Domek nad Jeziorem Borzymskim Agnieszka Łepki Książka
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 454 |
| Format: | 130x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Domek nad Jeziorem Borzymskim
Czasem największym aktem odwagi jest postawienie na siebie
Bycie rozwódką czy starą panną to wstyd – tak przez lata powtarzała matka Oliwii i Moniki. Dziś, jako dorosłe kobiety, siostry próbują odnaleźć wiarę w siebie, dźwigając ciężar pokoleniowej traumy.
Oliwia podporządkowuje swoje życie innym – partnerowi, jego dzieciom oraz wiecznie niezadowolonej matce. Kiedy niespodziewanie dziedziczy domek w Borzymiu, po raz pierwszy od dawna dostrzega dla siebie szansę na lepsze jutro. Choć o tym miejscu krążą mroczne legendy, czuje, że właśnie tam mogłaby odnaleźć azyl. Problem w tym, że nie jest jedyną osobą, która pragnie tego spadku…
Monice tak bardzo zależy na zerwaniu z łatką „starej panny”, że decyduje się na małżeństwo, które z czasem okazuje się pułapką. Jej codzienność staje się klatką. Inną niż ta, w której tkwi Oliwia, lecz równie bolesną.
Wkrótce dwie siostry z dwóch różnych światów będą musiały zadać sobie te same pytania: ile trzeba poświęcić, by wreszcie odzyskać siebie? I czy starczy im na to odwagi?
Szczegółowe informacje na temat książki Domek nad Jeziorem Borzymskim
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| EAN: | 9788384233658 |
| Autor: | Agnieszka Łepki |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 454 |
| Format: | 130x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-03 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.) Świętojańska 9/4 81-368 Gdynia PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Domek nad Jeziorem Borzymskim
Inne książki Agnieszka Łepki
Oceny i recenzje książki Domek nad Jeziorem Borzymskim
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Domek nad Jeziorem Borzymskim autorstwa Agnieszka Łepka to poruszająca i bardzo życiowa powieść obyczajowa, która skupia się na relacjach rodzinnych, wewnętrznych zmaganiach i trudnej drodze do odnalezienia siebie. To historia dwóch sióstr, które na pierwszy rzut oka żyją zupełnie innymi życiami, ale w rzeczywistości łączy je coś znacznie głębszego – ciężar wychowania w poczuciu wstydu, niespełnionych oczekiwań i braku akceptacji. Fabuła koncentruje się wokół Oliwii i Moniki. Oliwia od lat żyje dla innych – podporządkowuje się partnerowi, jego dzieciom i wymagającej matce, zatracając gdzieś po drodze samą siebie. Niespodziewany spadek w postaci domku nad jeziorem w Borzymiu staje się dla niej czymś więcej niż tylko nieruchomością – to symbol szansy na nowe życie, przestrzeń, w której mogłaby w końcu odetchnąć i zacząć na nowo. Jednak miejsce to owiane jest tajemnicą, a dodatkowo nie tylko ona widzi w nim swoją przyszłość. Z kolei Monika, pragnąc za wszelką cenę udowodnić sobie i innym swoją „wartość”, decyduje się na małżeństwo, które zamiast szczęścia przynosi jej poczucie zamknięcia i rozczarowania. Jej historia pokazuje, jak łatwo można wpaść w pułapkę oczekiwań i jak trudno się z niej wydostać. Bohaterki są bardzo autentyczne – pełne wątpliwości, lęków i sprzecznych emocji. To kobiety, które próbują odnaleźć siebie w świecie, który przez lata mówił im, kim powinny być. Ich historie są różne, ale prowadzą do podobnych pytań: o własną wartość, o granice, o odwagę do zmiany. W książce pojawia się wiele ważnych motywów – przede wszystkim motyw pokoleniowej traumy i wpływu