Książka
Familia
Mariusz Kanios
| Wydawnictwo: | Czarna Owca |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 392 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Familia
Najnowszy kryminał mistrza suspensu i zaskakujących zwrotów akcji. Wakacje na Sycylii miały być dla Marka i Iwony ostatnią szansą na uratowanie małżeństwa. Marek od lat zdradza żonę i coraz bardziej pogrąża się w alkoholowym zamroczeniu. Wszystko zmienia się, gdy Iwona i ich córka Alicja znikają bez śladu. Marek musi otrząsnąć się z nałogu i ruszyć ich tropem. Wspólnie z młodą policjantką Carmelą Librizzi odkrywa, że ktoś manipuluje śledztwem, a wokół zaginięcia kobiet narasta sieć kłamstw i tajemnic. Każdy krok może przybliżyć go do rodziny – albo sprowadzić na niego śmiertelne niebezpieczeństwo. Czy Marek zdoła je odnaleźć, zanim będzie za późno? I komu może zaufać, gdy nawet ci, którzy powinni chronić, mają coś do ukrycia? Mariusz Kanios jest jednym z najciekawszych polskich autorów kryminałów i thrillerów psychologicznych. Z wykształcenia ekonomista i archeolog, który przez wiele lat pracował jako dyrektor banku, po czym porzucił korporację na rzecz literatury. Zadebiutował w 2021 roku powieścią kryminalną Uczynkiem i zaniedbaniem pierwszą częścią trylogii z komisarz Zuzanną Nowacką. Kolejne części to: Karty zła (2021) i Dobry człowiek (2022). Następnie opublikował powieści w dwóch cyklach: z komisarz Alicją Romską - Szepty moich lęków (2022), Zatoka syren (2023) i Fotoplastikon (2023) oraz z prokuratorem Michałem Stróżem - Pomroki (2024), Nieboskłon (2025) i Negatyw (2025). Jego twórczość charakteryzują mocno zarysowane tło psychologiczne i poruszanie trudnych społecznych tematów.Szczegółowe informacje na temat książki Familia
| Wydawnictwo: | Czarna Owca |
| EAN: | 9788383828169 |
| Autor: | Mariusz Kanios |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 392 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-09 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Czarna Owca Wspólna 35/5 00-519 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Familia
Inne książki Mariusz Kanios
Oceny i recenzje książki Familia
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Twórczość Mariusza Kaniosa intrygowała mnie już od dłuższego czasu. Jego książki zbierają mnóstwo pozytywnych opinii, a że mam ogromną słabość do dobrych polskich kryminałów, powoli stawało się jasne, że w końcu musimy się poznać. Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź „Familii”, poczułam, że to idealny moment na to pierwsze literackie spotkanie. A kiedy okazało się, że akcja powieści rozgrywa się na słonecznej Sycylii, nie miałam już żadnych wątpliwości. Kolejna włoska podróż (choćby tylko na kartach powieści) to coś, czego po prostu nie potrafię odmówić! "Familia" zabiera nas w sam środek rodzinnego dramatu, który miał mieć zupełnie inny finał. Wyjazd na Sycylię miał być dla Marka i Iwony ostatnią deska ratunku dla rozpadającego się małżeństwa. Marek od lat pogrążał się w zdradach i alkoholowym ciągu, jednak leniwy urlop błyskawicznie zmienia się w życiowy koszmar, gdy jego żona i córka Alicja znika bez śladu. Zmuszony do natychmiastowego otrzeźwienia mężczyzna rusza ich tropem. Łącząc siły z ambitną, młodą policjantką Carmelą Librizzi, odkrywa, że śledztwo jest celowo sabotowane, a wokół zniknięcia jego najbliższych narasta gęsta sieć kłamstw, w której każdy krok można przypłacić śmiercią! Nie ukrywam, że na początku mocno wątpiłam, czy Marek Szczygieł w ogóle stanie na wysokości zadania i w końcu zawalczy o swoją rodzinę. Jednak obserwowanie jego przemiany sprawiło mi ogromną frajdę. Mam słabość do takich bohaterów- niejednoznacznych, pełnych wewnętrznych sprzeczności, których ekstremalna sytuacja zmusza do przewartościowania całego dotychczasowego życia. Choć z początku naprawdę trudno było go polubić, z biegiem wydarzeń zaczęłam mu szczerze kibicować. Wiszące na włosku małżeństwo Marka i Iwony stanowi