Wilczy bilet
Młyńczak Kacper
Książka
| Wydawnictwo: | Muza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 130x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Wilczy bilet
Major Leopold Kryński cztery lata temu spartaczył nieautoryzowaną misję na Ukrainie. Jej celem miało być uratowanie agenta Wadima, ale wszystko poszło nie tak jak trzeba. Kryński wywołał skandal dyplomatyczny i musiał odejść ze służby. By uniknąć konsekwencji karnych, godzi się na postawione żądania - nie wjedzie nigdy więcej na terytorium Ukrainy, chyba że uzyska zgodę polskich służb i strony ukraińskiej. Obecnie pracuje jako kiepsko opłacany tłumacz literacki, zmagając się z frustracją i syndromem odstawienia adrenaliny. Smutną rutynę przerywa nagły kontakt od Kornela Lipińskiego, multimilionera, dla którego rok wcześniej wykonywał audyt bezpieczeństwa. Biznesmen chce zlecić Kryńskiemu odnalezienie swojego syna, Mikołaja, początkującego dziennikarza śledczego, który od kilku dni nie daje znaku życia. Kryński, z uwagi na kiepską sytuację finansową, przyjmuje zadanie. Choć początkowo wydaje się ono całkiem proste, były szpieg szybko odkrywa, że sprawa może mieć drugie dno…
Szczegółowe informacje na temat książki Wilczy bilet
| Wydawnictwo: | Muza |
| EAN: | 9788328739178 |
| Autor: | Młyńczak Kacper |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 130x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-10 |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Wilczy bilet
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Wilczy bilet
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kacper Młyńczak w gatunku thrillera szpiegowskiego debiutuje “Wilczym biletem” i robi to w bardzo klimatycznym, filmowym, fajnie nawiązującym do klasyki stylu. Poprzez zwrócenie uwagi na detale lekko spowalnia akcję, ale nie na tyle, by czytelnik mógł narzekać na nudę - historia toczy się dobrym tempem, a spora jej część opowiedziana jest w zgrabnie wypadających dialogach, nieraz podszytych ironiczną nutą. Rzecz dzieje się w Polsce i Ukrainie, a naprzemienna narracja, która daje nam wgląd w misję odnalezienia zaginionego dziennikarza i machlojki polskich służb, prowadzona jest z wyczuciem - autor nie odciąga uwagi pobocznymi wątkami i ta prostota fabularna, w której intrygujących twistów nie brakuje, staje się dużym atutem powieści. Kolejnym są postacie - niezależnie od wagi fabularnej budzą emocje, a jednocześnie pozostawiają miejsce na wątpliwości, po której stronie tak naprawdę stoją. Oczywiście zgodnie z zasadą gatunku, wątków politycznych i uwikłania służb nie da się uniknąć, jednak i to nie przytłacza - przedstawione są na tyle zwięźle i przejrzyście, że nawet czytelnik sięgający po ten gatunek po raz pierwszy nie powinien czuć się zagubiony czy znudzony. Podoba mi się też, że mimo znajomego rytmu fabularnego, historia jako całość nie daje się porwać schematom, a wręcz odwrotnie - czerpie z gatunku to, co dobre, dając fajne poczucie świeżości. Czekam na kontynuację! Bo będzie, prawda?
„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi". Niektóre książki czyta się z zainteresowaniem. Inne z wypiekami na twarzy. Są jednak i takie, które nie pozwalają o sobie zapomnieć jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. Dla mnie właśnie taki okazał się „Wilczy bilet” Kacpra Młyńczaka. Już od pierwszych rozdziałów czuć, że nie będzie to jedynie opowieść o zaginięciu młodego człowieka. To historia o świecie, w którym prawda ma wiele twarzy, lojalność jest towarem deficytowym, a za pozornie niewinnymi decyzjami kryją się konsekwencje zdolne zniszczyć niejedno życie. Leopold Kryński, były funkcjonariusz służb specjalnych, otrzymuje zadanie odnalezienia syna wpływowego biznesmena. Z pozoru sprawa wydaje się stosunkowo prosta, jednak bardzo szybko zaczyna przypominać labirynt pełen ślepych zaułków, fałszywych tropów i ludzi, którzy zbyt wiele mają do stracenia, by pozwolić komukolwiek odkryć prawdę. Z każdą kolejną stroną śledztwo rozrasta się niczym wspomniane dzikie wino, oplatając kolejne osoby, wydarzenia i tajemnice. To już nie tylko poszukiwanie zaginionego chłopaka. To wejście do świata politycznych rozgrywek, wpływów, służb, układów i sekretów, które od lat skrywane są w cieniu. Autor bardzo umiejętnie buduje napięcie. Nie bombarduje czytelnika nieustanną akcją, lecz stopniowo zaciska pętlę wokół bohaterów. Każda rozmowa wydaje się mieć drugie dno. Każde spotkanie może okazać się pułapką. Każda odpowiedź rodzi kolejne pytania. I właśnie to sprawia, że od książki trudno się oderwać. Bardzo spodobał mi się klimat tej historii. Gęsty, niepokojący i pełen niedopowiedzeń. Taki, w którym przez cały czas ma się wrażenie, że ktoś obserwuje bohaterów gdzieś z boku. Autor świetnie pokazuje mechanizmy władzy, zależności i wpływów, a jednocześnie nie zapomina o człowieku znajdującym się w samym centrum tej skomplikowanej układanki. Kryński nie jest ideałem bez skazy- wręcz przeciwnie. To człowiek zmęczony, doświadczony przez życie, noszący własne rany i własne demony. Dzięki temu staje się bohaterem prawdziwym. Takim, któremu kibicujemy, ale którego decyzji nie zawsze jesteśmy pewni. I właśnie ta niejednoznaczność nadaje tej historii autentyczności. Jest też drugi bohater tej książki nie mniej intrygujący, co Kryński. Piotr Bienias, przyjaciel mający swoją misję do spełnienia... Przez całą lekturę towarzyszyło mi charakterystyczne uczucie, że coś oczywistego mi umyka, ale świetna była też świadomość, że wszystko może się wydarzyć, a autor jeszcze nie raz wyciągnie z rękawa kartę, której kompletnie się nie spodziewałam. Reasumując „Wilczy bilet” to niezwykle mieszanka sensacji, thrillera szpiegowskiego, politycznych intryg i tajemnic skrywanych przez lata. Znajdziemy tutaj napięcie, nieufność, manipulację, władzę, zdradę, lojalność wystawioną na próbę i bohaterów, którzy muszą zmierzyć się nie tylko z przeciwnikami, ale także z własną przeszłością. To książka, która tak "kołuje" czytelnika, żeby po pewnym czasie całkowicie przejąć nad nim kontrolę. Jeżeli lubicie historie, w których nic nie jest oczywiste, a każdy kolejny krok może prowadzić prosto w pułapkę, koniecznie sięgnijcie po „Wilczy bilet”. Bo czasem wilczy bilet nie oznacza wyłącznie wykluczenia... Czasem jest przepustką do świata, z którego nie ma już bezpiecznego powrotu...