Kwiaty Sajgonu
Nguy?n Phan Qu? Mai
Książka
| Wydawnictwo: | Albatros |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 480 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Kwiaty Sajgonu
Kolejna na polskim rynku powieść autorki znakomicie przyjętej książki „Góry śpiewają”.
Międzynarodowy bestseller uhonorowany nagrodą She Reads w kategorii „najlepsza powieść historyczna”.
Książka roku wg „Star Tribune”, „Los Angeles Times”, „Cosmopolitan”, „Reader’s Digest”, „The Chicago Review of Books”, „Library Journal”, „Ms. Magazine”, Good Morning America, Amazon, BookPage, Book Riot, The Buzz Magazines, Apple Books i BookBub.
Jeden z najbardziej wyczekiwanych tytułów wg „Sydney Morning Herald”, „Salon”, „nb. magazine” i She Reads.
Poruszająca i trzymająca w napięciu saga rodzinna, pełna tajemnic i ukrytych traum. Opowieść o wszechogarniającej mocy przebaczenia, której akcja rozgrywa się podczas amerykańskiej wojny i we współczesnym Wietnamie.
W 1969 roku siostry Trang i Quỳnh, desperacko pragnące pomóc rodzicom spłacić długi, opuszczają swoją wioskę i zostają dziewczynami do towarzystwa – w sajgońskich barach piją i flirtują z amerykańskimi żołnierzami w zamian za pieniądze. W miarę jak wojna zbliża się do miasta, niewinna Trang rzuca się w wir romansu z młodym i przystojnym amerykańskim pilotem, Danem. Kilkadziesiąt lat później Dan wraca do Wietnamu wraz z żoną Lindą. Ma nadzieję, że znajdzie sposób, by wyleczyć się z zespołu stresu pourazowego. Jeszcze nie wie, że przyjdzie mu też rozliczyć się z ukrytymi tu tajemnicami przeszłości.
W tym samym czasie Phong – syn amerykańskiego żołnierza i Wietnamki – szuka sposobu, by odnaleźć swoich rodziców i opuścić Wietnam. Porzucony, dorastał w sierocińcu, gdzie nazywano go „pyłem życia”, „czarnym amerykańskim imperialistą” i „dzieckiem wroga”. Marzy o lepszej przyszłości dla siebie i swojej rodziny w Stanach Zjednoczonych.
Przeszłość i teraźniejszość zbiegają się, gdy po latach los łączy bohaterów i zmusza ich, by stawili czoła decyzjom podjętym w czasie wojny. Decyzjom, których skutki nie dają im innego wyboru, niż pogodzić się z przeszłością i znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia – ponad podziałami rasowymi, pokoleniowymi, kulturowymi i językowymi.
Pełna napięcia, poetycka powieść, idealna dla czytelników powieści „Pachinko” Min Jin Lee lub „Powrotu do domu” Yaa Gyasi. Opowiada niezapomnianą i pasjonującą historię o tym, jak ci, którzy odziedziczyli traumę, na nowo definiują swoje przeznaczenie – poprzez miłość, stopniowo nabywaną mądrość, odwagę i współczucie.
Nguyễn Phan Quế Mai jest jedną z najbardziej wyjątkowych pisarek naszych czasów. Tworzy fabuły, które pod względem rozmachu i mistrzostwa przypominają dzieła Dickensa, jednocześnie odważnie zgłębiając złożone emocjonalne wyzwania związane z życiem we współczesnym świecie pełnym niepokoju i nieustannych przemian.
Natalie Jenner, autorka międzynarodowego bestsellera „Towarzystwo Jane Austen”
Szczegółowe informacje na temat książki Kwiaty Sajgonu
| Wydawnictwo: | Albatros |
| EAN: | 9788384391747 |
| Autor: | Nguy?n Phan Qu? Mai |
| Tłumaczenie: | Izabela Matuszewska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 480 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-15 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o Hlonda 2a/25 02-972 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Kwiaty Sajgonu
Inne książki z kategorii Literatura
Oceny i recenzje książki Kwiaty Sajgonu
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Trudno mi jednoznacznie wybrać, która z powieści Nguyen Phan Que Mai poruszyła mnie bardziej. Może to kwestia tego, że po lekturze „Góry śpiewają” emocje zdążyły już nieco opaść, a rana zadana przez „Kwiaty Sajgonu” wciąż jest bardzo świeża i mocno krwawi? A może dlatego, że autorka potrafi tak prawdziwie kreślić portrety zwykłych ludzi, których losy wojna naznaczyła już na zawsze. Ludzi, o których historia wolałaby zapomnieć. Przenosimy się do Wietnamu w 1969 roku. Z jednej strony ze wspomnień wyłania się obraz amerykańskich żołnierzy walczących z wrogiem, którego uczono ich dehumanizować. Z drugiej strony wchodzimy w życie dwóch sióstr, które wyjeżdżają z rodzinnej wioski do Sajgonu, by wyrwać bliskich z biedy. Nie wiedzą, co je czeka, ale rzeczywistość szybko