znakomite tło psychologiczne (mam słabość do takich wątków w kryminałach i thrillerach!). Gdy dodamy do tego postać ich córki Alicji, która żywi do ojca głęboką i niegasnącą złość, podczas lektury raz po raz stawiamy sobie pytanie: czy tych ludzi może w ogóle czekać jeszcze jakikolwiek happy end? Dużą sympatią obdarzyłam również Carmelę Librizzi. Młoda włoska policjantka ujęła mnie godną podziwu odwagą. Choć w męskim świecie policji musiała zmagać się z krzywdzącymi stereotypami i pobłażliwym traktowaniem ze względu na płeć, nie traciła determinacji, by dążyć do prawdy i sprawiedliwości. To, co wyjątkowo ujęło mnie w konstrukcji powieści, to fakt, że samo zaginięcie okazuje się jedynie punktem wyjścia do znacznie szerszej i bardziej skomplikowanej intrygi. Całość pędzi w niesamowitym tempie! Akcja jest dynamiczna, pełna zwrotów i narastającego napięcia, które sięga zenitu w finale. W pewnym momencie złapałam się nawet na myśli: „Uff, teraz to już na pewno wszystko będzie dobrze!”- jakże się pomyliłam! To było tylko chwilowe złudzenie, bo Mariusz Kanios przygotował dla czytelników znacznie więcej: jeszcze więcej emocji, czystego zagrożenia i czarnych bohaterów z krwi i kości. „Familia” okazała się niezwykle udanym i angażującym spotkaniem z twórczością autora. I choć moje uczucie do Włoch pozostaje niezmienne, to muszę przyznać, że przed kolejną ewentualną wizytą na Sycylii dwa razy poważnie się zastanowię!
„Familia” to znakomity kryminał Mariusza Kaniosa, który trzymał mnie w napięciu aż do ostatniej strony. Autor w mistrzowski sposób przedstawił próbę ratowania małżeństwa Marka i Iwony. Wszystko miało być pięknie: Sycylia, cudowne widoki, on, ona, ich córka i przyjaciele, ale... No właśnie, to „ale” ma ogromne znaczenie. Coś ewidentnie poszło nie tak. Iwona, Alicja i żona przyjaciela zaginęły. Przepadły jak kamień w wodę. Czy Marek stanie na wysokości zadania i odnajdzie swoje dziewczyny całe i zdrowe? Ja już znam odpowiedź, wy poznacie ją podczas lektury. Warto dotrwać do finału! Mariusz Kanios świetnie wykreował postać oddanej, młodej włoskiej policjantki, która brzydzi się korupcją. Czy jej koledzy po fachu również są krystalicznie czyści? Dlaczego zależy im na jak najszybszym zamknięciu sprawy zaginięcia polskich kobiet? Fajnie, że główny bohater nie jest idealny, tylko zmaga się z poważnymi problemami. W jego przypadku to pociąg do alkoholu – nałóg, przez który prawie stracił rodzinę. Czy otrząśnie się i obudzi z tego piekielnego letargu? Postacie stworzone przez Kaniosa są dosłownie z krwi i kości. Nikt nie jest bez skazy, każdy ma tu coś za uszami. Komu można tak naprawdę ufać, a kogo powinno się unikać? Kolejnym motywem, który autor pięknie nam nakreślił, jest właśnie zaufanie. Czy Marek powinien ufać wszystkim wokół? Znalazłam tutaj zwroty akcji, które mocno mnie docisnęły i w pewien sposób dobiły emocjonalnie. Uwielbiam to w dobrych kryminałach! Z „Familią” przepadłam na długie godziny – to niezwykle wciągająca historia. Dodatkowo dwie z porwanych kobiet (nie zdradzę które) noszą imiona moich córek. To sprawiło, że jeszcze silniej związałam się z bohaterkami i razem z nimi przeżywałam to, co je spotkało. Strach czułam dosłownie na całym ciele. „Familię” Mariusza Kaniosa polecam wszystkim miłośnikom mocnych i wstrząsających kryminałów, w których prawda nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
