Dom zdrojowy Dulawka Agnieszka Płoszaj Książka
| Wydawnictwo: | Prozami |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 256 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Dom zdrojowy Dulawka
Luksusowe sanatorium, dwie seniorki, natrętny adorator, a do tego trup… Zofia Słoneczko – kobieta spokojna i dobroduszna, lecz z tendencją do wpadania w kłopoty. Krystyna Pająk – jej kuzynka o żywiołowym temperamencie i rozrywkowym podejściu do życia. Wspólny wyjazd miał być okazją do podreperowania zdrowia (dla tej pierwszej) oraz szansą na zdobycie nowych znajomości (dla tej drugiej)… Kiedy w ekskluzywnym domu zdrojowym jeden z kuracjuszy nagle umiera, wszystko wskazuje na to, że właśnie Zosia miała z nim kontakt jako ostatnia. Dość burzliwy zresztą, co mogą potwierdzić świadkowie. Staje się zatem pierwszą z podejrzanych, choć ona sama niewiele pamięta oprócz tego, że spała. Chyba… Spokojny turnus szybko zamienia się w serię coraz dziwniejszych wydarzeń. A gdy w samym środku tego zamieszania pojawiają się Setka i Cięta, jedno jest pewne – spokój w Dulawce właśnie się skończył. Czy przyjaciółki zdołają odkryć, kto w tym uzdrowisku postanowił sięgnąć po naprawdę radykalną terapię?Szczegółowe informacje na temat książki Dom zdrojowy Dulawka
| Wydawnictwo: | Prozami |
| EAN: | 9788368249675 |
| Autor: | Agnieszka Płoszaj |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 256 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-10 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Wydawnicza Literatura Inspiruje Sp. z o.o. Krucza 16/22 00-526 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Agnieszka Płoszaj
Oceny i recenzje książki Dom zdrojowy Dulawka
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Klasyczny mroczny kryminał czy śmiech i zagadka? Co wolicie? Bohaterki skradły mi serce. Jak nie lubić Magdaleny Setki albo Zosi Słoneczko? Nie da się. A mamy tu cała plejadę wybitnych jednostek. Jest jeszcze gwiazda towarzysko uzdrowiskowa Krysia Pająk, która miała być podporą dla Zosi. A że Zosia stała się podejrzaną o morderstwo to wzywa Madzię, aby pomogła rozwikłać zagadkę tajemniczej dekapitulacji Wacka. Galimatias? To czytajcie dalej... Otóż Zosia to taka Krysia Tuchołowa nie żeby specjalnie ale przez przypadek zawsze coś odwali, pechowa jakaś czy co? Mąż jej Stanisław ufundował senatorium dla kuzynki Krysi, aby ta pilnowała mu żony. Pilnowała żeby nic pechowego się jej nie przydarzyło a nie dlatego, że życie romantyczne kwitnie w senatoriach. Ośrodek senatoryjny oferuje zabiegi i rytuały medycyny alternatywnej i holistycznej. Czyli wąchanie kadzidełek, przytulanie drzew oraz inne fanaberie. A z takimi kuracjuszami każde "natchnione" spotkania przynoszą przyziemne kłopoty i wpadki. Spacer po lesie gdzie chłonąć się winno jak najwięcej z darów natury kończy się atakiem mrówek na Krysie. Zajęcia na basenie to wybory senior miss i mistera Dulawki. Owszem na basenie też można urządzić niezłą hecę. Ale do meritum. Otóż Krysia wybrała już swojego Don Juana senatoryjnego. Zosia jako że jest szczęśliwą mężatką skutecznie opiera się zalotom Wacka. Puszcza przy tym zacne wiązanki i groźby. Więc jak ma nie być podejrzana, kiedy Wacek wyjechał z senatorium nogami do przodu? Dawno nie czytałam komedii kryminalnej. Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji, to był strzał w dziesiątkę. Przygody kuracjuszy jakby żywcem wzięte z Ciechocinka. Od razu zaznaczę nie byłam, nie ten wiek. Atak mrówek, końskie podchody starszych romantyków gawędziarzy. Świetne to było. Do tego w tle goście Dulawki padają jak muchy a gdzieś tam czai się morderca. Tu każdy ma coś na sumieniu. Uwielbiam takie historie z jednej strony zagadka, która trzyma w napięciu, a z drugiej lekkość i humor, które robią całą robotę. Kryminał, przy którym śmiejesz się głośniej niż podejrzani kłamią.