Aurora Paulina Świst Książka
| Wydawnictwo: | Muza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Aurora
GĘSTY, PRZERAŻAJĄCY OPIS ZBRODNI, KTÓRA WYRASTA Z PRZESZŁOŚCI. OPOWIEŚĆ O LUDZIACH, KTÓRZY MUSZĄ WEJŚĆ W CIEMNOŚĆ, BY ODKRYĆ, KTO NAPRAWDĘ POCIĄGA ZA SZNURKI Kiedy w jednym z chodników zabrzańskiej kopalni Guido zostają odnalezione zmasakrowane zwłoki, szybko staje się jasne, że to nie jest zwyczajne morderstwo. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady niknące w mroku i tajemnice sięgające czasów, o których wielu wolałoby zapomnieć… Komisarz Aleksander Aresowicz i prokurator Nina Kermel wiedzą, że w tej sprawie nic nie jest takie, jakim się wydaje. Im bardziej zagłębiają się w labirynt powiązań, starych układów i brudnych sekretów elit, tym wyraźniej czują, że szukają nie tylko mordercy, ale także prawdy, którą ktoś z obsesyjną brutalnością stara się ukryć przed światem.Szczegółowe informacje na temat książki Aurora
| Wydawnictwo: | Muza |
| EAN: | 9788328739871 |
| Autor: | Paulina Świst |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-06 |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Aurora
Inne książki Paulina Świst
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Aurora
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Ten, kto myślał, że Nina Kermel i Aleksander Aresowicz niczym nas już nie zaskoczą, ten się grubo mylił. Bo jeśli o nich chodzi, to okazuje się, że dosłownie wszystko jest możliwe. Zatem! Zapnijcie pasy i trzymajcie się mocno, bo to będzie na prawdę ostra jazda bez trzymanki, w bolidzie bez poduszek i…hamulców. „To nie pierwszyzna, gdy nagięliśmy zasady. Oboje byliśmy uzależnieni od adrenaliny, zatem naginaliśmy je regularnie, odkąd wróciliśmy na Śląsk, i choć obiecywaliśmy sobie, że z tym skończymy, to szło nam tak, jak widać. Czyli średnio” Wszystko zaczyna się w Zabytkowej Kopalni Guido. Impreza dla elit. Luksus. Blichtr. A w jednym z wyrobisk zwłoki. Wydłubane oczy przyklejone do podłogi na klej. W jednym ręku dwa tysiące marek, w drugim zdjęcie na oko z lat dziewięćdziesiątych pięknej blondynki, a w tle pentagram. Czy znów mamy do czynienia ze znakami przekazywanymi od kogoś, dla kogoś przez wydarzenie z przeszłości? Mamy, ale to dopiero początek. Bo potem są wybite zęby. Wisielec. A w tle układanka z przeszłości, która pomalutku tworzy mroczną, bezwzględną i całkowicie przerażającą całość. Pieniądze. Władza. Koneksje. Przetargi. Szantaże. Współpraca. Teczki. Lata dziewięćdziesiąte nie pozostawiły w tym wypadku jeńców, ale ktoś przeoczył małą dziewczynkę, która pomimo piekła do którego trafiła, a może właśnie dzięki temu, że do niego trafiła, i czego się „nauczyła” ma do spełnienia swoją osobistą misję, która ma wystawić ostateczny rachunek za przeszłość. No, ale w jaki sposób, komu, z czyją pomocą, a przede wszystkim dlaczego, o tym musicie przekonać się sami. Oczywiście nie będzie to możliwe bez naszego duetu prokurator N.K. i komisarz A.A. vel BOA, którzy absolutnie nie powinni prowadzić jednej sprawy, przez wzgląd na swoje „stosunki” pozazawodowe, a którzy mają na to absolutnie i totalnie „wysmerfowane”. I to jest dopiero zabawa, a jeszcze jak do tego duetu dołączy Cieniu i Szczepan to wyjdzie kwartet bynajmniej nie smyczkowy, ale totalnie rozbrajający - dialogami, epitetami, sarkazmem, ale też w tym wszystkim niesamowitym profesjonalizmem dosłownie w każdej, nawet najmniej komfortowej sytuacji. Jest tak mrocznie i tak niebezpiecznie, że napięcie wprost