wychowania na dorosłe życie, ale też poszukiwania siebie, potrzeby wolności, siły kobiecej solidarności i odwagi, by w końcu postawić na siebie. Domek nad jeziorem staje się tu nie tylko miejscem akcji, ale też symbolem nadziei, ucieczki i nowego początku. Emocje, które towarzyszą tej historii, są bardzo prawdziwe i bliskie – od smutku i frustracji, przez bezsilność, aż po nadzieję i momenty wewnętrznego przebudzenia. To książka, która momentami boli, bo dotyka rzeczy trudnych, ale jednocześnie daje poczucie, że zmiana jest możliwa. Styl autorki jest lekki i bardzo naturalny, dzięki czemu książkę czyta się płynnie i z zaangażowaniem. To jedna z tych historii, które wciągają nie przez dynamiczną akcję, ale przez emocje i relacje między bohaterami. Idealnie sprawdzi się na spokojny, wiosenny wieczór – kiedy ma się ochotę na coś refleksyjnego, ale jednocześnie otulającego. To książka dla osób, które lubią powieści obyczajowe z głębszym przesłaniem, historie o kobietach, ich wyborach i drodze do siebie. Szczególnie trafi do tych, którzy cenią opowieści o emocjach, relacjach i wewnętrznych przemianach. To ciepła, choć momentami bolesna historia o odwadze, by zawalczyć o własne życie. Jeśli szukasz książki, która porusza, daje do myślenia i jednocześnie zostawia z nutą nadziei, zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Czy jest coś lepszego niż książka, która pachnie lasem, wodą i letnią beztroską? Już po pierwszych stronach wiedziałam, że nie wyjdę z tego klimatu. Fabuła? Otulająca jak koc o zachodzie słońca. Nie znajdziecie tu wartkiej akcji, za to jest mnóstwo tych chwil – rozmów przy herbacie, skrzypienia podłóg, niespiesznych spacerów nad wodę. Autorka snuje historię, która toczy się własnym rytmem. I uwierzcie – im bardziej zwalniacie, tym bardziej ona wchodzi pod skórę. „Domek nad Jeziorem Borzymskim” to powieść obyczajowa Agnieszki Łepki, której bohaterką jest Oliwia – kobieta, która od zawsze podporządkowuje swoje życie innym: partnerowi, jego dzieciom i wiecznie niezadowolonej matce. Kiedy niespodziewanie dziedziczy domek w Borzymiu, po raz pierwszy dostrzega dla siebie szansę na lepsze jutro. To miejsce, choć owiane mrocznymi legendami, staje się dla niej azylem, ale musi zmierzyć się z faktem, że nie jest jedyną osobą, która pragnie tego spadku. Równolegle poznajemy losy jej siostry, Moniki, która desperacko chce zerwać z łatką „starej panny” i wikła się w toksyczne małżeństwo. Dwie siostry z dwóch różnych światów muszą zadać sobie te same pytania: ile trzeba poświęcić, by wreszcie odzyskać siebie? Bohaterowie… są po prostu prawdziwi. Na początku pomyślałam: „No dobrze, ale gdzie ten dramat?” – a potem dotarło, że dramat to nie musi być eksplozja. Czasem to cichy żal, niewypowiedziane słowa albo tęsknota za czymś, co już minęło. Autorka genialnie pokazuje emocje między wierszami i ja to kupuję z miejsca. Tempo jest leniwe – jak weekend nad jeziorem, na którym nic się nie musi. Styl? Lekki, wciągający, momentami emocjonalny, ale bez przesłodzenia. Czyta się tak, jakby ktoś opowiadał historię przy kominku. Zero zbędnych opisów, za to całe mnóstwo atmosfery. Komu polecam? Każdemu, kto ma dość wyścigu szczurów i pragnie się zatrzymać. To książka dla fanów powolnych historii obyczajowych, nostalgicznych dreszczyków (bez dreszczyku w sensie kryminału!) i ludzi, którzy kochają mazurskie klimaty. Jeśli lubicie Katarzynę Michalak czy Agnieszkę Krawczyk – to będzie strzał w dziesiątkę.