Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa John Marsden Książka
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 304 |
| Format: | A5 |
| Rok wydania: | 2013 |
O książce Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa
Wojna się skończyła, ale walka trwa nadal. Liczyliśmy na spokój. Ale kiedy opadł bitewny kurz okazało się, że teraz o wiele trudniej rozpoznać, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Przekonałam się też na własnej skórze, że nasze czyny przynoszą czasem konsekwencje, których nie da się przewidzieć – i którym nie jesteśmy w stanie zapobiec… Acha. Jest jeszcze Lee. Coś się między nami wydarzyło. Coś, co zmieniło mnie na zawsze… Książki Johna Marsdena to fenomen. Powieści o grupie nastolatków, którzy walczą z tajemniczym wrogiem atakującym Australię otrzymały kilkadziesiąt nagród w Australii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji i Niemczech. W USA znalazły się na liście najlepszych książek dla młodzieży, a w Szwecji na pierwszym miejscu na liście książek polecanych przez nastolatków. W Polsce również stały się bestsellerami. Jeśli staniesz do walki, możesz wygrać albo przegrać. Jeśli nie będziesz walczyć, przegrasz na pewno.Szczegółowe informacje na temat książki Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| EAN: | 9788324023608 |
| Autor: | John Marsden |
| Tłumaczenie: | Anna Gralak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 304 |
| Format: | A5 |
| Rok wydania: | 2013 |
| Data premiery: | 2013-02-18 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Oceny i recenzje książki Kroniki Ellie. Wojna się skończyła, walka wciąż trwa
Pomóż innym i zostaw ocenę!
7-tomowa seria "Jutro" zdobyła serca czytelników na całym świecie, w tym także moje. Saga była bowiem pełna akcji, sensacji, z dobrą dawką romansu i humoru, a czytanie jej wywoływało często skrajne emocje.
Po serii "Jutro" nie spodziewałam się, że autor pokusi się o rozpoczęcie następnej, wyjaśniającej to, co się działo po tym wszystkim. Od momentu, kiedy Ellie wróciła na swoją farmę, nie wydarzyło się nic dziwnego. Ale kiedy została sama, stając się jednocześnie matką i siostrą - nikomu nie było już do śmiechu.
Na "Kroniki Ellie" czekałam bardzo wytrwale, ale udało mi się je kupić dopiero trzy dni po premierze. Czy to możliwe, że nigdzie wcześniej w Gdańsku ich nie było?No, ale to już inna bajka...Twórczość Johna Marsdena znam bardzo dobrze. Przeczytałam wszystkie części cyklu "Jutro", w którym zakochałam się bez pamięci. Może nie czytałam go w chwili wielkiego boomu, jaki nastąpił po wydaniu drugiej części, ale przynajmniej nie musiałam długo czekać na kolejne tomy. Myślę, że to była dobra decyzja, bo z reguły nie lubię czekać, by dowiedzieć się, co się będzie działo z moimi ukochanymi bohaterami.
Na "Kroniki Ellie" czekałam bardzo wytrwale, ale udało mi się je kupić dopiero trzy dni po premierze. Czy to możliwe, że nigdzie wcześniej w Gdańsku ich nie było?No, ale to już inna bajka...Twórczość Johna Marsdena znam bardzo dobrze. Przeczytałam wszystkie części cyklu "Jutro", w którym zakochałam się bez pamięci. Może nie czytałam go w chwili wielkiego boomu, jaki nastąpił po wydaniu drugiej części, ale przynajmniej nie musiałam długo czekać na kolejne tomy. Myślę, że to była dobra decyzja, bo z reguły nie lubię czekać, by dowiedzieć się, co się będzie działo z moimi ukochanymi bohaterami.
Po serii "Jutro" nie spodziewałam się, że autor pokusi się o rozpoczęcie następnej, wyjaśniającej to, co się działo po tym wszystkim. Od momentu, kiedy Ellie wróciła na swoją farmę, nie wydarzyło się nic dziwnego. Ale kiedy została sama, stając się jednocześnie matką i siostrą - nikomu nie było już do śmiechu.
7-tomowa seria "Jutro" zdobyła serca czytelników na całym świecie, w tym także moje. Saga była bowiem pełna akcji, sensacji, z dobrą dawką romansu i humoru, a czytanie jej wywoływało często skrajne emocje.