gryzie bohaterów, a nawet nas czytelników w kark, ale też są takie momenty, w których myślisz, że wszystko się rozsypie i Ares ulegnie wszystkiemu, od czego tak umiejętnie, choć z ogromnym wysiłkiem stroni od kilku lat i to na prawdę może zaboleć nie tylko jego. Po prostu to, co tu się dzieje i to, co przez cały czas wisi w powietrzu, tego się nie da opisać, to trzeba bezapelacyjnie przeczytać, bo „AURORA” jak i każda książka Pauliny Świst to rewelacyjnie napisany zbiór wątków prawniczych, kryminalnych, sensacyjnych i erotycznych, tworzących czasem lekką, a czasem bardzo mocną, wciągającą fabułę nastawioną zarówno na emocje, niesamowite wstawki humorystyczne tak indywidualne dla autorki, jak i na akcję, której sam Bond by się nie powstydził. Reasumując. Książki Pauliny Świst nie są dla każdego. Są dla osób odbierających na tych samych falach humoru, sarkazmu, zmysłowości i kochających zarówno „bad bojów” po stronie prawa jak i tych po ciemnej, totalnie niemoralnej i nieprawej stronie mocy. Ja w to wchodzę całym sercem i całą sobą, bo kocham każde zdanie, każdy watek, każdego bohatera ( Zimnego oczywiście najbardziej, chociaż Ares robi mu malutką konkurencję ;-)), bo…musze to w końcu przyznać – osobiście z wieloma wydarzeniami, bohaterkami i bohaterami mam wiele wspólnego i to powoduje to coś, czego nie ma u żadnej innej autorki. A i jest coś nowego ;-) Totalnie zaskakującego! OMG! Żałuję, och jak bardzo żałuję, że tak szybko „wciągnęłam" tego ebooka na Legimi! Na szczęście książka i audiobook jeszcze przede mną! No bo tego nie da się „wciągnąć" tylko raz, bo przecież książki Pauliny Świst tak mocno uzależniają, że chciałoby się do nich wejść i chociaż kawę zaparzyć bohaterom!
Maski. Wszyscy je noszą, jedni lepiej, drudzy gorzej, ale są i tacy, którzy są w tym mistrzami. Nikt nie domyśla się co kryją pod maską zwyczajności, czy jeszcze pamiętają jacy byli kiedyś? Człowieczeństwo jest dla nich jedynie jedną z ról i to, co wcale nie najważniejszą, ale bardzo użyteczną. Dzięki niej wtapiają się w tłum i pozostają nierozpoznani, a to pozwala im być bezkarnymi i to na oczach tych, którzy chcą odkryć ich prawdziwe oblicza… Spokój bywa pozorny, a znalezienie odpowiedzi na trudne pytania może uśpić czujność. W końcu nadchodzi moment kiedy okazuje się, że przeszłość właśnie otwarła jedynie przymknięte drzwi, a to, co właśnie weszło przez do teraźniejszości jest najnowszą sprawą, jaką prowadzi prokurator Nina Kermel i komisarz Aleksander Aresowicz. Już od samego początku wiedzą, że przed nimi wymagające śledztwo, starannie zaplanowana zbrodnia, w jakiej ślady są wielką niewiadomą. W swojej karierze zawodowej zetknęli się z brutalnością, z jaką większość policjantów nigdy nie miało do czynienia. Morderstwo z Kopalni Guido wpisuje się właśnie w ten gatunek, natomiast schemat wskazuje, iż ten, kto stoi za nim nie działa przypadkowo i ma swój cel. Co skrywa motyw i gdzie zaprowadzą jego poszukiwania? Kierunek okazuje się zaskakujący i przede wszystkim wymagający wejścia daleko w mrok, gdzie zło pochłonęło zbyt wielu, lecz wciąż szuka nowych ofiar, a niebezpieczeństwo istnieje nie tylko w teorii. Tym razem każdy błąd oznacza jedno. Śmierć! Niektóre zbrodnie tworzone są jak swoiste dzieła zabójczej sztuki. Mają przyciągać uwagę oraz niosą z sobą przekaz, nie dla wszystkich, ale tylko, którzy go potrafią dostrzec. Niestety jedno i drugie wcale nie ułatwia śledztwa, kluczem jest motyw, ukryty gdzieś pomiędzy tym, co widoczne i niedopowiedziane. Mrok, odór