Dom bestii Katarzyna Bonda Książka
| Wydawnictwo: | Muza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 480 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Dom bestii
Powieść kryminalna na kanwie prawdziwych wydarzeń - o narodzinach potwora, który wierzył, że buduje raj. Norbert dorastał w biedzie, którą widać było od progu: szesnaście metrów kwadratowych na cztery osoby, spanie na materacu pod stołem i wieczne oddawanie rzeczy do lombardu. Gdy w jego życiu pojawia się Marlena, wreszcie widzi swój cel: zbudować dla niej i dla siebie miejsce doskonałe. Prawdziwy dom. Zrobi wszystko, żeby tego nie stracić. Jedynym sposobem, by ocalić marzenie, jest uciszyć tych, którzy mogliby je zniszczyć. Przecież robi to z miłości. Przecież Marlena musi być bezpieczna. Bo idealny dom wymaga ofiar. Lata później policja wraca do sprawy kobiety, wokół której w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ludzie. Im głębiej wchodzą w tę historię, tym wyraźniej widzą, że za fasadą rodzinnych marzeń kryje się precyzyjnie zaplanowany mechanizm zbrodni. Ostatni polski seryjny morderca - cztery ofiary i prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności orzeczony przez warszawski sąd.Szczegółowe informacje na temat książki Dom bestii
| Wydawnictwo: | Muza |
| EAN: | 9788328739116 |
| Autor: | Katarzyna Bonda |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 480 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-08 |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Dom bestii
Inne książki Katarzyna Bonda
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Dom bestii
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Od pierwszych stron czuć ciężar tej historii. Klimat jest gęsty, mroczny, momentami wręcz duszący. To nie jest książka na lekki wieczór – to thriller psychologiczny, który wchodzi pod skórę i nie puszcza. Fabuła? Mistrzostwo. Katarzyna Bonda buduje napięcie powoli, warstwa po warstwie. Z pozoru zwykłe śledztwo zamienia się w coś znacznie głębszego – w podróż do ludzkiej psychiki, w której granica między ofiarą a katem zaczyna się niebezpiecznie zacierać. I choć trzyma w niepewności do ostatnich stron, autorka nie serwuje tanich zwrotów – wszystko ma tu swoje uzasadnienie. To, co wyróżnia tę książkę, to fakt, że nie ma tu bohaterów czarno-białych. Są skomplikowani, poranieni przez życie i podejmują decyzje, które trudno jednoznacznie ocenić. Ich wewnętrzne rozdarcie, błędy i ich konsekwencje są przedstawione w bardzo autentyczny i poruszający sposób. Czułam ich niepokój, frustrację, a momentami nawet współczucie – i to jest w tej książce absolutnie mistrzowskie. "Dom bestii" to przede wszystkim wnikliwe studium psychologiczne. Norbert to mistrzowsko nakreślony portret potwora, który narodził się z traumy i chorej miłości. Jeśli lubicie historie, które wgryzają się w psychikę i nie dają łatwych odpowiedzi – to będzie dla Was prawdziwa uczta. Ta historia wywołuje emocje, o które trudno – od niepokoju po głębokie wzruszenie. Momentami musiałam odłożyć książkę na bok, żeby złapać oddech. Tempo akcji? Na początku spokojniejsze, ale to nie wada – autorka buduje świat i psychologię postaci. A gdy już wciąga, pędzi jak szalona. Jej styl jest precyzyjny, dosadny, bez zbędnych ozdobników. Każde zdanie ma znaczenie. Dla kogo? Dla fanów mocnych thrillerów psychologicznych oraz true crime, którzy nie boją się trudnych tematów. Jeśli lubisz, gdy książka zostaje z Tobą na długo po ostatniej stronie – to jest to. Dla czytelników Remigiusza Mroza, Katarzyny Puzyńskiej i tych, którzy cenią skandynawski klimat w polskim wydaniu. Moja ocena: 9/10 Polecam z czystym sumieniem. BRUNETTE BOOKS
