Konto

Ulice, które pamiętały wojnę Wioletta Filipowska
Książka

32,44 zł
49,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów dziś, wyślemy w ciągu 24h!
Wydawnictwo: Filia
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 312
Format: 135x205
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Ulice, które pamiętały wojnę
32,44 zł

O książce Ulice, które pamiętały wojnę

Wojna odebrała Apolonii wszystko – dom, przyjaciółki i poczucie bezpieczeństwa. Razem z matką i młodszą siostrą trafia do okupowanej Łodzi, gdzie codzienność staje się nieustanną walką o przetrwanie, a drobne radości są prawdziwymi skarbami. Pewnego dnia podczas podróży poznaje Julka – chłopaka, który staje się jej ostoją i pierwszą prawdziwą miłością. Gdy Julek nagle znika, Apolonia musi odnaleźć w sobie siłę, by zacząć życie od nowa. Na jej drodze pojawiają się również kobiety pełne pasji i charakteru: szalona Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka, której życie nie szczędziło trudów, oraz sprytna Felusiowa, twarda z pozoru, a o miękkim sercu. Każda z nich wnosi coś wyjątkowego do życia Apolonii, a wszystkie łączy jedna cecha – niezwykła siła, dzięki której można przetrwać nawet w najtrudniejszych czasach.

TO OPOWIEŚĆ O STRACIE I MIŁOŚCI, O PRZYJAŹNI, ODWADZE I NADZIEI, KTÓRA POTRAFI ROZKWITNĄĆ NAWET W CIENIU WOJNY.

Szczegółowe informacje na temat książki Ulice, które pamiętały wojnę

Wydawnictwo: Filia
EAN: 9788384410592
Autor: Wioletta Filipowska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 312
Format: 135x205
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-03-18
Podmiot odpowiedzialny: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o
Kleeberga 2
61-615 Poznań
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Ulice, które pamiętały wojnę

Inne książki z kategorii Literatura piękna obyczajowa

Oceny i recenzje książki Ulice, które pamiętały wojnę

Średnia ocen:
7.00 /10
Liczba ocen:
60
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Gosia 03/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Książka Ulice, które pamiętały wojnę autorstwa Wioletta Filipowska to poruszająca powieść obyczajowo-historyczna, która z dużą wrażliwością ukazuje codzienność ludzi żyjących w cieniu wojny. Styl autorki jest bardzo emocjonalny, ale jednocześnie prosty i przystępny – nie znajdziemy tu przesadnego patosu, lecz autentyczność i skupienie na przeżyciach bohaterów. Dzięki temu historia trafia prosto do serca i zostaje z czytelnikiem na długo. Fabuła koncentruje się na losach Apolonii, młodej dziewczyny, której wojna odbiera wszystko – dom, poczucie bezpieczeństwa i beztroskę. Wraz z rodziną trafia do okupowanej Łodzi, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie. W tej trudnej rzeczywistości pojawia się Julek – pierwsza miłość i promień nadziei, który daje bohaterce siłę. Jednak los nie jest dla niej łaskawy i kiedy chłopak znika, Apolonia musi zmierzyć się z kolejną stratą i nauczyć się żyć od nowa. Ogromnym atutem książki są bohaterowie – nie tylko główna postać, ale też kobiety, które pojawiają się na jej drodze. Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka czy Felusiowa to postaci wyraziste, silne i bardzo ludzkie. Każda z nich niesie swoją historię, swoje rany i swoją siłę, a razem tworzą obraz kobiecej solidarności i odwagi w najtrudniejszych czasach. W powieści wyraźnie wybrzmiewają motywy straty, miłości, przyjaźni, przetrwania oraz nadziei. Autorka pokazuje, jak nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach człowiek potrafi odnaleźć sens i siłę do dalszego życia. Podczas lektury towarzyszy wiele emocji – od smutku i wzruszenia, przez napięcie, aż po ciepło i nadzieję, które pojawiają się w najmniej spodziewanych momentach. To książka dla osób, które cenią literaturę obyczajową z tłem historycznym, lubią historie oparte na emocjach i silnych bohaterach oraz chcą spojrzeć na wojnę z bardziej osobistej, ludzkiej perspektywy. Spodoba się szczególnie tym, którzy szukają poruszających opowieści o życiu, relacjach i sile przetrwania. „Ulice, które pamiętały wojnę” to historia pełna bólu, ale też niezwykłej siły i nadziei, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć światło. To książka, którą warto przeczytać, zwłaszcza jeśli lubisz emocjonalne, życiowe opowieści o ludziach, którzy mimo wszystko potrafią iść dalej.

