Konto
32,45 zł
49,90 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy 2026-10-20
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Książka
To, co zasiane Justyna Janik Videira

Wydawnictwo: Wydawnictwo Flow
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 400
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
To, co zasiane
32,45 zł

O książce To, co zasiane

Każdy akt przemocy w młodości jest potencjalnym źródłem przyszłego cierpienia.

Justyna Janik Videira w swojej opowieści o dojrzewaniu, traumie i mrokach przeszłości, stawia przed czytelnikiem fundamentalne pytanie: co dzieje się z człowiekiem, gdy krzywdzący go świat przestaje go dostrzegać, a ból staje się jedyną strukturą, na której buduje swoją przyszłość?

Powieść to mroczna lekcja o tym, jak przeszłość nieuchronnie upomni się o swoją obecność, a sprawiedliwość, która choć pozornie osiągnięta, w rzeczywistości nie przynosi uzdrowienia. Pozostaje jedynie żal za tymi, których nie udało się uratować, i świadomość, że jedynym prawdziwym zabezpieczeniem przed takimi dramatami jest uważność na drugiego człowieka.

 

Szczegółowe informacje na temat książki To, co zasiane

Wydawnictwo: Wydawnictwo Flow
EAN: 9788383641935
Autor: Justyna Janik Videira
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 400
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-09-23
Podmiot odpowiedzialny: WYDAWNICTWO FLOW SEWERYN & WITKIEWICZ SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ
ul. Metalowców 13/B1/104
41-500 Chorzów
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do To, co zasiane

Oceny i recenzje książki To, co zasiane

Średnia ocen:
9.33 /10
Liczba ocen:
3
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Kama 07/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Bylismy ślepi. Albo nauczeni nie widzieć. I czasem myślę, że to największy grzech. Nie przemoc sama w sobie, ale to, że tak długo nie chcieliśmy jej dostrzec. A jeśli jesteś świadkiem czyjejś krzywdy, nie odwracaj wzroku. Czasem jedna reakcja, jedno zdanie, jedna osoba stojąca po stronie Rodzina Majów wydaje się zgrana i bardzo kochająca. Marek i Julia doczekali się trojga dzieci - nastoletniej Kaliny oraz młodszych Poli i Szymka. Pewnego wieczoru spokój w ich domu zostaje zakłócony-najstarsza córka nie wraca z treningu. Początkowo mama dziewczyny zakłada,że ta zasiedziała się u koleżanki, lecz co do niej niepodobne nie daje znaku życia. Julka nie czekając długo zgłasza zaginięcie swojej pociechy ponieważ czuje, że sprawa jest bardzo poważna. Komisarz Jan Matejko wraz ze swoim zespołem rozpoczyna poszukiwania, jednak szybko okazuje się, że sprawa nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać. Kolejne informacje prowadzą do następnych pytań, a tropy zaczynają wskazywać na wydarzenia, których początkowo nikt nie łączył z zaginięciem nastolatki. I właśnie stopniowe odkrywanie prawdy jest jednym z elementów, które najbardziej przypadły mi do gustu. Autorka nie spieszy się z ujawnianiem wszystkich odpowiedzi. Zamiast tego pozwala czytelnikowi razem z bohaterami składać historię z pojedynczych elementów. Niektóre tropy wydają się początkowo przypadkowe, inne mogą prowadzić w zupełnie niewłaściwą stronę, ale wraz z rozwojem fabuły kolejne fragmenty zaczynają do siebie pasować. Ciekawym zabiegiem jest również wykorzystanie kilku perspektyw. Dzięki temu możemy spojrzeć na wydarzenia oczami różnych bohaterów, poznać ich sposób myślenia, emocje oraz doświadczenia. Każda kolejna perspektywa wnosi coś do historii, ale jednocześnie nie daje nam pełnego obrazu. Wręcz przeciwnie – często sprawia, że zaczynamy jeszcze bardziej zastanawiać się nad tym, co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości. Na uwagę zasługują również bohaterowie. Szczególnie polubiłam komisarza Jana Matejkę oraz jego policyjnych współpracowników. Nie zostali sprowadzeni wyłącznie do roli osób prowadzących śledztwo. Mają własne charaktery, problemy i historie, dzięki czemu sprawiają wrażenie bardziej rzeczywistych. To samo można powiedzieć o pozostałych postaciach – każda z nich ma swoje miejsce w tej opowieści i nie jest jedynie dodatkiem do głównej zagadki. „To, co zasiane” nie jest jednak wyłącznie kryminałem opartym na pytaniu o sprawcę. Pod warstwą prowadzonego śledztwa znajduje się znacznie bardziej emocjonalna historia dotycząca krzywd, które nie zawsze kończą się w momencie, kiedy dane wydarzenie odchodzi w przeszłość. Autorka pokazuje, że to, czego nie przepracujemy, czego nie wypowiemy i przed czym próbujemy uciec, może po latach powrócić z ogromną siłą. Dawne decyzje, przemilczenia i wyrządzone krzywdy potrafią mieć konsekwencje długo po tym, jak wydawałoby się, że wszystko zostało już zamknięte. W tym kontekście tytuł nabiera szczególnego znaczenia. To, co zostało kiedyś zasiane, w końcu zaczyna przynosić swoje owoce – niezależnie od tego, czy ktoś jest na nie gotowy. Podobało mi się również to, że napięcie nie jest budowane wyłącznie za pomocą nagłych zwrotów akcji. Dużo ważniejsza okazuje się atmosfera i świadomość, że za tym, co widzimy na powierzchni, kryje się jeszcze druga, znacznie mroczniejsza warstwa. Z każdą kolejną stroną pojawia się poczucie, że do rozwiązania zagadki trzeba będzie sięgnąć głębiej, niż można było przypuszczać na początku. Historia jest napisana przystępnym językiem i czyta się ją bardzo płynnie. Zmieniające się perspektywy dobrze wpływają na tempo, a kolejne odkrycia sprawiają, że trudno odłożyć książkę na dłużej. Sama chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, jak połączą się wszystkie pozostawione przez autorkę tropy. „To, co zasiane” okazało się dla mnie udanym połączeniem kryminału z mocniejszą warstwą psychologiczną. To książka nie tylko o zaginięciu i poszukiwaniu odpowiedzi, ale również o konsekwencjach tego, co wydarzyło się wiele lat wcześniej.