Fakty i fikcja zdają się mieć mało ze sobą wspólnego, stoją po dwóch stronach barykady. Jednak wcale nie tak rzadko to pierwsze przerasta to drugie. Prawdziwe wydarzenia częściej bywają kanwą dla tego, co ją naśladuje. Niestety rzeczywiste zło także jest bardziej mroczne i co istotniejsze rani dotkliwiej. Czasem marzenia od dramatu dzieli tylko jedno – człowiek. Kiedyś Norbert miał marzenia i chciał innego życia niż widział wokół siebie. Czy takie pragnienie może prowadzić do zbrodni? Tak. Jedno słowo, za którym kryje się wiele przypuszczeń, lecz także niepodważalnych dowodów na deprawację. Jednak na pierwszy rzut oka, a nawet kolejne wszystko wygląda w miarę zwyczajnie, chociaż dostrzega się niepokojące sygnały, ale rozmywają się one w codzienności. Kiedy została przekroczona granica, za którą ofiara staje się sprawcą i zło zwycięża? Może nie ma jednego momentu, konkretnej chwili, niekiedy składa się na nią cały szereg wydarzeń, nakręcających zabójczą spiralę, ale ten, kto myśli, że to splot okoliczności nie dostrzega jak głęboko sięga motyw i oplata on mordercę. Dopiero śledztwo obnaża prawdę, niewygodną, brudną, zbudowanej na fundamencie kłamstw, przemilczeń, przymykania oczu na krzywdę. Szarość i czerń, w takim świecie obracał się Norbert i nauczył się jego zasad by przetrwać, a w końcu sam je tworzył, jeszcze brutalniejsze i pozwalające mu osiągnąć cel… po trupach! Zbrodnia doskonała istnieje. Dokładnie do momentu aż ktoś wpadnie na jej ślad i powiąże z sobą tropy, jakie do tej pory nie zostały dostrzeżone. Zbrodniarz czuje się bezpieczny, lecz to iluzja stworzona przez niego samego. Bezkarność. Nie w tym przypadku, chociaż o włos może kara nie zostałaby wymierzona. Spektakularne śledztwo? Nie, ale za to skuteczne i to najważniejsze. Rzeczywistość bywa mroczniejsza i groźniejsza niż wydaje się większości. Właśnie taki jest „Dom bestii”, nie reportaż, lecz także nie fikcja literacka. Kryminał oparty na prawdziwych wydarzeniach. Nie wygładzony i nie przesadzony, fabularyzacja podkreśliła w nim zło, nie wyolbrzymiła, ale odkrywa detale, ginące w ogólnym obrazie, a przecież ona właśnie go budują. Katarzyna Bonda połączyła przysłowiową „prawdę czasu i prawdę ekranu czyli w tym przypadku prawdę literacką”. Nie ma przerysowania, za to czytelnicy otrzymują rasową powieść kryminalną opartą na zbrodniach i dochodzeniu, odkrywającemu, kto i dlaczego stoi za morderstwami. W „Domu bestii” nie ma uproszczeń, dowodów podanych na tacy lub znajdujących się ot tak na zawołanie. Za to jest śledcza praca, żmudna, daleka od filmowych skrótów, pełna frustracji i świadomości, że niedotrzymanie procedury, obejście prawa, wcale nie doprowadzi do szybszego zakończenia sprawy. W tej historii nie ma prostych wyborów, pójścia na skróty i to właśnie jest jej siłą. Odsłanianie tego, kto i co stoi za decyzją odebrania życia drugiemu człowiekowi, zacieranie tropów i równocześnie ich poszukiwaniu są kanwą, na jakiej rysują się sylwetki postaci, konkretnych ludzi, realnych. To coś więcej niż rozwiązanie śledczej zagadki, to zbiorowy portret mordercy oraz tych, którzy idąc jego śladem w końcu wyprzedzili go, ze szczegółami i niuansami, tworzącymi wielowymiarowe sylwetki.
