Krew nie woda Kirk J.E. Książka
| Wydawnictwo: | Prószyński Media |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 408 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Krew nie woda
Niektóre potwory istnieją naprawdę. Mylne tropy. Fałszywy potwór. Prawdziwe zło. Inspektor Jack Logan pracuje w policji od dwudziestu lat i spotkał już niejedno monstrum. Przeniósł się na spokojne szkockie wyżyny, by uciec od spraw, które nie pozwalają mu w nocy zasnąć. Nic z tego. Na brzegu Loch Ness zostaje znalezione bestialsko okaleczone ciało. Media od razu ogłaszają: „Potwór z jeziora zaatakował”. Natychmiast ściągają tam tłumy łowców Nessie, turystów oraz ludzi żądnych krwi. Logan i jego zespół muszą działać szybko, by amatorzy sensacji nie zatarli śladów. Presja rośnie z każdą godziną, tropów jest wiele, tym bardziej że fałszywe potwory odwracają uwagę od prawdziwego zła. To śledztwo może okazać się największym wyzwaniem w karierze Jacka. Lecz jeśli wykona choć jeden fałszywy ruch – zarazem ostatnim. Tymczasem daje o sobie znać dawny wróg… Mroczny klimat, szybkie tempo i czarny humor – szkocki „tartan noir” w najlepszym wydaniu. J.D. Kirk to szkocki autor kryminałów, który skrywa wielką tajemnicę: tak naprawdę nie istnieje. Pod swoim prawdziwym nazwiskiem – Barry Hutchison – opublikował wiele nagradzanych książek dla dzieci i dorosłych, scenariuszy i komiksów. Liczne morderstwa popełnia zaś jako J.D. Kirk (nikt nie wie, co oznacza J.D., ale też nikomu to specjalnie nie przeszkadza). Odkąd w 2019 roku napisał pierwszą powieść o Jacku Loganie, sprzedał ponad trzy miliony książek, wielokrotnie trafiał na listy bestsellerów, a w 2024 roku Amazon zaliczył go do sześciu najbardziej poczytnych autorów formatu kindle. Fani kochają go za dynamiczne zwroty akcji, mrożące krew w żyłach morderstwa i poczucie humoru. Recenzje: Inspektor Logan z pewnością stanie się jednym z ulubionych detektywów Szkocji. – Adam Croft Wciągająca. – Simon McCleave Wybitna. – Caro Ramsay Błyskotliwa i piekielnie zabawna. – Marion Todd Żwawe tempo i iskrzące dialogi. – Douglas Skelton Przemawiająca do wyobraźni i surowa. – Lynne McEwan Perfekcyjnie wyważone tempo, wspaniale nakreśleni bohaterowie… z wystarczającą liczbą zwrotów akcji, by zadowolić nawet najbardziej wymagających czytelników – ta książka mknie niczym rozpędzony pociąg. – James OswaldSzczegółowe informacje na temat książki Krew nie woda
| Wydawnictwo: | Prószyński Media |
| EAN: | 9788384440360 |
| Autor: | Kirk J.E. |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 408 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-05 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Prószyński Media Sp. z o.o. Rzymowskiego 28 02-697 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Krew nie woda
Inne książki Kirk J.E.