Gosia 03/04/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Książka Ulice, które pamiętały wojnę autorstwa Wioletta Filipowska to poruszająca powieść obyczajowo-historyczna, która z dużą wrażliwością ukazuje codzienność ludzi żyjących w cieniu wojny. Styl autorki jest bardzo emocjonalny, ale jednocześnie prosty i przystępny – nie znajdziemy tu przesadnego patosu, lecz autentyczność i skupienie na przeżyciach bohaterów. Dzięki temu historia trafia prosto do serca i zostaje z czytelnikiem na długo. Fabuła koncentruje się na losach Apolonii, młodej dziewczyny, której wojna odbiera wszystko – dom, poczucie bezpieczeństwa i beztroskę. Wraz z rodziną trafia do okupowanej Łodzi, gdzie każdy dzień jest walką o przetrwanie. W tej trudnej rzeczywistości pojawia się Julek – pierwsza miłość i promień nadziei, który daje bohaterce siłę. Jednak los nie jest dla niej łaskawy i kiedy chłopak znika, Apolonia musi zmierzyć się z kolejną stratą i nauczyć się żyć od nowa. Ogromnym atutem książki są bohaterowie – nie tylko główna postać, ale też kobiety, które pojawiają się na jej drodze. Stefania nie-Poniatowska, Chuda Edka czy Felusiowa to postaci wyraziste, silne i bardzo ludzkie. Każda z nich niesie swoją historię, swoje rany i swoją siłę, a razem tworzą obraz kobiecej solidarności i odwagi w najtrudniejszych czasach. W powieści wyraźnie wybrzmiewają motywy straty, miłości, przyjaźni, przetrwania oraz nadziei. Autorka pokazuje, jak nawet w najbardziej dramatycznych okolicznościach człowiek potrafi odnaleźć sens i siłę do dalszego życia. Podczas lektury towarzyszy wiele emocji – od smutku i wzruszenia, przez napięcie, aż po ciepło i nadzieję, które pojawiają się w najmniej spodziewanych momentach. To książka dla osób, które cenią literaturę obyczajową z tłem historycznym, lubią historie oparte na emocjach i silnych bohaterach oraz chcą spojrzeć na wojnę z bardziej osobistej, ludzkiej perspektywy. Spodoba się szczególnie tym, którzy szukają poruszających opowieści o życiu, relacjach i sile przetrwania. „Ulice, które pamiętały wojnę” to historia pełna bólu, ale też niezwykłej siły i nadziei, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych czasach można odnaleźć światło. To książka, którą warto przeczytać, zwłaszcza jeśli lubisz emocjonalne, życiowe opowieści o ludziach, którzy mimo wszystko potrafią iść dalej.

