Jeżynowy lis. Tajemnica Krańca Świata Kathrin Tordasi Książka
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo KROPKA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 352 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Jeżynowy lis. Tajemnica Krańca Świata
Czasami lis to coś więcej niż lis. Kiedy Ben i Portia spotykają się w starej księgarni w Conwy, nie wiedzą, że przeżyją razem największą przygodę swojego życia. Nie zauważają też rudowłosego mężczyzny, który kryje się za stosem książek, a którego cień przybiera postać lisa: Robina Goodfellowa.
Sprytnie zmiennokształtny podstępem namawia dzieci do otwarcia przed nim magicznych drzwi. Nikt jednak nie otwiera portalu do Innego Świata bezkarnie…
Szczegółowe informacje na temat książki Jeżynowy lis. Tajemnica Krańca Świata
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo KROPKA |
| EAN: | 9788368382334 |
| Autor: | Kathrin Tordasi |
| Tłumaczenie: | Emilia Skowrońska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 352 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-08 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o. Mierosławskiego 11a 01-527 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Jeżynowy lis. Tajemnica Krańca Świata
Oceny i recenzje książki Jeżynowy lis. Tajemnica Krańca Świata
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Słuchajcie, muszę Wam o czymś opowiedzieć, bo po prostu mnie roznosi. Skończyłam czytać „Jeżynowego lisa” Kathrin Tordasi i serio, moja głowa wciąż jest tam, w Walii, między magicznymi krzakami a szeptami lasu. Jeśli szukacie czegoś, co sprawi, że zapomnicie o lekcjach i całym świecie, to trafiliście idealnie. Przygotujcie sobie kakao, koc i zobaczcie, dlaczego ta książka to totalny kosmos! To mnie zawsze fascynuje w książkach dla młodzieży. Zachwyt nad historią, która wciągnęła mnie tak bardzo, że byłam odklejony/ona od chwili tu i teraz. O co w ogóle chodzi w tej historii? Główną bohaterką jest Portia. Wyobraźcie sobie, że mieszkacie w wielkim, głośnym Londynie, a nagle lądujecie na wakacjach u ciotki w Walii. Walia kojarzyła mi się z owcami, deszczem i nudą, ale dla Portii to początek największej przygody życia. Wszystko zaczyna się od starego notesu jej mamy i tajemniczej bramy, której… niby nie ma. No dobra, brama jest, ale widać ją tylko wtedy, gdy patrzy się w odpowiedni sposób. Na miejscu Portia poznaje Bena, chłopaka z sąsiedztwa, który jest megapomocny i nie uważa jej za wariatkę, gdy zaczynają dziać się dziwne rzeczy. A potem pojawia się ON. Tytułowy Jeżynowy Lis. Słuchajcie, ten lis to nie jest taki zwykły zwierzak, którego możecie spotkać w lesie. On mówi, jest trochę przemądrzały, strasznie tajemniczy i, no cóż, ma swoje za uszami. Razem trafiają do świata, który nazywa się Krańcem Świata. To takie miejsce, gdzie magia jest na porządku dziennym, ale niestety ten świat zaczyna znikać, a nasi bohaterowie muszą go uratować. Chciałabym, żeby takie miejsce było realne :p. Jeśli chcecie wiedzieć, dlaczego ta książka jest taka ekstra, to po pierwsze, ten klimat! Autorka pisze tak, że normalnie czułam zapach mokrego mchu i widziałam to złote światło przemykające między drzewami. To nie jest jakaś nudna lektura z opisami przyrody, których nikt nie czyta. Tutaj ten las żyje! Miałam wrażenie, że jak wystawię rękę za łóżko, to dotknę jakiejś magicznej paproci. Nie oszukujmy się, nie zawsze autorowi udaje się tak wkręcić czytelnika, że ten czuje zapach czy uczucia bohatera. Po drugie, Portia to dziewczyna dokładnie taka, jak my, nasze dzieci. Bardzo ją polubiłam, bo nie jest jakąś superbohaterką z filmów. Boi się, czasem wątpi w siebie, tęskni za mamą i czuje się trochę zagubiona. Ale jak trzeba pomóc przyjacielowi, to bierze głęboki oddech i idzie do przodu. Mega mi zaimponowała swoją odwagą. No i nie zapominajmy o tajemnicach w tej książce, nic nie jest podane na tacy. Razem z bohaterami odkrywamy, dlaczego mama Portii uciekła z Walii i o co chodzi z tym całym zanikaniem magii. Serio, czytałam to przeważnie wieczorami i miałam to coś, że „jeszcze tylko jeden rozdział” zawsze zamieniało się w „o rany, już północ!”. A sam Jeżynowy Lis? To absolutne mistrzostwo świata! Jest trochę sarkastyczny i czasem irytujący, ale nie da się go nie kochać. To nie jest typowy słodki piesek, który tylko merda ogonem ma swój charakterek i sprawia, że cała historia jest jeszcze ciekawsza. Moim zdaniem WARTO! Jeśli Wy lub wasze pociechy lubicie takie klimaty jak Opowieści z Narnii albo po prostu kochacie zwierzęta i magię ukrytą w zwykłych miejscach, to nawet się nie zastanawiajcie. Ta książka uczy, że przyjaźń jest ważniejsza niż jakiekolwiek czary i że każdy z nas ma w sobie trochę magii wystarczy tylko odważyć się ją znaleźć. Jeśli są wśród was np. marzyciele, którzy wciąż szukają przejścia do innego świata w swojej szafie, jestem na TAK, Jeśli kochacie przyrodę, las i wielkie tajemnice, jestem na TAK! Jeśli chcecie przeżyć niesamowitą przygodę, nie ruszając się z kanapy, to wielkie TAK! Kto wie, może po przeczytaniu sami zaczniecie inaczej patrzeć na stare furtki w ogrodach? To nie jest przygoda na jeden raz, ale na powtarzającą się powielekroć.