Inne książki z kategorii Horror
Oceny i recenzje książki Krew nie woda
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Chciałem Was ponownie zaprosić do Szkocji, abyśmy wspólnie z inspektorem Jackiem Loganem rozwiązali kolejne zagadkowe morderstwo, czyli dziś opowiem Wam o książce "Krew nie woda" od J. D. Kirka. Tym razem Jack Logan musi rozwiązać nietypowe m0rderstwo: bestialsko okaleczone ciało młodej kobiety zostaje wyłowione z Loch Ness, a media i poszukiwacze potworów od razu stawiają na słynnego potwora, przeszkadzając w śledztwie. Do tego inspektorowi na ręce patrzy jego przełożony, a w mieście Jack Logan spotyka swojego dawnego, osobistego wroga. Jeśli śledzicie moje konto, no to możecie wiedzieć, że poprzedni tom tej serii, "Stosy kości", wybitnie mi się podobał, zatem moje oczekiwania były ogromne. I zostały spełnione, choć w pewnym momencie obawiałem się, że "Krew nie woda" będzie tytułem jedynie bardzo dobrym, a nie świetnym. Jednakże jest to powieść genialna. Uwielbiam styl J.D. Kirka, to budowanie napięcia, klimat mglistej Szkocji oraz bardzo nietypowe rozwiązania spraw. Sama fabuła jest niezmiernie wciągająca, jest to idealny mix śledztwa oraz mocnej akcji, ale i humoru, reprezentowanego przez jednego z policjantów, który jest moim ulubieńcem. Ponadto, choć przewidziałem pośrednio winnego, bo wytypowalem sobie grono podejrzanych, to jednak zakończenie mocno mnie zaskoczyło. Było bardzo nietypowe, tak jak w pierwszym tomie, ale i niepokojące. Seria o Jacku Loganie jest jak na razie świetna i na szczęście nie będę musiał długo czekać, aby dowiedzieć się czy trzeci tom również taki jest bo Wydawnictwo Prószyński zaplanowało premierę "Kodu zabijania" na 30 czerwca.
Pierwsze wrażenie? Mroczne szkockie wyżyny, ulewny deszcz i ciało w rzece. I ten cholernie cięty humor detektywa Logana, który sprawia, że chce się czytać dalej nawet kiedy robi się naprawdę nieprzyjemnie. Fabuła? Wyobraź sobie mroczne, szkockie wyżyny, gdzie legenda o potworze z Loch Ness nagle staje się przerażająco realna. Właśnie w taki klimat wrzuca nas J.D. Kirk w drugim tomie swojej serii. Niespokojny detektyw na emeryturze. Głównym bohaterem jest doświadczony inspektor Jack Logan. Po latach ścigania psychopatów i przeżytych traumach, przenosi się w spokojne szkockie góry, szukając wytchnienia i ucieczki przed przeszłością, która nie daje mu spać po nocach. Ma nadzieję na nieco spokojniejszą służbę, ale los, jak to on, ma wobec niego inne plany. Potwór z Loch Ness atakuje? Spokój na wyżynach zostaje brutalnie przerwany, gdy na brzegu słynnego jeziora zostaje znalezione bestialsko okaleczone ciało. Szalona pogoń za sensacją. Morderstwo od razu rozgrzewa media do białego stopnia. Te natychmiast ogłaszają, że to sprawka „Potwora z Loch Ness”. Do miasteczka zjeżdżają się tłumy łowców Nessie i turyści żądni sensacji, którzy nieświadomie utrudniają śledztwo i zacierają kluczowe dowody. Mroczne sekrety małej społeczności. Podczas gdy wszyscy szukają mitycznego stwora, Logan i jego zespół muszą działać szybko i skupić się na prawdziwym, ludzkim złu. Szybko okazuje się, że pozory mylą, a w małej, hermetycznej społeczności, gdzie każdy kogoś zna, roi się od sekretów, półprawd i mrocznych tajemnic. Prawdziwy potwór może być znacznie bliżej, niż ktokolwiek się spodziewa. Śledztwo z ogromną presją czasu. Czasu jest niewiele, a presja rośnie z każdą godziną. Logan musi lawirować między fałszywymi tropami, które odwracają jego uwagę od prawdziwego zła, a politycznymi naciskami z góry. To śledztwo może okazać się największym wyzwaniem w jego karierze, a jakiekolwiek potknięcie może być dla niego ostatnim. Dodatkowo, w najgorszym możliwym momencie, z mroków przeszłości wychodzi stary wróg, przez co gra toczy się nie tylko o rozwiązanie zagadki, ale i o życie. Czy zatem chodzi o szaleńca, czy prawdziwy mityczny potwór? Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko odesłać Cię do lektury – gwarantuję, że będziesz zaskoczony, podobnie jak ja! J.D. Kirk mistrzowsko miesza śledztwo z prywatnymi demonami bohaterów, a każdy trop prowadzi w coraz mroczniejsze zakamarki. Nie brakuje zwrotów akcji, które zwalają z nóg i momentów, kiedy cisza w pokoju robi się głośna. Bohaterowie to prawdziwy majstersztyk. Jack Logan – zgorzkniały, zmęczony życiem, ale lojalny jak mało kto. Jego załoga? Każde z nich ma swój bagaż, własne dziwactwa i momenty, które wyciskają łzy (albo wybuch śmiechu w najmniej odpowiednim momencie). Czujesz ich strach, złość, bezsilność. I ogromną potrzebę sprawiedliwości. Tempo? Od pierwszej strony gaz do dechy, ale z przystankami na złapanie oddechu. Autor pisze jak facet, który wie, że czytelnik nie chce opowiadań – chce być W ŚRODKU akcji. Dialogi ostre, cięte, naturalne. Opisy miejsc tak plastyczne, że czujesz zapach torfu i wilgoci. Dla kogo? Dla fanów szkockich kryminałów z pazurem (czytajcie: Stuart MacBride, Chris Carter). Dla tych, którzy lubią, gdy humor miesza się z grozą, a sprawiedliwość ma swoją cenę. Nie dla osób o słabych nerwach – brutalność jest tu obecna, ale nigdy bez sensu.