Dom bestii autorstwa Katarzyna Bonda to mroczny, gęsty i niepokojący kryminał, który zostaje w głowie długo po zakończeniu lektury. To powieść kryminalna inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, oparta na historii jednego z ostatnich polskich seryjnych morderców, co sprawia, że każda strona niesie ze sobą dodatkowy ciężar – świadomość, że granica między fikcją a rzeczywistością jest tu wyjątkowo cienka. Fabuła skupia się na Norbercie – człowieku, który dorastał w skrajnej biedzie, w świecie ograniczeń, w którym brakowało wszystkiego poza marzeniami o „lepszym życiu”. Kiedy poznaje Marlenę, rodzi się w nim obsesyjna wizja stworzenia idealnego domu, miejsca doskonałego, które ma być spełnieniem jego pragnień i symbolem kontroli nad światem. Z czasem jednak ta potrzeba „budowania raju” przeradza się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego. W jego umyśle miłość zaczyna usprawiedliwiać wszystko, a granica między ochroną a przemocą zaciera się całkowicie. Równolegle, po latach, policja odkrywa kolejne elementy tej historii, a śledztwo odsłania coraz bardziej przerażający mechanizm zbrodni. Bohaterowie tej książki są niejednoznaczni i psychologicznie złożeni. Norbert nie jest klasycznym „potworem” od początku – to postać, której motywacje wynikają z bólu, biedy i potrzeby kontroli, co czyni go jeszcze bardziej niepokojącym. Marlena natomiast staje się centralnym punktem jego świata, choć jednocześnie pozostaje postacią otoczoną tajemnicą i napięciem. Policjanci prowadzący śledztwo wnoszą do historii perspektywę chłodnej analizy, która kontrastuje z emocjonalnym i toksycznym światem głównego bohatera. To literatura kryminalna i psychologiczna, ale też true crime inspirowane realnymi wydarzeniami, co nadaje jej wyjątkową intensywność. Nie jest to zwykła opowieść o zbrodni – to historia o tym, jak rodzi się obsesja, jak łatwo można usprawiedliwić przemoc i jak cienka jest granica między marzeniem o bezpieczeństwie a jego brutalnym wypaczeniem. Emocje w tej książce są ciężkie i wielowarstwowe. Dominuje niepokój, napięcie i narastające poczucie zagrożenia, ale pojawia się też smutek – szczególnie wtedy, gdy czytelnik zaczyna rozumieć, jak bardzo przeszłość może kształtować destrukcyjne wybory. Jest tu również gniew i bezsilność, bo świadomość, że historia ma swoje realne źródło, sprawia, że trudno traktować ją jedynie jako fikcję. Podczas czytania towarzyszy uczucie ciągłego napięcia, jakby coś miało się wydarzyć za chwilę, ale nigdy nie wiadomo co dokładnie. To niepokój, który nie znika nawet po odłożeniu książki, oraz trudne poczucie, że człowiek – w określonych warunkach – może przekroczyć granice, których nigdy nie chciałby przekroczyć. Styl Katarzyna Bonda jest precyzyjny, reporterski i bardzo psychologiczny. Autorka skupia się na mechanizmach ludzkiego umysłu, budując napięcie nie przez dynamiczną akcję, ale przez stopniowe odsłanianie motywacji i emocji bohaterów. Dzięki temu historia działa bardziej „od środka” – wchodzi w psychikę czytelnika i nie pozwala łatwo się od niej odciąć. To książka dla osób, które lubią mocne kryminały, literaturę psychologiczną oraz historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Nie jest to jednak lekka lektura – wymaga odporności emocjonalnej i gotowości na wejście w mroczne rejony ludzkiej psychiki. Szczególnie spodoba się fanom true crime i czytelnikom, którzy szukają w literaturze czegoś więcej niż tylko zagadki kryminalnej. Dom bestii zostawia czytelnika z ciężarem refleksji nad tym, jak rodzi się zło i jak łatwo może ono przybrać pozory troski, miłości czy marzenia o lepszym życiu. To historia, która nie daje prostych odpowiedzi, ale zmusza do zadawania niewygodnych pytań i długo nie pozwala o sobie zapomnieć.