Pojedynek
Krzysztof Domaradzki
Książka
| Wydawnictwo: | Sonia Draga |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 456 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Pojedynek
Johnny oficjalnie zajmuje się stolarką. A nieoficjalnie – wypracował doskonały system: pod pretekstem robienia szaf na wymiar okrada swoich klientów. Jest cierpliwy, metodyczny, uważny i nie do złapania. Jest w tym dobry. Nawet bardzo dobry. Stefan także jest zabójczo skuteczny w swoim fachu. A nade wszystko ceni sobie prywatność – jego klienci wolą, gdy załatwia sprawy po cichu. Kiedy więc Stefan odkrywa, że jego sekret może wyjść na jaw, nie spocznie, póki nie wyeliminuje tego, kto ośmielił się nadużyć jego zaufania. Ryfce Brodnickiej kiedyś chciało się bardziej, ale trzydzieści pięć lat służby w policji ostudzi każdy entuzjazm. Gdy jednak próba schwytania wyjątkowo sprytnego złodzieja zamienia się w akcję rodem z amerykańskich filmów – z pościgami, strzelaninami, mafijnymi porachunkami i dwoma profesjonalnymi kryminalistami – w Ryfce budzą się nowe siły. Kto zwycięży w pojedynku, który zostawia za sobą krwawe ślady w całej Warszawie?Szczegółowe informacje na temat książki Pojedynek
| Wydawnictwo: | Sonia Draga |
| EAN: | 9788368543315 |
| Autor: | Krzysztof Domaradzki |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 456 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-10 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Sonia Draga Sp. z o.o ul. Fitelberga 1 40-588 Katowice PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Pojedynek
Inne książki Krzysztof Domaradzki
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Pojedynek
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Moje pierwsze spotkanie z twórczością Krzysztofa Domaradzkiego okazało się prawdziwą jazdą bez trzymanki! Choć, prawdę mówiąc, po spotkaniu autorskim na warszawskich targach książki miałam już pewne wyobrażenie o tym, co mnie czeka. Autor nie rzucał słów na wiatr- było emocjonująco, brutalnie, a krew lała się gęsto. Jeśli szukacie grzecznej opowiastki do poduszki, to zdecydowanie zły adres. O co w tym wszystkim chodzi? Domaradzki serwuje nam genialnie prosty, a zarazem śmiertelnie niebezpieczny trójkąt sensacyjny, którego akcja rozgrywa się na ulicach Warszawy. Poznajemy tu trzech głównych graczy. Pierwszym jest Johnny- oficjalnie stolarz, nieoficjalnie perfekcyjny złodziej, który podczas montażu mebli bezbłędnie czyści domy bogatych klientów. Pech chce, że Johnny trafia w końcu na niewłaściwy adres. Kolejnym jego klientem okazuje się płatny zabójca bez wszelakich skrupułów. Gdy sekret kilera wisi na włosku, Stefan rusza w krwawy pościg za bezczelnym stolarzem. W tym samym czasie na planszę wkracza Ryfka Brodnicka, zmęczona życiem policjantka z 35-letnim stażem. Choć rutyna dawno zabiła w niej zawodowy entuzjazm, to kiedy warszawskie ulice zamieniają się w plan amerykańskiego filmu akcji, pełnego strzelanin i porachunków- w Ryfce budzą się nowe siły. Rusza pojedynek, w którym stawką jest życie. Muszę przyznać, że kreacja bohaterów to najmocniejszy punt tej historii. Moim zdecydowanym faworytem stał się Johnny. Najlepsze w jego postaci jest to, że autor czerpał inspirację z... własnych, trudnych doświadczeń z „fachowcami” podczas remontu! Ta autentyczność bije z kartek książki. I choć sumienie stolarza-włamywacza jest, delikatnie mówiąc, mocno nadszarpnięte, nie sposób mu nie kibicować. Zupełnie inne emocje wzbudził we mnie Stefan. Ten człowiek mnie przeraził! Domaradzki stworzył portret psychopaty bez jakichkolwiek skrupułów, który w swoim okrucieństwie kieruje się własną, lodowatą i żelazną logiką. Do teraz mam ciarki na plecach, gdy o nim myślę, i jedno jest pewne: nigdy, przenigdy nie chciałabym spotkać kogoś takiego na swojej drodze. Na szczęście tę mroczną i brutalną atmosferę idealnie balansują policyjne realia oraz postać Ryfki. Jej determinacja, upór i bezkompromisowe oddanie służbie sprawiają, że policyjny wątek staje się doskonałym dopełnieniem tej dynamicznej historii. Podsumowując, „Pojedynek” to metodycznie skonstruowany, rasowy kryminał sensacyjny, który gwarantuje rozrywkę na najwyższym poziomie. Fabuła wciąga tak mocno, że trudno odłożyć książkę choćby na moment. Ostrzegam jednak- momentami aż bałam się przewrócić kolejną stronę, bo autor nie patyczkuje się ze swoimi bohaterami, a trup ściele się gęsto. Jeśli macie ochotę na mocną, warszawską opowieść z charakterem, bierzcie w ciemno.
Niebanalny pomysł na dynamiczną fabułę podszytą szczyptą czarnej komedii - takie coś funduje nam Krzysztof Domaradzki w “Pojedynku”. Samo skojarzenie z czarną komedią wynika z lekkiego stylu autora, ale też z kolejnych punktów fabularnych, w których próby postaci wyjścia na prostą, dają efekt całkowicie odwrotny. Zresztą autor znany jest z tego, że dobrze orientuje się w popkulturze i to w tej powieści widać - podczas lektury miałam bardzo filmowe skojarzenia z pierwszymi filmami Guya Ritchiego. Do tytułowego pojedynku stają Johnny i Stefan, dwóch typów łamiących prawo. Johnny pod przykrywką stolarki okrada swoich klientów, Stefan zabija na zlecenie. Każdy z nich swój fach traktuje serio, a ich długa praktyka jasno daje do zrozumienia, że żaden z nich na brak inteligencji nie narzeka. Co ich różni? Emocje. Johnny je odczuwa, Stefan nie. Jaki będzie wynik tego pojedynku? Autor umiejętnie żongluje fabułą raz dając przewagę jednemu, raz drugiemu. Naprzemienna narracja tych bohaterów, a później także policjantki Ryfki zapewnia nam spojrzenie na sytuację ich oczami, a zatem przekonanie się, co każdy z nich o samym sobie myśli. Jak podejmuje decyzje, jak je później tłumaczy. To bardzo ciekawy mechanizm, to świetne kreacje psychologiczne! Sama intryga prowadzona jest w sposób przemyślany, mocno dynamiczny, a im więcej się dzieje, tym naprzemienność narracji jest częstsza. Styl autora jest bardzo plastyczny, naturalnie potoczny, ale też dopasowany odpowiednio do każdego narratora, który oddając swój punkt widzenia sytuacji równocześnie jasno przedstawia swoje wartości. A czy te nie zawsze w jakiś sposób są egoistyczne? Pod warstwą dobrej rozrywki kryje się kilka ciekawych refleksji na temat losu i konserwacji, jednak czas, by się nad nimi zastanowić, następuje dopiero po lekturze - w jej trakcie tempo akcji nie uwzględnia dłuższych przystanków!