Konto

Tam, gdzie zmrok zapada szybciej Wojciech Chmielarz Książka

38,94 zł
64,90 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów dziś, wyślemy w ciągu 24h!
Wydawnictwo: Marginesy
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: 1
Liczba stron: 632
Format: 135x205
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej

Kup w zestawie

Tam, gdzie zmrok zapada szybciej
38,94 zł

O książce Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Przeszłość nigdy nie odpuszcza, a nienawidzić potrafią nie tylko żywi

W zapomnianej mieścinie na Podkarpaciu ukrył się Szwed – wielki, ponury mechanik, który kocha stare samochody. W przeszłości zrobił zbyt wiele złych rzeczy, by mieć nadzieję na spokojne życie, i czuje, że prędzej czy później ktoś go odnajdzie, by dokonać zemsty.

Gdy w miasteczku pojawiają się obcy, a w tajemniczych okolicznościach zaczynają ginąć kolejne osoby, atmosfera się zagęszcza: wrogowie domagają się zapłaty, stare winy wracają, a wokół Szweda i jego pasierbicy Tamary dzieją się rzeczy, których nie sposób wyjaśnić. Mówi się nawet o tym, że ludzie widują zjawy.

To mroczna historia o winie i karze, o miłości na całe życie i trudnym uczuciu do dziecka, które nie chce być kochane. O żałobie i obietnicach, których nie wolno łamać. Nawet po śmierci.

Wojtek Chmielarz, mistrz kryminału, udanie wkracza na terytorium literatury grozy. Powieść wzrusza i przeraża we właściwych momentach, jest też trochę jak wampir – przed jej złowieszczym urokiem nie sposób się obronić.

Łukasz Orbitowski

Ta książka sprawi, że dreszcz przerażenia przeniknie cię aż do szpiku kości. Przekonasz się, że bywają miejsca, gdzie mrok jest gęstszy, a noce dłuższe. Miejsca, w których nie obowiązują prawa zapewniające ludziom porządek i bezpieczeństwo. Tu zło z upływem lat nabiera mocy i planuje potworną zemstę, zacierając granicę między światem żywych i umarłych. To powieść, której wciągająca kryminalna fabuła mieni się upiornym blaskiem literackiej grozy. Takiej historii nie powstydziłby się sam Stephen King!

Renata Kuryłowicz / Renata z Worka Kości

Niedotrzymane obietnice, niespłacone długi i zbrodnie sprzed lat... Sekrety z przeszłości mają jedną paskudną cechę: prędzej czy później zawsze wypływają na powierzchnię. A książka Wojciecha Chmielarza zmienia ten moment w wyjątkową, gęstą od napięcia opowieść.

Makabrycja

Szczegółowe informacje na temat książki Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Wydawnictwo: Marginesy
EAN: 9788368753103
Autor: Wojciech Chmielarz
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: 1
Liczba stron: 632
Format: 135x205
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-04-22
Podmiot odpowiedzialny: Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o
Mierosławskiego 11a
01-527 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Inne książki Wojciech Chmielarz

Oceny i recenzje książki Tam, gdzie zmrok zapada szybciej

Średnia ocen:
7.83 /10
Liczba ocen:
6
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

ejotek 29/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Największą siłą tej książki są emocje — narastający niepokój, poczucie osaczenia i subtelny, ale nieustępliwy strach. Chmielarz pokazuje, że horror nie musi opierać się na potworach, lecz może wyrastać z ludzkiej psychiki i atmosfery miejsca. Czytanie tej powieści to doświadczenie intensywne, momentami wręcz klaustrofobiczne. To udany debiut autora w nowym gatunku, który udowadnia, że potrafi on skutecznie przestraszyć — i to w sposób inteligentny. Ja już sprawdziłam, też masz ten tytuł w planach?