obnaża swoją brutalną twarz. Stają przed dylematem, w którym nie ma dobrych dróg, a każda decyzja wiąże się z cierpieniem i utratą cząstki siebie. Ale najbardziej łamała mi serce inna perspektywa. Dzieci zrodzone ze zbliżeń dwóch zwaśnionych stron to najbardziej pokrzywdzona i tragiczna grupa tej wojny. Obserwujemy losy Amerazjaty, Phonga, którego jedyną winą jest pochodzenie, noszącego na barkach ciężar społecznego ostracyzmu i napiętnowanego łatką wroga we własnym kraju. I to jego desperacką walkę, najpierw o przetrwanie, później o wyjazd do Stanów i odnalezienie ojca, przeżywałam najbardziej. Mamy tu też Dana, amerykańskiego weterana, który po latach wraca do Sajgonu wraz z żoną. Próbuje zmierzyć się z demonami przeszłości, ale poszukiwanie odpowiedzi zdaje się prowadzić do kolejnego rodzinnego dramatu. „Kwiaty Sajgonu” to przepięknie napisana, bolesna historia ludzi splecionych w przeszłości, która wciąż pozostaje niezasklepioną raną. Dwie linie czasowe i różne perspektywy zbiegają się w opowieść, którą często czyta się z gulą w gardle. Nieustannie wraca do mnie scena, w której dwóch mężczyzn, przed laty wrogów, łączy się w oczyszczającej modlitwie. Nie sposób było czytać tego bez wzruszenia, ale i gniewu, że jak zawsze konsekwencje bezlitosnych decyzji rządzących ponoszą zwykli ludzie. Duży wpływ na mój tak emocjonalny odbiór powieści miał fakt, że autorka przy jej tworzeniu posłużyła się materiałami zbieranymi przez nią samą do doktoratu. Oparła fabułę nie tylko na rzetelnych realiach historycznych, ale, opowiadając losy fikcyjnych postaci, czerpała z prawdziwych wydarzeń. Po przeczytaniu ostatniej strony musiałam wziąć głębszy oddech. Niejeden… Gwarantuję, że i w Was pozostawi ślad.
Jeśli szukacie opowieści, która wyciska łzy i zmusza do głębokiej refleksji, mam dla Was idealną lekturę: „Kwiaty Sajgonu” autorstwa Nguyễn Phan Quế Mai. To niesamowicie przejmująca i hipnotyzująca saga, która poruszy serce każdego czytelnika. Poznajemy tu czwórkę bohaterów, których losy nie były łatwe, a ich decyzje – nie zawsze słuszne. „[...] Jeśli potrafisz wypełnić łódź wystarczającą dawką nadziei, współczucia, ciekawości i wiary w siebie, uda ci się przetrwać wszystkie sztormy życia. [...]” W książce znajdziecie płynne przeskoki w czasie od roku 1969 do czasów współczesnych. • Phong (2016 rok) – poznajemy go w amerykańskim konsulacie, gdzie walczy o wizę dla swojej rodziny. Jest wietnamską sierotą. Nie zna rodziców, ale podejrzewa, że jego mama była Wietnamką, a ojciec afroamerykańskim żołnierzem. Z tego powodu nazywano go „mieszańcem”. Czy jako Amerazjata zdołał odnaleźć w życiu szczęście? • Dan (2016 rok) – po 47 latach powraca do Wietnamu, żeby rozliczyć się z przeszłością. W młodości był amerykańskim pilotem śmigłowca. Obcowanie ze śmiercią w tak młodym wieku zostawiło w nim trwały ślad. Choć bardzo mu współczułam, momentami jego postępowanie potwornie mnie irytowało. • Trang i Quỳnh (1969 rok) – dwie siostry, które chcąc spłacić długi rodziców, ruszają do tętniącego życiem Sajgonu. Nie wiedzą jeszcze, że to, co tam zastaną, odmieni ich życie na zawsze. Czy ucieczka z prowincji była tego warta? Wojna w Wietnamie została tu pokazana bez cenzury – przez pryzmat ludzkich dramatów, traum, ogromnych tajemnic i odrzucenia. Każda decyzja niesie za sobą konsekwencje, nie zawsze te pozytywne. Autorka w idealny sposób oddała klimat tamtych lat, jej wpływ na mieszkańców oraz los bolesno-pięknych dzieci uwikłanych w konflikt. To jednak także piękna opowieść o oczyszczającej mocy przebaczenia. Sama okładka książki jest niezwykle wymowna i idealnie oddaje ducha tej historii. Przygotujcie sobie chusteczki, bo ta fabuła naprawdę wyciska łzy! Mi się przydały – na samą myśl o losach bohaterów wciąż wzbiera we mnie wzruszenie. Ludzie powinni umierać ze starości, a nie od pocisków. Mam nadzieję, że dzięki takim książkom świat otworzy oczy na zło, które nas otacza. Dzieci nigdy nie powinny cierpieć, a kolor skóry nie ma żadnego znaczenia. Nikt z nas nie miał wpływu na to, kim byli nasi rodzice. Ta przepięknie opowiedziana saga zasługuje na mocne 10/10 . Nie przejmujcie się ilością stron! Fabuła wciąga tak mocno, że czyta się ją błyskawicznie. Dla takich emocji warto zarwać nockę. Ja na pewno będę miała na oku kolejne książki Nguyễn Phan Quế Mai.