I tak zostawisz mnie na lodzie Daria Górska Książka
| Wydawnictwo: | OdyseYA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 304 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce I tak zostawisz mnie na lodzie
Na lodzie nie ma miejsca na prawdziwą przyjaźń. Ale czy jest miejsce na prawdziwą miłość?Zuza niczego nie kocha tak mocno jak łyżwiarstwa. Ma jasny cel: zabłysnąć w kwalifikacjach jako nowa zawodniczka i pokazać wszystkim – a zwłaszcza swojej mamie – że pasja znaczy więcej niż oceny. Rywalizacja na lodowisku bywa brutalna i wcale nie kończy się po zejściu z tafli. Szczególnie że Zuza coraz więcej czasu spędza z Filipem – łyżwiarzem, o którym marzy każda dziewczyna z jej grupy.
Próbując zdobyć pozycję w zespole, Zuza daje się sprowokować kapitanowi drużyny hokejowej – Gabrielowi. Wystarcza jeden ryzykowny piruet i dziewczyna zostaje zawieszona. Jednak żeby osiągnąć sukces, jest w stanie zrobić wszystko. Problem w tym, że za każdym razem, gdy Gabriel pojawia się w pobliżu, Zuza czuje, jak rosną w niej irytacja… i coś jeszcze, czego wolałaby w sobie nie zauważać.
Bo choć jej największą miłością są łyżwy, to z niektórymi uczuciami nie da się walczyć…
Szczegółowe informacje na temat książki I tak zostawisz mnie na lodzie
| Wydawnictwo: | OdyseYA |
| EAN: | 9788384273630 |
| Autor: | Daria Górska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 304 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-08 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do I tak zostawisz mnie na lodzie
Inne książki z kategorii Literatura młodzieżowa
Oceny i recenzje książki I tak zostawisz mnie na lodzie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Jako fanka romansów młodzieżowych sięgnęłam po „I tak zostawisz mnie na lodzie” Darii Górskiej i nie żałuję. To wciągająca historia typu enemies to lovers, osadzona w świecie łyżwiarstwa figurowego i hokeja, która świetnie łączy sportowe emocje z pierwszą miłością. Najbardziej urzekła mnie główna bohaterka – Zuza. Jej determinacja, by osiągnąć sukces na lodzie, i jednoczesna walka z własnymi uczuciami są bardzo autentyczne. Relacja z Gabrielem rozwija się powoli, ale napięcie między nimi czuć od pierwszych stron. Książka wyróżnia się lekkim stylem i dynamiczną fabułą. Autorka dobrze oddaje realia treningów i presję, jaka towarzyszy młodym sportowcom. To idealna propozycja dla fanek ice romance i literatury young adult. Jeśli lubisz historie o pasji, rywalizacji i trudnych wyborach, ta książka zdecydowanie powinna znaleźć się na Twojej liście.
Od dawna wiedziałam, że romanse sportowe to jest rzecz w książkowych sferach, jednak była to jedna z tych nisz, do których ciężko mnie zachęcić. A później obejrzałam wiele transmisji łyżwiarstwa figurowego podczas igrzysk, na nowo rozpalając w sobie zainteresowanie tym sportem (ciekawość wyłącznie poznawcza. Tym, co musicie o mnie wiedzieć, jest fakt, że jestem totalnie nieusportowiona). Właśnie ze względu na tę ciekawość w moich rękach znalazł się tytuł I tak zostawisz mnie na lodzie (nie ukrywam — okładka, narysowana przez jedną z moich ulubionych artystek komiksowych, również pomogła). I na ten moment wiem jedno: to nie była moja ostatnia przygoda z romansem sportowym, ale też nie będę przeżywała na punkcie tego gatunku szalonej fiksacji. Fabularnie mamy tutaj absolutnie bardzo młodych bohaterów (w liceum). Czytając, powiem wam, odczuwałam irracjonalną ulgę, że zamiast przejmować się maturą i ocenami, muszę już tylko przez resztę życia pracować (to zabrzmiało trochę mrocznie). Wracając, główni bohaterowie w większości są w jakiś sposób związani z lodowiskiem: albo jeżdżą figurowo, albo grają w hokeja. No i rzeczy się dzieją, zarówno na, jak i poza lodem. Towarzystwo zdawało się nader specyficzne i myślę, że tutaj dużą rolę odgrywa fakt, że autorka ma wewnętrzne doświadczenie (zajrzyjcie na jej profile w socialach, widać, że łyżwiarstwo zna nie tylko z ciekawości poznawczej). Prawdą jest, że każde środowisko skupione wokół konkretnego tematu ma swój żargon, sympatie i antypatie. Nikt nie żyje w próżni. Ten klimat autorka uchwyciła bardzo dobrze — wydał mi się dziwny, ale w niego uwierzyłam. No ale, jak to w książkach młodzieżowych bywa: każda drama poprzedza i goni kolejną. I tak zostawisz mnie na lodzie nie stanowi wyjątku. Mamy wszystko: nastoletnie miłości, rozczarowania, fałszywych przyjaciół (których — na szczęście — jako w pełni dorosła osoba wyczułam już na starcie) i dorosłych, którzy zasadniczo tylko przeszkadzają w rozwoju fabuły. Cóż zrobić… młodzieżowe historie rządzą się własnymi prawami, nastoletnie miłości bywają naiwne, a ja nie mam zamiaru być niemal trzydziestoletnią staruszką, która krzyczy na chmury. Autorka w ciekawy sposób przedstawia nastoletnie problemy, trochę irytujące z perspektywy dorosłej osoby, ale też pokazuje, że zwykle trzeba ponosić konsekwencje swoich działań, a presja i rywalizacja, kiedy jesteśmy młodzi i nie do końca ukształtowani, może zachęcać nas do różnych, niekoniecznie pozytywnych działań. Można powiedzieć, że to jest dobry morał tej historii. Tak jak to, że od jednej porażki świat się nie wali (bardzo ważny przekaz dla młodych w dzisiejszych czasach). Przeczytajcie i sami się przekonacie!