monweg 03/05/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Są miejsca, w których zmrok naprawdę zapada szybciej — ale nie dlatego, że słońce zachodzi tam wcześniej. Raczej dlatego, że ludzie noszą w sobie więcej cienia niż światła. W powieści “Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” Wojciech Chmielarz odwraca porządek znany z klasycznych kryminałów. Zamiast prowadzić czytelnika ku rozwiązaniu zagadki, prowadzi go w głąb — w miejsce, gdzie odpowiedzi przestają mieć znaczenie. Bo ta historia nie jest o tym, kto zawinił. Ona jest o tym, że winy nie da się zamknąć w przeszłości. Szwed, ukrywający się na prowincji, żyje jak człowiek, który próbuje przeczekać własne życie. Nie szuka odkupienia, nie próbuje niczego naprawić. Raczej trwa — w zawieszeniu, w półmroku, który staje się jego naturalnym środowiskiem. I właśnie w tym „trwaniu” kryje się sedno powieści. Chmielarz zdaje się mówić, że największą karą nie jest konsekwencja czynów, lecz ich pamięć. Pamięć, która nie daje się uciszyć. Zmrok w tej książce nie jest zjawiskiem fizycznym. To stan psychiczny. To moment, w którym człowiek przestaje się łudzić, że można zacząć od nowa. Im dalej w historię, tym wyraźniej widać, że przestrzeń — mała miejscowość, odcięta od świata — nie jest ucieczką, lecz pułapką. Bohaterowie nie przyjeżdżają tam po to, by się ukryć. Przyjeżdżają, by zostać odnalezionymi. Przez innych. Przez siebie. Przez to, co zostawili za sobą. Najciekawsze jest jednak to, że Chmielarz nie potrzebuje jednoznacznych środków, by opowiedzieć o winie. Wprowadza elementy niepokojące, balansujące na granicy realizmu i grozy — jakby rzeczywistość sama zaczynała pękać pod ciężarem niewypowiedzianych historii. Czy to, co się dzieje, jest „naprawdę”? To pytanie szybko traci sens. Ważniejsze staje się inne: co musi wydarzyć się w człowieku, by świat wokół niego zaczął wyglądać jak koszmar? W tej powieści granica między tym, co wewnętrzne, a tym, co zewnętrzne, zostaje zatarta. Zjawy — jeśli w ogóle nimi są — nie przychodzą z zewnątrz. One wychodzą z bohaterów. Są ich przedłużeniem, materializacją winy i lęku. W tym sensie „zmrok” nie zapada nad światem, lecz w człowieku. I kiedy już zapadnie, nie da się go rozproszyć żadnym światłem. Relacja Szweda z Tamarą wprowadza do tej mrocznej opowieści pozorny kontrapunkt — możliwość bliskości, która mogłaby coś ocalić. Ale i ona okazuje się krucha. Bo jak budować więź, kiedy fundamentem jest przemilczenie? Jak być dla kogoś obecnym, skoro samemu jest się nieobecnym we własnym życiu? Chmielarz bardzo subtelnie pokazuje, że zło nie zawsze objawia się w działaniu. Czasem jest nim właśnie brak — brak reakcji, brak odwagi, brak słów. Ta książka stawia czytelnika w niewygodnej pozycji. Nie pozwala na łatwe współczucie ani na jednoznaczne potępienie. Zmusza do uznania, że granica między „nami” a „nimi” jest cienka — i że każdy nosi w sobie potencjał do tego, by znaleźć się po drugiej stronie. To nie jest opowieść o wyjątkowych ludziach w ekstremalnej sytuacji. To opowieść o zwyczajności zła. Dlatego właśnie zmrok zapada tu szybciej. Bo nie potrzeba wiele, by światło zgasło. I może najbardziej niepokojące w tej powieści jest to, że nie ma w niej prawdziwego świtu. Nie ma momentu oczyszczenia, który przynosi ulgę. Jest tylko świadomość — ciężka, nieusuwalna — że pewnych rzeczy nie da się cofnąć. Można jedynie nauczyć się z nimi żyć. Albo próbować. Ale nawet wtedy zmrok już zostaje.

