Halo Room Cichy Agata Książka
| Wydawnictwo: | Muza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 416 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Halo Room
W tym miejscu wszystko, co prawdziwe, i tak zaczynało się od milczenia. Światło neonów odbija się w szybie jej taksówki jak blizny. Wszystko jest za głośne — metro, ludzie, deszcz. Andrea uciekła z Hollywood, zanim wszystko zaczęło się palić. Po śmierci ojca zostawiła za sobą nazwisko, rozpoznawalność i przeszłość, która wciąż gryzie ją od środka. W Nowym Jorku nikt jej nie zna. Ze sobą ma tylko walizkę i wstyd, który pachniał jego perfumami. Wszyscy czekali, aż się złamie. Więc tonęła: powoli, po cichu, z klasą. Nowy Jork z oddali wyglądał jak sen, z bliska jak rana. Andy w dzień chodzi jak duch, w nocy siada przy barze i patrzy, jak w jej drinku topnieje lód, jakby mogła znaleźć w nim sens. I wtedy pojawia się Anthony. Barman. Performer. Facet, który żyje tak, jakby każda noc była jego ostatnim przedstawieniem, bez filtra. Ich relacja nie zaczyna się wielkim gestem. Zaczyna się od spojrzeń, które trwają sekundę za długo. Od rozmów o niczym, które kończą się o czwartej nad ranem. Od wspólnych papierosów i cichego: „zostań jeszcze chwilę”. Ona ucieka od przeszłości. On ucieka od siebie. Razem tworzą świat między snem a delirium — miejsce, gdzie nikt nie pyta, kim jesteś, tylko ile jeszcze wytrzymasz.Szczegółowe informacje na temat książki Halo Room
| Wydawnictwo: | Muza |
| EAN: | 9788328740020 |
| Autor: | Cichy Agata |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 416 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-03 |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Halo Room
Oceny i recenzje książki Halo Room
Pomóż innym i zostaw ocenę!
,,Ojciec był człowiekiem,który potrafił wejść do pokoju i zabić ciszę jednym ruchem ręki.Nauczyłem się wtedy trzech rzeczy:jak oddychać bezgłośnie,jak nie płakać,kiedy boli,i jak patrzeć w podłogę,żeby nie prowokować Boga.” Andrea ucieka od przeszłości i zaszywa się w mieszkaniu nad barem, żeby mieć bliżej do alkoholu. Przedstawia się wszystkim jako Andy i znika z życia, które zniszczyło jej marzenia. Jej codzienność stała się wygodnym tematem do rozmów innych ludzi. Codzienne wizyty sprawiają, że chociaż niewiele mówi o sobie, nawiązuje kontakt z Anthonym, który dokładnie wie, co powiedzieć i co zrobić, choć sam żyje barem i udaje, że poza nim nie ma nic więcej. Ich znajomość wygląda jak cicha zgoda milczenia. Ona niewiele mówi o sobie, podobnie jak on. Ona dlatego, że jej życie zostało zniszczone i zamieniło się w coś, czego już nie rozpoznaje. Andy nie kontaktuje się z nikim, chociaż czyta wiadomości, które otrzymuje. Udaje, że jest kimś nowym — kimś, kogo nikt w Nowym Jorku nie zna. I im więcej między nimi niewypowiedzianych słów, tym bardziej zmienia się to, co ich łączy. Kobieta mieszka nad barem, bo chce mieć bliżej do alkoholu. Za dnia snuje się jak cień, a nocą schodzi do lokalu do niego i z nim rozmawia. Dostrzega jego blizny, ale nie pyta o ich historię. Kiedy proponuje mu, by pokazał jej Nowy Jork swoimi oczami, mężczyzna zgadza się. Spędzają razem czas — on jako przewodnik, ona jako turystka — a ona fotografuje ich chwile, bo wie, jak uchwycić piękno w kadrze. Miała marzenia, ale musiała z nich zrezygnować. Anthony jest właścicielem Halo i dokładnie wie, co powiedzieć i co zrobić, jakby rozumiał ludzi bez słów. Sam jednak spędza większość czasu w barze. Dba o swoje miejsce, ale czegoś mu brakuje. Widać to w drobnych gestach — gdy podaje jej ciasto, oprowadza ją po Nowym Jorku i rozmawia z nią. Wtedy między nimi pojawia się coś więcej. Ich relacja jest spokojna, bez pośpiechu i bez oczekiwań. Bardziej przypomina porozumienie niż rozmowę. Oboje mówią półsłówkami, często milcząc. A jednak gdy on zaczyna mówić o sobie — o matce z depresją i ojcu, który go skrzywdził — ich relacja zaczyna się zmieniać. Okazuje się, że mimo różnic łączy ich więcej, niż się wydawało. Ta książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Nie spodziewałam się, że pod tak subtelną okładką znajdę tyle emocji. Było mi szkoda Andy, która kochała, ale ta miłość była akceptowana tylko wtedy, gdy pozostawała w ukryciu. Jej życie zostało ocenione przez pryzmat cudzych decyzji i plotek. Te ciche gesty — „zostań”, kakao, drobna troska — sprawiły, że chciałam, żeby ta relacja uleczyła ich oboje. Chciałam, żeby ktoś przytulił bohaterów, bo miałam wrażenie, że oboje tego bardzo potrzebują. Anthony… jego blizny od początku wydawały się czymś więcej. Kiedy ostrzegał, że to temat, którego nie chce dotykać, wiedziałam, że jego historia będzie bolesna. I była. Historia chłopca, który od dziesiątego roku życia doświadczał przemocy ze strony ojca, złamała mnie całkowicie.Czytałam i nie płakałam — ja po prostu nie mogłam przestać płakać. Czułam jego ból tak mocno, że sama potrzebowałam chwili, żeby złapać oddech. Jako osoba wrażliwa i mama nie mogłam przejść obok tego obojętnie. To nie jest lekka historia. To opowieść o ciszy, niewypowiedzianych słowach, ranach i dwóch osobach, które mogą być dla siebie ratunkiem. Ona fotografuje, on pisze — próbują uchwycić życie na nowo, każdy na swój sposób. Autorko… ta historia zostanie ze mną na długo. Mam wrażenie, że zabrałaś mi kawałek serca. Dziękuję za emocje, które mi dałaś. Dziękuję za tę książkę i wydawnictwu za możliwość poznania tej historii.