śmierci, metaliczny zapach krwi, pociągający za sznurki oraz widownia, nie do końca świadoma, w jakim przedstawieniu bierze udział. Do tego jeszcze dodajmy przeszłość, gdzie obecne wydarzenia miały swój początek i ciemność, zupełną, w jakiej światło ginie po paru krokach. Rozwikłanie tej morderczej zagadki oznacza zejście do piekła, stworzonego przez człowieka dla ludzi i gdzie niewinność została z premedytacją wyrwana wraz z korzeniami. „Aurora” to historia kryminalna, w jakiej prawda okazuje się być całkowicie inna niż bohaterowie sądzą i dużo bardziej skomplikowana. Jej korzenie sięgają wcześniejszych dekad, łącznikiem jest zło, to wyrządzone przed laty i te, jakie właśnie pokazuje na co stać tych, którzy zostali przez nie stworzeni. Tu zależności pomiędzy zbrodnią i sprawcą nie szuka się w prostych powiązaniach, one są starannie zamaskowane, a pozostawione znaki czytelne dla nielicznych. Paulina Świst nie daje czytelnikom prostej zagadki do rozwiązania, nie pierwszy raz, lecz tym razem to mroczniejsza wersja, w jakiej jak zawsze liczą się nie tylko detale, ale także intuicja i cienie, rzucane przez fakty, jakie zostały starannie zatarte. W „Aurorze” pytania i odpowiedzi stanowią zaklęty krąg sekretów, a prawda staje się bombą z bardzo krótkim lontem, jej wybuch odsłania kolejny fragment rzeczywistości daleki od tej, jaką uważano za znaną. Oczywiście nie zabrakło humoru, czarnego i pełnego ironii, ostrej, niebiorącej jeńców oraz oczywiście w punkt. A na końcu jako wisienka na torcie bohaterowie, jak zawsze potrafiący uchwycić koniec nitki i po niej odszukać sedno zbrodni, wbrew wszystkim oraz wszystkiemu, grając przy okazji w życiową i zawodową rosyjską ruletkę.
Dwoje śledczych, którzy muszą razem współpracować, starają się usilnie, by prywatne relacje nie miały wpływu na ich zawodowy profesjonalizm. Od samego początku główni bohaterowie są dla mnie trzonem tej powieści. Drocząca się para sprawia, że aż iskrzy od soczystych spojrzeń, ale i od rzetelności prowadzonego dochodzenia, którą przekładają nade wszystko. Nina Kermel – silna kobieta, pani prokurator z jajami i mózgiem wzbudza sympatię, skutecznie poruszając się w świecie brutalnych zbrodni. Bohaterowie nie szczędzą sobie uszczypliwości, ciętej riposty, przekleństw. Pokręcona relacja romantyczna, dialogi epatujących napięciem seksualnym, dodają pikanterii. Fabuła prowadzona jest z perspektywy kobiety, jak i mężczyzny, co daje pełen obraz ich relacji. „Aurora” to kryminał łączący w sobie przeszłość z lat dziewięćdziesiątych ze zbrodnią, która jest nierozerwalna z nimi związana. Sceneria kopalni, Zabrze, Śląsk, gwara, którą posługują się bohaterowie, tworzą oryginalną całość, nadając niepowtarzalnego charakteru historii. Legenda, sprzed lat, krążąca w kopalnianych czeluściach, nadaje sprawie kryminalnej dodatkowych efektów. Ognista relacja damsko-męska przeplata się ze śledztwem, dając przyjemne tło obyczajowe. Bardzo dobrym zabiegiem fabularnym był powrót do przeszłości, ściąga uwagę, zamykając klamrą wszystkie wydarzenia. Spaja intensywnie tropy, którymi raczy nas autorka.
Prokurator Nina Kermel i komisarz Aleksander Aresowicz otrzymują sprawę morderstwa w kopalni Guido. Trupem okazuje się syn wpływowego człowieka na Śląsku. Jednak całe śledztwo będzie musiało odnieść się do głębokiej przeszłości. „Aurora” to powieść z gęstą atmosferą, interesującymi wątkami i charakternymi bohaterami. Czyta się szybko, więc to dobra lektura na nadchodzący wakacyjny czas.