie! Ta historia totalnie przeorała mi głowę, w najlepszym tego słowa znaczeniu! Dawno nic mnie tak nie oszołomiło i nie wciągnęło do swojej literackiej czarnej dziury. Wchodząc do Busłowego Sadu i Wy poczujecie się jak Alicja w krainie bardzo mrocznych czarów… Jeśli szukacie czegoś, co łamie wszelkie schematy i wymyka się logice, to bierzcie i czytajcie, nawet się nie zastanawiajcie.
Czasami wystarczy jedno spojrzenie na okładkę, by poczuć, że dana historia mnie nawołuje. Dokładnie tak miałam w przypadku książki „Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka. Prosta, ale niesamowicie sugestywna oprawa, obietnica gęstej, mrocznej atmosfery i perspektywa lektury prozy zza naszej wschodniej granicy sprawiły, że poczułam do tej powieści trudne do wytłumaczenia przyciąganie. Nie trzeba było mnie długo namawiać! Sama historia rzuca nas w miejsce, o którym świat wolny od koszmarów woli nie pamiętać. Główny bohater, psycholog kryminalny Andrij Hajster, przybywa do zapomnianego przez Boga i ludzi Busłowego Sadu. Próbuje uciec przed własnymi demonami, ale na miejscu trafia wprost w paszczę cudzych. Pawliuk po mistrzowsku buduje atmosferę tej opowieści. Dba o najmniejsze detale, tworząc fabułę tak mięsistą i plastyczną, że bez problemu mogłaby posłużyć za scenariusz mrocznego, wciągającego serialu. Lektura pochłania błyskawicznie, choć z czasem historia robi się nie tylko intrygująca, ale i… bardzo dziwna. W mojej głowie podczas czytania raz po raz pojawiało się jedno słowo: groteska. Autor odważnie żongluje motywami i analogiami- czuć tu ducha Bułhakowa, malarski obłęd Boscha, a także mocne echa Boskiej Komedii Dantego i nawiązania biblijne. To fascynująca, pełna symboli mieszanka, która wciąga czytelnika w głąb wielowarstwowej układanki. Niezwykle mocną stroną powieści jest klimat Busłowego Sadu. Mimo urokliwej, wręcz romantycznej nazwy, to ponure, małe ukraińskie miasteczko wzbudzało we mnie nieustanny niepokój. Pawliuk stworzył z niego idealne zwierciadło ludzkiej pychy i obojętności- przestrzeń, w której grzechy bohaterów wychodzą na wierzch, a cena za ich ewentualne odkupienie okazuje się wyjątkowo wysoka. Dopełniają tego znakomicie nakreślone, wyraziste postaci. Każda z nich to indywidualność z własnym ciężarem doświadczeń zdolna do zaskoczenia nas w najmniej oczekiwanym momencie. Żeby jednak nie było zbyt kolorowo (a raczej zbyt ciemno),muszę wspomnieć o jednej rysie na tym pancerzu. Tożsamości Bestii można domyślić się stosunkowo szybko. Będąc miłośniczką długiego pozostawania w niepewności, poczułam lekkie rozczarowanie, że ten kluczowy element zagadki rozwiązałam w głowie nieco za wcześnie. Na szczęście Pawliuk broni się czymś więcej niż tylko kryminalną intrygą. Przestrzeń ponad pięciuset stron pozwoliła mi głęboko zżyć się z głównym bohaterem. Szczerze kibicowałam Hajsterowi i przeżywałam jego dramatycznym losy, a sama droga, jaką przebył autor, prowadząc go przez ten koszmar, zasługuje na duży szacunek. Co więcej, finał opowieści wynagrodził mi wszelkie drobne potknięcia- ostatni rozdział nieco mnie wzruszył, a samo zakończenie stało się moim ulubionym fragmentem całej książki. „Widzę, że interesuje cię ciemność” to historia pełna psychologicznej głębi, która nie tylko straszy i intryguje, ale przede wszystkim dotyka czegoś bardzo ludzkiego. Jeśli szukacie niebanalnej, niepokojącej lektury, która po zakończeniu zostaje w głowie na dłużej- zdecydowanie warto dać się zaprosić do Busłowego Sadu.