Po raz drugi mogłam śledzić losy inspektora Jacka Logana, stworzonego przez J.D. Kirka. Tom 2 będzie dla niego bardzo niebezpieczny. Przyjdzie mu się zmierzyć z trudną sprawą, w której w brutalny sposób zostaje zabita kobieta. Wszystko na to wskazuje, że był to mord rytualny. A jej oprawcą był prawdziwy potwór. Czyżby potwór z Loch Ness się ujawnił? Tego oczywiście wam nie zdradzę. Autor w idealny sposób pokazuje nam, co może się zdarzyć, gdy będziemy zadzierać z duchami, używając między innymi tablicy Ouija. Z własnego doświadczenia powiem wam, że jest to bardzo niebezpieczne. Inspektor Jack Logan jest godny naśladowania. Uwielbiam jego ironiczne poczucie humoru i przemyślenia. Cieszę się, że ma tak duży dystans do samego siebie. W jego zawodzie to jest bardzo potrzebne, żeby po prostu nie zwariować. Życzę mu dużo sukcesów na polu prywatnym. Mam nadzieję, że uda się jemu odbudować relację z jego dorosłą córką. Niestety jego praca mu tego nie ułatwia. Obecnie pracuje z idealną ekipą, która staje dosłownie na rzęsach i często ryzykuje własnym życiem, żeby rozwiązać sprawę brutalnej zbrodni. Tropów będzie dużo. Komuś intensywnie zależy na tym, żeby prawda nigdy nie wyszła na jaw. Dlaczego? Okaleczone ciało kobiety, które w dziwnych okolicznościach wypłynęło z jeziora Loch Ness, wzbudzało tanią sensację i niestety ściągnęło tłumy gapiów i dziennikarzy. To niestety nie wróżyło niczego dobrego. Historia ukryta na kartkach powieści "Krew nie woda” jest dosyć mroczna i trzymająca w napięciu prawie do ostatniej strony. J.D. Kirkowi udało się stworzyć taką opowieść, której nie da się odstawić, nim oczywiście nie pozna się zakończenia. I tu pojawia się coś zaskakującego, po pierwsze oczywiście personalia sprawcy, które mocno wbijają w fotel, a po drugie, zachęcający fragment do przeczytania kolejnej części przygód inspektora Logana i odkrycia, tego co nieznane. Jeżeli lubicie czytać klimatyczne kryminały, które zabierają was do pięknej Szkocji, to polecam wam całą serię z inspektorem Loganem. Najpierw przeczytajcie "Stosy kości", a dopiero później zabierzcie się za "Krew nie woda". Tak lepiej zrozumiecie postawę Logana i jego nowych kompanów. Kryminał "Krew nie woda" szybko się czyta. Nie ma tutaj powolnej akcji. A im było bliżej rozwiązania sprawy, tym byłam bardziej podekscytowana. Nie zapomnę szoku, gdy nastąpił całkowity zwrot akcji. Mam nadzieję, że kiedyś zobaczę inspektora Logana na dużym lub małym ekranie.