To nie jest moja pierwsza styczność z twórczością autora, ale dopiero ta powieść sprawiła, że trafiając z bohaterami na mroczną Sycylię, naprawdę zapomniałam o całym świecie. Bo w „Familii” to piękne miejsce przestaje kojarzyć się z cudownie słoneczną i beztroską urlopową destynacją, odsłaniając swoje mafijne oblicze pełne bezwzględności i strachu. Ten kontrast od początku buduje napięcie, natomiast przeważające w niej wątki sensacyjne, dyktujące dynamikę akcji, spychają na pobocze czynności związane z prowadzonym śledztwem czy wewnętrzne rozważania bohaterów. I w tej historii to się genialnie sprawdza! Wyjazd dwóch polskich rodzin szybko przestaje być zwyczajnym wypoczynkiem, a dwaj bohaterowie postawieni w sytuacji granicznej - zniknięcia ich bliskich w obcym kraju, gdzie nie znają języka i panujących zasad - przyjmują wobec dotykającego ich dramatu diametralnie różne postawy. Od bierności i zaufania działaniom policji, po prawdziwie ułańską szarżę z narażeniem życia. I ta dramatyczna sytuacja sprawia, że bohaterowie odsłaniają swoje prawdziwe oblicza. Wątek rodzinny jest tu ważnym początkiem, ale szybko ustępuje miejsca sensacyjnej akcji, w której w centrum znajduje się Marek. Brutalne sceny nie są przesadnie dosłowne i jedynie uwiarygodniają rozwój wydarzeń. Prowadzone śledztwo również zdaje się być jedynie uzupełnieniem fabuły, ale taki układ sprawił, że kolejne rozdziały czytałam niemal na bezdechu. Marek początkowo nie budził we mnie sympatii. Kobieciarz i alkoholik, który zaczyna doceniać to, co miał, dopiero gdy może to utracić, przechodzi drastyczną przemianę i czytelnik również zaczyna go inaczej postrzegać. Zaczęłam mu kibicować, ale czy uwierzyłam, że jego metamorfoza będzie trwała? Jeszcze trudniej było mi jednoznacznie ocenić kreację Leszka, męża drugiej z zaginionych kobiet. Ale ostatecznie, czyż nie przekonujemy się ciągle, że ludzie potrafią nosić maski latami, a silna motywacja może obudzić demony? W powieści pojawia się trochę stereotypów - podejrzanego imigranta, niedocenianej policjantki i wyrachowanej kochanki. Przeraża nieskuteczność i klapki na oczach włoskiej policji, która uczepiła się wygodnego dla siebie rozwiązania. Naprawdę nie chciałabym być skazana na ich pomoc, bo z takimi ekspertami człowiek czułby się bezpieczniej, szukając sprawiedliwości na własną rękę. Podobnie jak Marek. Różne perspektywy pozwalają dostrzec więcej, a pochłanianiu kolejnych krótkich rozdziałów trudno się oprzeć. I kiedy wydaje nam się, że już witamy się z rozwiązaniem, pojawia się drugie, równie mroczne dno całej intrygi. Najbardziej trafiła jednak do mnie część historii osadzona w mrocznej Sycylii, która tak skutecznie odciągnęła mnie od rzeczywistości. Jeśli i Wy macie ochotę na dynamiczną powieść sensacyjną z rodzinnym dramatem w tle, ta historia ma duże szanse Was porwać.
Klimat, który obezwładnia od pierwszej strony! Sięgając po "Familię" Mariusza Kaniosa od Wydawnictwa Czarna Owca, wiedziałam, że czeka mnie mocna lektura, ale to, co dostałam, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Ta książka ma w sobie tak magnetyczny, gęsty i duszny klimat, że dosłownie wsiąka się w jej świat od pierwszego rozdziału. Fabularnie autor utkał misterną sieć, w którą czytelnik wpada bez ostrzeżenia. Historia jest mroczna, pełna tajemnic i nieoczywistych powiązań, gdzie przeszłość brutalnie miesza się z teraźniejszością. Mariusz Kanios genialnie dawkuje napięcie, wodząc nas za nos i nie pozwalając na łatwe odgadnięcie, dokąd zmierza ta opowieść. Bohaterowie to absolutny majstersztyk – są krwiści, skomplikowani i pełni wad, dzięki czemu wierzy się w każdą ich decyzję. Emocje, jakie towarzyszą tej historii to prawdziwy rollercoaster. Od niepokoju, przez czystą ekscytację, aż po momenty, w których po prostu wstrzymywałam oddech. Tutaj nikt nie jest kryształowy, a moralne szarości aż biją po oczach! Styl pisania autora jest niezwykle dynamiczny. Mariusz Kanios pisze bez zbędnych wypełniaczy, rzuca nas prosto w wir wydarzeń, a krótkie rozdziały sprawiają, że przez tę książkę dosłownie się płynie. Tempo akcji nie zwalnia ani na moment – to idealny kandydat na zarwaną nockę, bo syndrom „jeszcze jednego rozdziału” gwarantowany! Komu polecam? Każdemu faworytowi rasowych, mrocznych thrillerów i kryminałów z rozbudowanym tłem psychologicznym. Jeśli lubicie literaturę, która trzyma w napięciu, zmusza do myślenia i zostawia w głowie ślad na dłużej po przewróceniu ostatniej strony, to Familia musi znaleźć się na Waszej półce! Moja ocena: 9/10 BRUNETTE BOOKS