Królowa pająków. Trollheim. Tom 5 Arne Lindmo Książka
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo KROPKA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 248 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Królowa pająków. Trollheim. Tom 5
W Trollheimie rozpoczyna się policyjne śledztwo, które ma wyjaśnić sprawę zniknięcia Franka i Silje. Po okolicy krążą już plotki, że w wiosce grasuje wampir, dlatego Adam, Tara i Tobiasz muszą działać, inaczej Zira stanie się główną podejrzaną. Ruszają więc do Helheimu, aby uratować kolegów porwanych przez armię Lokiego. Tam pośród ciemnych korytarzy trafiają na Arachne – przerażającą królową pająków, która zapragnęła… mieć córkę. By ją stworzyć, potrzebuje ciała kogoś uroczego, pełnego życia – takiego jak Silje.
Szczegółowe informacje na temat książki Królowa pająków. Trollheim. Tom 5
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo KROPKA |
| EAN: | 9788368382150 |
| Autor: | Arne Lindmo |
| Tłumaczenie: | Joanna Bernat |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 248 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-11 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Marginesy Sp. z o.o. Mierosławskiego 11a 01-527 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Królowa pająków. Trollheim. Tom 5
Inne książki Arne Lindmo
Oceny i recenzje książki Królowa pająków. Trollheim. Tom 5
Pomóż innym i zostaw ocenę!
To jest dowód na to że kolejna książka dla młodzieży napisana jest w taki sposób że masz tylko jedną myśl: serio to już koniec?! Cisze się że trafiają w moje ręce książki które nie tylko dostarczają wrażeń czytelnikowi ale również przekazują cenną wiedzę dotyczącą nas samych, tego jak postępujemy, jak myślimy i że to nie jest złe. Młody czytelnik znajdzie coś, lub kogoś kto będzie odzwierciedlał jego poglądy itp. Tu informacja do rodziców sięgajcie po takie książki dzięki którym wasza pociecha znajdzie coś dla siebie chociażby odpowiedz że nie tylko on/ona odczuwa strach, radość, zażenowanie etc. Wracając do naszej dzisiejszej recenzji to jest dokładnie taki typ historii, przy której człowiek zdaje sobie sprawę ze niedługo zbliża się ten okropny moment, kiedy nie chce się kończyć książki, bo wiadomo, że potem zostanie pustka i czekanie na kolejny tom. „Trollheim. Królowa pająków” wydana przez Wydawnictwo Kropka to już piąta część serii, ale poziom dalej jest świetny co nie ukrywam bardzo mnie cieszy. Fakt zawsze pojawia się w mojej głowie pytanie czy dana część będzie tak samo dobra jak poprzednia. Mam nawet wrażenie, że ten tom jest jednym z najmroczniejszych i najbardziej emocjonujących ze wszystkich. Według mnie od pierwszych stron czuć napięcie. W Trollheim zaczynają znikać dzieci, a cała okolica żyje plotkami o wampirze grasującym w miasteczku. Policja rozpoczyna śledztwo, robi się coraz bardziej nerwowo, a bohaterowie wiedzą, że jeśli szybko czegoś nie zrobią, podejrzenia spadną na.. To nie spojler bo z opis książki dostępny jest m.in. na stronie wydawnictwa. Ciesze się że znowu spotykamy Adama, Tarę i Tobiasza, czyli ekipę, którą naprawdę da się polubić ponieważ nie są bohaterami idealnymi i chyba właśnie dlatego tak dobrze się ich czyta. Kłócą się, boją, popełniają błędy, ale jednocześnie zrobią dla siebie wszystko. Ich przyjaźń jest jedną z najlepszych rzeczy w całej serii. Widać, że każde kolejne wydarzenie ich zmienia i sprawia, że szybciej dojrzewają. Tym razem jednak to, co ich czeka, jest dużo bardziej przerażające niż wcześniej. Aby uratować Franka i Silje, bohaterowie trafiają do Helheimu, czyli świata pełnego ciemności, potworów i niebezpieczeństw. Już sam klimat tego miejsca robi ogromne wrażenie. Podczas czytania miałam w głowie obrazy mrocznych tuneli, pajęczyn ciągnących się po ścianach i czegoś, co czai się w cieniu. Autor naprawdę potrafi budować atmosferę. Czasami miałam wręcz ciarki, szczególnie gdy pojawiała się Arachne, czyli tytułowa Królowa Pająków. I serio, ta postać jest genialna i przerażająca jednocześnie. Nie jest zwykłym potworem, który chce po prostu niszczyć wszystko wokół. Ona ma swój cel który poznacie czytając tę historię lecz problem w tym, że do spełnienia swojego planu potrzebuje pewną osobę. Im dalej w historię, tym bardziej człowiek się stresuje, bo sytuacja robi się coraz gorsza. Momentami miałam ochotę krzyczeć do bohaterów, żeby uciekali, a chwilę później kibicowałam im jeszcze mocniej. Bardzo podoba mi się też to, jak autor miesza mitologię nordycką z fantastyką i horrorem. Dzięki temu książka nie jest kolejną zwykłą historią o potworach. Tutaj wszystko wydaje się większe, bardziej mroczne i tajemnicze. Pojawiają się nowe stworzenia, niebezpieczne miejsca i przeciwnicy, których naprawdę trudno pokonać. Jednocześnie akcja cały czas pędzi do przodu. Nie ma długich, nudnych opisów ani momentów, w których chce się odkładać książkę a będę szczera jeśli dorosłemu może się znudzić ten ciągły opis to co dopiero dziecku. Na szczęście tutaj tego brak. Najbardziej chyba podobało mi się jednak to, że mimo całej fantastyki bohaterowie dalej zachowują się jak normalni nastolatkowie. Czują strach, próbują żartować w trudnych momentach, martwią się o siebie nawzajem. Dzięki temu łatwo się z nimi zżyć co też wspomniałam wyżej że takie ksiażki powinny trafiać do naszych dzieciaków.