Dzisiaj będzie o książce dziwnej, niepokojącej, a jednocześnie wciągającej, o takim onirycznym kryminale, czyli o "Widzę, że interesuje cię ciemność" od Illariona Pawliuka. Głównym bohaterem jest Andrij, obecnie psycholog kryminalny, zmagający się z demonami przeszłości, ale i teraźniejszości. Zostaje on wysłany do tajemniczej, zapomnianej przez wszystkich wioski o nazwie Busłowy Sad, gdzie zaginęła mała dziewczynka, a w okolicy grasuje Bestia, seryjny morderca, którego mieszkańcy wioski wolą nie widzieć i nie reagować na kolejne morderstwa. Czy na razie brzmi to dziwnie? No, nie. Zwykły thriller/kryminał. Ale Busłowy Sad nie jest normalną wioską. Tutaj czas się zatrzymał, a mieszkańcy przeżywają swoje znienawidzone życie w kółko, powracając ciągle do niego. Ponadto, powieść ta jest pełna onirycznych, niepokojących momentów, z nawiązaniami do mitologii. Jest to również kryminał odnoszący się do psychologii ludzkiej, do obojętności, nienawiści oraz grzechów ludzkich. Pierwsze 200 stron, czyli mniej niż połowa tej książki była dla mnie trochę dziwna, ponieważ realizm był przeplatany z tym oniryzmem, ale raczej się nie mieszał, przez co nie wiedziałem w jaką stronę zamierza iść ten tytuł. Później całość bardzo fajnie zaczęła się mieszać, przez co dostaliśmy zagęszczenie akcji i oniryczny kryminał z niedopowiedzeniami. Ogólnie, powieść ta jest dużym misz-maszsm, z jednej strony niedopowiedziana fantastyka, z drugiej taki obyczajowy dramat i z trzeciej thriller. Książka momentami ma trochę vibe serialu "Dark" oraz innych niepokojących, dziwnych serii. Daje również do myślenia i zostaje w głowie na jakiś czas. Zdecydowanie polecam jeśli lubicie niepokojące klimaty, a do tego kryminały.
Mam poważny problem z „Widzę, że interesuje cię ciemność” Illariona Pawliuka. Polega on na tym, że nie sposób opowiedzieć o książce tak, by oddać jej esencję w zaledwie kilku zdaniach! Ilość warstw, metafor, symboli, motywów, wątków, nawiązań, jakie w tej jednej powieści autor zawarł, jest tak ogromna, że po przeczytaniu książki, miałam (i nadal mam) chęć zacząć lekturę od początku - i to nie dlatego, że czegoś nie zrozumiałam, bo historia układa się zaskakująco jasno, gdy już pozna się jej finał, a dlatego, że czuję, że tak wiele detali przy pierwszym czytaniu przegapiłam! A każdy jeden to prawdziwa perełka, która dopełnia ten skomplikowany, pozornie bardzo abstrakcyjny świat, który powstał w głowie autora. Bo choć historia zaczyna się jak dość typowy kryminał, to bardzo szybko typowości się pozbywa. Już na pierwszych stronach dostrzec można pierwsze sygnały, że będziemy kierować się raczej w stronę tego, co dla zwyczajnego człowieka niepojęte - wydarzenia, postacie i ich zachowania będą dziwne, będą odbiegać od normalności, będą bardzo alegoryczne. Będzie w nich słychać echa takich dzieł jak „Twin Peaks”, „Lśnienie”, „Alicja w Krainie Czarów”, „Mistrz i Małgorzata”, będzie miks znaczeń religijnych i mitologicznych. Kryminał bardzo szybko staje się po prostu bańką, w której zamyka się ten duszny, czarno-biały, pełen dźwięków, smaków i emocji świat. Świat, w którym każda z postaci ma coś złego na sumieniu, ale gorsze jest to, jak mocno stara się swój grzech ukryć. Autor pod lupę bierze ciemną stronę ludzkości, którą z taką uwagę maskuje każdy z nas i ubiera ją w powieść, która przypomina baśń. Baśń mroczną, duszną, baśń dla dorosłych, ale baśń. Bo w tym mroku jest też miejsce na przebłysk nadziei, który pozwala nie tracić wiary w szczęśliwe zakończenie.