Grób Maggie
David Sodergren
Książka
| Wydawnictwo: | Akurat |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Format: | 130x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Grób Maggie
NA ZEMSTĘ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO. ZWŁASZCZA PO ŚMIERCI.
Szkockie miasteczko Auchenmullan jest martwe. Umarło już dawno temu, ale chyba nikt tego nie zauważył. Przycupnęło w cieniu góry i trwa w martwym bezruchu, zawieszone między nicością i niebytem. Liczy czterdziestu siedmiu mieszkańców i nie ma w nim niczego.
Poza samotnym grobem na zboczu góry.
Napis na grobie głosi: TU POGRZEBANO MAGGIE WALL, CZAROWNICĘ. Ale ci, których pogrzebano, czasem wracają z zaświatów. Zazwyczaj wtedy, gdy chcą dokończyć coś, czego nie zdążyli zrobić za życia.
Zwłaszcza gdy pragną dokonać zemsty.
Szczegółowe informacje na temat książki Grób Maggie
| Wydawnictwo: | Akurat |
| EAN: | 9788328740143 |
| Autor: | David Sodergren |
| Tłumaczenie: | Anna Standowicz-Chojnacka |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Format: | 130x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-01 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo MUZA SA Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Grób Maggie
Inne książki David Sodergren
Inne książki z kategorii Horror
Oceny i recenzje książki Grób Maggie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Rok temu w maju czytałam „Haar” Davida Sodergrena. Choć była to opowieść bezlitosna i brutalna, ku mojemu zaskoczeniu kryła w sobie ogromne pokłady delikatności i uroczy, subtelny wątek miłosny. To oryginalne, wręcz ekscentryczne połączenie tak bardzo zapadło mi w pamięć, że książka z miejsca wylądowała na półce moich absolutnych ulubieńców. Nic więc dziwnego, że sięgając po kolejną powieść autora- „Grób Maggie”- czułam, że mniej więcej wiem, na co się piszę. Sodergren jednak po raz kolejny udowodnił, że potrafi wyciągnąć z rękawa kilka asów i solidnie zaskoczyć czytelnika. Wyobraźcie sobie miejsce zapomniane przez Boga, ludzi i czas. Szkockie miasteczko Auchenmullan właściwie już dawno dokonało żywota, choć jego mieszkańcy zdają się tego nie dostrzegać. Ta maleńka, licząca zaledwie czterdziestu siedmiu mieszkańców osada, wciśnięta ponuro w cień surowej góry, wegetuje na granicy istnienia. Nie ma tu perspektyw, rozrywek jest niewiele, nie ma niczego ciekawego... poza jednym, odosobnionym grobem na zboczu. A jak dobrze wiemy z klasyki horroru, ci, którzy spoczęli w ziemi, nie zawsze mają ochotę w niej pozostać. Zwłaszcza gdy zostawili po sobie niedokończone, pełne gniewu sprawy. Muszę przyznać, że miks gatunkowy, jaki zaserwował nam tutaj autor, to prawdziwa jazda bez trzymanki. Połączenie folk horroru z krwawym, dynamicznym slasherem? Brzmi jak szaleństwo i rzeczywiście- czegoś takiego jeszcze nie czytałam! Jest boleśnie, potwornie krwawo, bezlitośnie i momentami wręcz obrzydliwie. A jednak, mimo tej całej makabry, opowieść wciąga jak bagno. Co więcej, autor regularnie rozładowuje napięcie genialnym, absurdalnym humorem. Prawdziwym hitem okazała się dla mnie scena rytuału przywoływania wiedźmy. Wyobraźcie sobie moje rozbawienie, gdy do tego mrocznego obrzędu bohaterowie wybrali utwór... Jamesa Blunta! Choć prywatnie bardzo cenię tego wokalistę, to puszczenie jego ckliwego hitu "You're beautiful" w tak makabrycznych okolicznościach było strzałem w dziesiątkę i wyszło niesamowicie zgrabnie (oraz komicznie!). Dodatkowym atutem książki jest klimat. Ta duszna, senna atmosfera wymarłego szkockiego miasteczka sprawia, że po plecach co chwilę przebiega dreszcz. Lokalna młodzież, która na co dzień śmiertelnie nudziła się w tej zapomnianej dziurze, nagle dostała dawkę adrenaliny, o jaką nikt nie prosił. Czy komukolwiek uda się ujść z życiem z tej totalnej rzezi? Tego Wam oczywiście nie zdradzę. Żeby jednak nie było tylko kolorowo (a raczej: krwiście czerwono),muszę wspomnieć o małym minusie. „Grób Maggie” bywa pod kątem tempa książką nieco nierówną. Tuż przed wielkim finałem autor funduje nam chwilowe spowolnienie akcji, które po wcześniejszej, dramatycznej walce o przetrwanie trochę mnie znużyło. Na szczęście samo zakończenie w pełni rekompensuje ten lekki spadek formy- finał jest zaskakujący, mocny i zostawia czytelnika z szeroko otwartymi oczami. Podsumowując: choć moje serce nadal mocniej bije dla „Haar”, to „Grób Maggie” ma swój własny, niepowtarzalny i nietypowy "urok". Jeśli lubicie klimatyczne, szkockie pejzaże, nie straszny Wam latający flak, a do tego cenicie sobie czarny humor- koniecznie musicie odwiedzić Auchenmullan.
David Sodergren to na pewno autor dla czytelników odważnych - nie dlatego, że dobrze buduje nastrój grozy (a buduje! Potrafi!), a dlatego, że swoje horrory ubiera w konwencję gore. Krew leje się strumieniami, części ciała fruwają nad głowami budząc obrzydzenie, ale tak nie do końca na serio, bo bo równocześnie są lekko przekoloryzowane. A choć sama do fanów takich wstawek nie należę, to jednak jestem już po lekturze drugiej książki autora i po raz drugi jestem zadowolona. “Grób Maggie” opiera się na wątku szukającej zemsty czarownicy. Jej grób góruje nad małym miasteczkiem na północy Szkocji, a wszyscy mieszkańcy wychowywani są na jej przerażającej legendzie. Sama intryga pozornie prosta, pozornie w stylu slashera, czyli ktoś goni, ktoś ucieka, jest tak naprawdę ciekawie zbudowana - autor szykuje pod koniec bardzo satysfakcjonującą niespodziankę! Jednak to nie to urzekło mnie najbardziej, choć oczywiście takie zaskoczenia szanuję. Najbardziej spodobał mi się klimat miejsca i emocje, o których opowiada. Bo jest to miejsce pełne wspomnień, ale bez perspektyw, w którym korzenie mieszkańców wyrastają z przyzwyczajenia i lęku przed nowym. Historia opowiedziana jest oczami nastolatków wkraczających w wiek dorosły, które już teraz tkwią w pewnego rodzaju letargu, znieczulicy. Ich charaktery, blaknące nadzieje oddane są z dużym wyczuciem, a uniwersalne zagadnienia kryjące się tuż pod warstwą fabularną niosą dużą moc emocjonalną. To opowieść o sile - krzywdy, której nie da się zapomnieć i miłości, której nie sposób złamać. Ciekawa, kontrastowa i bardzo klimatyczna pozycja!