Czytadła i czekadełka 30/06/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Zacznę bardzo nietypowo od cytatów: „Zimą zawsze przykładałam dłoń do ciepłego imbryka: myślałam (…) Zostawiła po sobie takie ciepłe wspomnienie. W postaci imbryka z ciepłą herbatą”. „Przez całe życie gromadzimy wokół siebie różne przedmioty. Otaczamy się nimi. Ich widok cieszy nasze oczy. Podziwiamy je. Lubimy pokazywać innym. Jednak najpiękniejsze są te, z którymi wiąże się jakaś historia. Miłe wspomnienie. To jest wartość dodana. I niezwykła”. „I tak to…” – tak kończyła swoje opowiadania babcia Apolonia. Książka Wioletty Filipowskiej trafiła do mnie z „klucza”. Czytam, jak już nie raz pisałem, literaturę od okresu międzywojennego do końca PRL-u. Oczywiście nie tylko taką, ale to głównie mnie pasjonuje. Z blurba dowiaduję się, że to opowieść o trzech kobietach – okupowana Łódź, wyzwolenie, powrót do zniszczonego doszczętnie Sulejówka, nowe życie w nowym miejscu, wojenne traumy, przeżycia straty. Czy można ten temat ugryźć inaczej? Zacząłem czytać i trochę się źle nastawiłem. No bo schemat tak bardzo lubiany przez współczesnych piszących: dwie warstwy czasowe – współczesna i powrót do czasów wojny oraz powojennej rzeczywistości. No i jeszcze tytuł, który mi nie pasował do treści… Kolejne strony: salaterka, a właściwie jej dwa wcielenia, pachnące białe landrynki anyżowe, imbryk Walentyny z ciepłą herbatką, apaszka od Julka, portret od Julka, ziemniaki zwane kochanymi, dżdżownica wychodząca z jabłka… Dziwny zestaw? Nie, absolutnie, bo autorka to wszystko pięknie skomponowała: „Przez całe życie gromadzimy wokół siebie różne przedmioty. Otaczamy się nimi. (…) Jednak najpiękniejsze są te, z którymi wiąże się jakaś historia”. Jak chociażby salaterka i landrynki anyżowe, które są pretekstem do snucia wielu wspomnień przez babcię Apolonię swojej dorosłej wnuczce. No właśnie, i to jest to, co najważniejsze w tej książce. To jest coś, czego wielu z nas nigdy nie doświadczyło – ja również. Czas spędzony ze swoimi najbliższymi, którzy opowiadają o sobie. A tu babcia Apolonia mówi o pierwszej miłości, uczuciach, wspomina także o wojnie. Są też bardzo drastyczne obrazki, ale one są przyćmione tym, na co składała się wojenna codzienność. Głód, któremu dawało się zaradzić, ziemniaki jedzone niemal codziennie nazywały się kochane, a i na spacer szło się z chłopakiem… Kiedy popatrzę w przeszłość, wiem, że obie babcie doświadczyły sporo w czasie wojny – jedna była w Niemczech na robotach w zakładach zbrojeniowych, druga w obozie koncentracyjnym. Na ścianie wisi obrazek z Mannheim, gdzie babcia była na robotach, a w pudełeczku jest trójkąt z literą P, przechowywany jak relikwia. Ale nigdy nie siedliśmy i nigdy nikt nie opowiadał tak, jak babcia Apolonia swojej wnuczce – popijając herbatkę czy jedząc smakowity placek. Nie inaczej z moimi rodzicami. Nie ma już ich, a ja tak naprawdę wiem niewiele… I tak to… „Ulice, które pamiętały wojnę” dla mnie to „Historia salaterki i anyżowych landrynek”, bo to one grają może nie pierwsze skrzypce w tej orkiestrze, ale bez nich utwór nie zabrzmiałby tak samo. Po lekturze książki czułem się bardzo zadowolony, bo to opowieść o wojnie, ale opowiedziana inaczej – nie militarnie. Wspomnienia snują się jak parująca herbata z imbryka Walerii. I tak to… Nie omijajcie tej książki! I przypomnijcie sobie o pamiątkach, które macie w domu, a które otwierają Waszą pamięć na wspomnienia. Ja to zrobiłem... Przynajmniej tyle mi zostało. A i jeszcze jedno to debiut. Zachęca mnie do czekania na kolejną powieść.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.