Złe decyzje Książka
| Wydawnictwo: | Sonia Draga |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 376 |
| Format: | 143x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Złe decyzje
Pięcioro przyjaciół z czasów studenckich przyjeżdża na Wyspy Westmana u wybrzeży Islandii, aby wziąć udział w pogrzebie koleżanki. To miało być zamknięcie rozdziału, ostatnie pożegnanie, które zakończy mroczną historię – zamiast tego otwiera ją na nowo. Kiedy burza odcina wyspę od stałego lądu, a telefony milkną, na jaw wychodzą skrywane przez lata sekrety. I żadna śmierć nie wydaje się przypadkowa.
Wkrótce potem na skalistej plaży nieopodal domu, w którym zatrzymali się przyjaciele, zostają odnalezione dwa ciała. Na miejsce wraz z grupą techników przybywa lekarka sądowa Idunn, by wesprzeć lokalnych stróżów prawa.
Dla Idunn, która tutaj dorastała, to powrót do skomplikowanych relacji rodzinnych i duchów przeszłości, a te wolałaby trzymać jak najdalej od siebie. Czy ktokolwiek opuści wyspę bez szwanku?
Szczegółowe informacje na temat książki Złe decyzje
| Wydawnictwo: | Sonia Draga |
| EAN: | 9788368542356 |
| Tłumaczenie: | Paweł Cichawa |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 376 |
| Format: | 143x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-08 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Sonia Draga Sp. z o.o ul. Fitelberga 1 40-588 Katowice PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Złe decyzje
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Złe decyzje
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Islandzka autorka Yrsa Sigurðardóttir już nieraz udowodniła, że jak nikt inny potrafi budować surowe, małomiasteczkowe kryminały, w których emocje postaci pogłębiane są przez otaczającą ich naturę. Nie inaczej jest w “Złych decyzjach”, których akcja toczy się w mocno klaustrofobicznym miejscu - na niewielkiej wysepce Heimaey, z której chwilowo nie ma ucieczki, za co oczywiście odpowiadają warunki atmosferyczne. Historia rozpisana jest na dziewięć dni akcji, które podzielone są na pół - część toczy się przed makabrycznym odkryciem, część po, a rozdziały je opisujące ułożone są naprzemiennie. W tych, które toczą się przed, doskonale utrzymany jest klimat thrillera psychologicznego. Tam grupka znajomych spotyka się po latach, by pożegnać starą znajomą, której śmierć budzi w nich wyrzuty sumienia. Tam napięcie narasta subtelnie, ale skutecznie, a jedna zła decyzja, a może w ogóle brak decyzji powodują lawinę, która, co jasne od początku, skończy się katastrofalnie. Z kolei rozdziały toczące się po, to spokojny kryminał przedstawiony oczami patolożki, której prywatne niepoukładane emocje wpływają na to, jak mocno sama angażuje się w śledztwo. I tu nie brakuje wagi podejmowanych decyzji, przede wszystkim tych z przeszłości, które ciągle tak mocno wpływają na teraźniejszość. Cała powieść solidnie zmusza do refleksji nad tym, jak łatwo jest oddać nam ster, gdy robi się ciężko i jak łatwo przekraczać granice, których w ferworze chwili, w emocjach nawet nie zauważamy. Autorka dobrze wyczuwa naturę człowieka i przedstawia ją w sposób bezlitośnie dosadny. Ciężar emocjonalny, jaki ta powieść sobą niesie, jest naprawdę ogromny! Ps. “Złe decyzje” to drugi tom serii Czarny lód, jednak ze “Znikąd pomocy” powiązany jest nieznacznie, przez co można czytać każdy z nich niezależnie.
Masz dobrą intuicję w kwestii książek? Ja przyznam szczerze i nieco nieskromnie, że mam całkiem niezłą! Tym razem także literacki nos mnie nie zawiódł. Czułam, że „Złe decyzje” Yrsy Sigurðardóttir okażą się klimatycznym i wciągającym kryminałem, ale to, co zaserwowała autorka, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Ta intryga nie tylko mnie wciągnęła- ona mnie wręcz pochłonęła, a surowy, islandzki krajobraz sprawił, że podczas lektury miałam ochotę mocniej otulić się kocem. Wszystko zaczyna się od powrotu do przeszłości, który- jak to w dobrych thrillerach bywa- okazuje się fatalnym pomysłem. Pięcioro dawnych przyjaciół z czasów studenckich spotyka się na archipelagu Westman, u poszarpanych brzegów Islandii. Powód jest smutny: pogrzeb wspólnej koleżanki. To spotkanie miało być ostatnim pożegnaniem, symbolicznym domknięciem mrocznego rozdziału z ich młodości. Los ma jednak inne plany. Gdy nad wyspę nadciąga potężna burza, odcinając bohaterów od świata, dawne tajemnice zaczynają pękać jak lód. Kiedy na pobliskiej plaży zostają znalezione dwa ciała, do akcji wkracza patolog sądowa, Idunn. Dla niej to nie jest tylko kolejne zlecenie, lecz powrót do domu, z którego uciekła, i konfrontacja z duchami, o których wolałaby zapomnieć. Pytanie tylko, czy komukolwiek uda się opuścić tę wyspę w jednym kawałku? Główna bohaterka, Idunn, od razu zyskała moją sympatię. Mam ogromną słabość do postaci introwertycznych, a tutaj dostajemy portret kobiety niezwykle ciekawej, wycofanej, a jednocześnie fascynującej. Autorka pozwala nam zajrzeć głęboko w jej przeszłość, zrozumieć, jakie wydarzenia ukształtowały ją jako profesjonalistkę i człowieka. To nie jest papierowa postać- to żywa osoba, z której emocjami łatwo się utożsamić. Konstrukcja powieści została świetnie dopracowana. Historia toczy się dwutorowo: z jednej strony obserwujemy grupę przyjaciół uwięzionych w dusznej atmosferze wzajemnych podejrzeń, z drugiej- śledzimy Idunn i ekipę dochodzeniową, którzy krok po kroku odkrywają makabryczną prawdę. Mimo że akcja obejmuje zaledwie kilka dni, napięcie ani na moment nie spada. Yrsa Sigurðardóttir po mistrzowsku operuje nastrojem- mamy tu dziwaczne pomyłki, tytułowe złe decyzje, które wywołują lawinę nieszczęść, i sceny tak gęste od emocji, że niemal czuć je na własnej skórze. Szczególnie mocno trzymały mnie w napięciu rozdziały z perspektywy grona przyjaciół. W pewnym momencie granice między lojalnością a zdradą tak bardzo się zatarły, że sama nie wiedziałam, komu ufać. Gdyby nie ten wszechobecny, nastrojowy mrok, niektóre sytuacje wynikające z ludzkiej głupoty mogłyby wydać się niemal komiczne, ale autorka dba o to, by uśmiech szybko zamierał na ustach. Nieoczekiwane zwroty akcji to tutaj norma, a makabryczne opisy tylko potęgują wrażenie, że uczestniczymy w czymś niebezpiecznym. Podsumowując, „Złe decyzje” całkowicie mnie urzekły. Polubiłam stonowany, a jednocześnie porywający styl pisania islandzkiej królowej kryminału. Na froncie osobistym Idunn otwiera właśnie nowy rozdział i przyznam szczerze, że już teraz z niecierpliwością wyglądam kontynuacji jej losów. Jeśli szukacie książki, która nie pozwoli Wam zasnąć, dopóki nie poznacie prawdy, i która oczaruje Was swoim surowym klimatem- to jest właśnie ta pozycja. Gorąco polecam, to była wyśmienita literacka uczta!