Paulina Sobańska @pszczola_czyta 04/05/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Stało się! Moje pierwsze spotkanie z twórczością Wojciecha Chmielarza mogę w końcu uznać za zaliczone. Przez długi czas nazwisko autora było moim czytelniczym „wyrzutem sumienia”, ale cieszę się, że przełamałam lody właśnie tą pozycją. Chmielarz, kojarzony dotąd głównie z mocnymi kryminałami oraz thrillerami psychologicznymi, tym razem postanowił spróbować swoich sił w horrorze. Jak sam przyznał w podziękowaniach, ta historia dojrzewała w nim od dawna- i to czuć, bo otrzymaliśmy opowieść bardzo spójną i dopracowaną. Fabuła zabiera nas do Pasła, małej mieściny na Podkarpaciu, gdzie życie toczy się powoli i w cieniu dawnych mrocznych wydarzeń. To tutaj zaszył się Szwed- potężnej postury mechanik, który bardziej od ludzi ceni stare samochody. Szwed nie jest jednak zwykłym rzemieślnikiem; to człowiek z bardzo mroczną przeszłością, który doskonale wie, że za stare grzechy prędzej czy później przyjdzie mu zapłacić. Towarzyszy mu Tamara, pasierbica, z którą łączy go relacja trudna i pełna dystansu. Gdy w miasteczku ludzie zaczynają ginąć bez śladu oraz pojawia się pewna dziwna postać w skórzanej kurtce- staje się jasne, że dawni wrogowie upomnieli się o swoje. W dodatku w okolicy zaczynają dziać się rzeczy nadprzyrodzone, sytuacje, których nie da się opisać prostymi słowami, gdyż zwykłe wyjaśnienia przestają wystarczać. Warto zaznaczyć, że nie jest to horror, który opiera się na ciągłym epatowaniu grozą. Nie znajdziecie tu litrów krwi ani potworów wyskakujących zza każdego rogu. Chmielarz buduje strach punktowo, skupiając się raczej na zawiłych i trudnych relacjach międzyludzkich i ciężarze niedotrzymanych słów. Prawdziwe zło nie pochodzi tu z zaświatów, ale z ludzkich decyzji. Najmocniejszym punktem książki jest dla mnie warstwa obyczajowa. Szwed i Tamara to bohaterowie z krwi i kości, skomplikowani i pełni sprzecznych emocji. Ich wzajemne stosunki są nakreślone tak realistycznie, że początkowo trudno uwierzyć, by ta dwójka mogła znaleźć wspólny język. Autor fantastycznie oddaje też klimat małego polskiego miasteczka. Pasło to miejsce, gdzie każdy z każdym jest w jakiś sposób powiązany- czy to przez pracę, czy przez lewe interesy. Panuje tu duszna atmosfera beznadziei, w której jedni są po prostu źli, a inni zbyt słabi lub naiwni, by wyrwać się z układu. Chociaż Pasło nie istnieje na mapie, Chmielarz opisał je tak przekonująco, że czytając, miałam wrażenie, jakbym mijała je dziesiątki razy podczas podróży przez Polskę. „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” to w gruncie rzeczy smutna i bardzo przejmująca opowieść, w której gangsterskie porachunki mieszają się z nieuchwytnym, nadprzyrodzonym lękiem. Chmielarz zostawia nas z gorzką refleksją: o ile można spakować walizkę i zostawić za sobą podłe miasto, o tyle własne błędy i wewnętrzny mrok zawsze odnajdą nas w ciemności. I choć ucieczka przed samym sobą bywa walką z góry przegraną, autor daje nam cień nadziei, że warto próbować- dla tych kilku chwil światła, które udaje się ocalić. To lektura idealna dla tych, którzy w literaturze szukają nie tylko emocji, ale i prawdy o tym, jak trudno jest być po prostu dobrym człowiekiem.

Kryminał na talerzu 06/05/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Gdzie na styku podkarpackich legend spotykają się dwie górskie doliny, tam Wojciech Chmielarz tworzy swoje Jasło, fikcyjną miejscowość, w której rozgrywa się znaczna część powieści “Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” przypisanej do gatunku horroru. Nie jest to jednak tak oczywiście, bo horror jest raczej bazą, szkieletem, na których powstaje wielogatunkowa opowieść o zwyczajnym człowieku, borykającym się z emocjami, które w jakimś stopniu zna każdy z nas. W subtelnie prowadzonym wątku grozy osadza się doskonale rozpisany dramat rodzinny, w którym dobrze dopracowana warstwa obyczajowa i psychologiczna lekko zazębia się z bardziej dynamicznymi wstawkami jak motywy gangsterskie czy podszytą wątkiem paranormalnym sensacja. Najważniejsze jednak są kreacje postaci, niejednoznaczne, trudne do oceny, bo zbudowane z doświadczeń i kumulowanych przez lata krzywd, które niewypowiedziane narastają tak bardzo, że w pewnym momencie wystarczy cichy podszept diabełka na ramieniu, by wszystko posypało się jak domek z kart, a ucierpieli ci, których tak łatwo o całe zło obwiniać. To przede wszystkim opowieść o złości, której źródła upatrujemy się u innych, o rodzicielstwie, które obarczone jest skazami pokoleniowymi i obietnicach, które nigdy nie powinny zostać złożone. A że ten mrok z nich wynikający przybiera w końcu fizyczną formę, ale tylko fabularny element, alegoria, która ma zmusić czytelnika do refleksji na temat tego, jak każdy z nas odbiera rzeczywistość.

Bestsellery

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.