Czar książek 03/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

(...). Czy można uciec przed tym, co zasiano w nas wiele lat temu? „To, co zasiane” Justyny Janik Videiry to thriller psychologiczny, który mocno wchodzi pod skórę. To historia o traumie, przemocy, bólu i konsekwencjach wydarzeń, które miały miejsce w przeszłości. Podczas lektury czułam przede wszystkim niepokój, smutek i złość, ale też ogromną potrzebę zrozumienia bohaterów. Autorka umiejętnie pokazuje, jak ukryte rany mogą wpływać na całe życie, relacje i podejmowane decyzje. Bohaterowie są wyraziści, ich emocje, wybory i demony z przeszłości sprawiają, że trudno pozostać wobec nich obojętnym. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej zastanawiałam się, czy zemsta może przynieść upragniony spokój. A może czasami najbardziej potrzebujemy po prostu tego, by ktoś w porę zauważył nasze cierpienie? Poruszyło mnie to, jak autorka pokazuje samotność człowieka, który cierpi, a jego ból pozostaje niezauważony lub zignorowany. Ta historia uświadamia, jak wiele może zmienić zwykła ludzka uważność, empatia i wyciągnięta w odpowiednim momencie dłoń. Zdecydowanie polecam.

Wiola 15/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Nastoletnia Kalina nie wróciła do domu. Domu, bezpiecznego azylu do którego zawsze chciała wracać. Policja stawia na nogi wszystkich i szuka. Dlaczego tak szybko? Bo to nie pierwsza dziewczyna, która zaginęła w ostatnim czasie. Kilka już odnaleziono, niestety martwych... Trwa walka z czasem. Przeszłość powraca. Bo zło, które zasiano właśnie teraz zbiera owoce. Przyszło po to by odebrać innym coś co mu zabrano. W głupich żartach, na oczach wszystkich. Kiedyś odrzucony, teraz domaga się zapłaty za każdą krzywdę jaką mu wyrządzono. Ofiary nie są przypadkowe. Zostały starannie wybrane. Jakie plony przyniesie zło, które kiedyś zasiano? Znacie przypowieść o ziarnach? Jedne zostały rzucone na skałę, drugie wyrosły, ale słabe i chwasty je zagłuszyły, a trzecie, maleńkie, niepozorne obrodziły w pełni. Jak to jest z tymi naszymi słowami i czynami? Czy nie dokładnie tak samo? Bo gdyby tę przypowieść zamienić na opowiadanie o złych słowach pokazałoby nam coś ważnego. Każda ludzka psychika jest inna. Złe słowo odbije się od jednej i zostawi jak było. U innego zacznie kiełkować ale dobro, które ten ktoś otrzymuje je zagłuszy i zniknie. I teraz, jeśli trafi na kogoś kto jest podatny bardziej, chociaż my za zewnątrz tego nie widzimy, ukryje się w ziemi, będzie karmione tylko złem, to w końcu wyrośnie. W najmniej spodziewanym momencie. Za to pełne sił i nienawiści. Książka jest debiutem i ja jestem w totalnym szoku, jak bardzo dobrym debiutem. Absolutnie tego nie czuć. Autorka pisze tak, jakby miała na swoim koncie już nie jedną historię. To nie jest kolejny kryminał jakich wiele na rynku czytelniczym. To książka, która zmusza do refleksji. Do rozmowy z drugim człowiekiem. Do dostrzeżenia czegoś co nam wydaje się błahe, a dla drugiego wcale takie nie jest. Do zastanowienia się dwa razy zanim z naszych ust wyjdą słowa, które zabolą. Czy w tej powieści można liczyć na happy end? A czy w prawdziwym życiu, taki happy end ma miejsce? Mam nadzieję, że komisarz Matejko jeszcze się pojawi w kolejnej hostori, bo i tutaj czuje potencjał. Polecam.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.