Awaria małżeńska Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz Książka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Awaria małżeńska
Błyskotliwa, pełna poczucia humoru bestsellerowa powieść „Awaria małżeńska” od Nataszy Sochy i Magdaleny Witkiewicz. Dwóch „słomianych wdowców” wystawionych na próbę. Mateusz i Sebastian przekonają się, jak wygląda dom bez żon. Czy dadzą radę sprostać wyzwaniom? Czy może nagle ich życie przerodzi się w pełną zwrotów akcji tragedię? Wciągająca opowieść ukazująca realia zapracowanych polskich rodzin, ucząca, że wszystko jest do pogodzenia jeśli tylko pójdzie się na kompromisy i codziennie będzie okazywać się miłość.Szczegółowe informacje na temat książki Awaria małżeńska
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384301968 |
| Autor: | Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-22 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Awaria małżeńska
Inne książki Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz
Oceny i recenzje książki Awaria małżeńska
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Jeden wypadek i chaos w dwóch rodzinach. Justyna i Ewelina jechały autobusem, który miał wypadek. Obrażenia były na tyle poważne, obie panie trafiły do szpitala i leżą w jednej sali. Żony i matki, a może w innej kolejności matki i żony. Mężowie obu pań, do dnia wypadku obaj, nie zdawali sobie sprawy jakie obowiązki ma żona w domu, do tego dochodzi jeszcze praca. Dla facetów misja niemożliwa. Obie rodziny mają po dwójce dzieci. W domu trzeba ugotować, posprzątać, zrobić pranie, zakupy i milion innych rzeczy, facet tego nie ogarnia, nawet zastanawia się czy kobiety to nie są cyborgi. Zatrudniona pani do opieki nad dziećmi zna się na ptaszkach, jakkolwiek to brzmi, najpierw w ramach sąsiedzkich pomaga jednej rodzinie, potem drugiej. Ojcowie wpadają w rutynę obowiązki domowe, wychowanie dzieci. Dla nich będzie to dużo pierwszych razy, wiele śmiesznych pomyłek. Czy dadzą radę, jak wpłynie na życie rodzin ta sytuacja? Fabuła książki oprócz humoru, pokazuje nam typowe życie rodzin, w większości to kobieta wykonuje prace domowe i zajmuje się dziećmi, oprócz tego pracuje, mężczyzna uczestniczy w życiu rodziny, dlatego w przypadku gdy żona jest niedostępna pojawiają się problemy. Bohaterowie książki gdy zapanował chaos w ich życiu muszą sobie z tym poradzić, mieć plan i trzymać się go. Mężowie czy zrozumieją swoje żony i docenią to co robią w życiu codziennym rodziny. Z drugiej strony czy żony docenią starania mężów. Polecam
Czy jest coś bardziej frustrującego niż zepsuty sprzęt? No może tylko… zepsute małżeństwo. Ta książka to jak rozmowa z przyjaciółką przy winie – szczera, momentami zabawna, a chwilami aż za bardzo prawdziwa. Od pierwszych stron czuć, że będzie o życiu. Bez lukru. Dwie autorki, jedna historia – i to działa! To książka, w której katalizatorem całego zamieszania jest… kot. Gdy wtargnięcie zwierzaka pod koła autobusu powoduje wypadek, dwie zapracowane matki i żony – Justyna i Ewelina – trafiają do szpitala na ortopedii, pozostawiając swoje domy pod opieką zdezorientowanych mężów. Mężczyźni są rzuceni na głęboką wodę. Mateusz i Sebastian, początkowo dwaj obcy sobie faceci, nagle muszą zapanować nad codziennymi obowiązkami, o których istnieniu nie mieli zielonego pojęcia: od wywiadówek i odrabiania lekcji, po pranie i zakupy. Cała ta "przymusowa samodzielność" ojców to kopalnia komicznych sytuacji. Książka w lekki, dowcipny sposób pokazuje życie par, pokazując tym samym, jak łatwo o awarię małżeńską, gdy zabraknie w nim partnerstwa i wzajemnego zrozumienia. Nie ma tu wielkich tajemnic ani sensacji. Jest codzienność: kłótnie o pierdoły, zmęczenie, brak iskry. Bohaterowie, żadne z nich nie jest ideałem. Czasem chce się nimi potrząsnąć, innym razem przytulić. Autorki świetnie pokazują dwoje dorosłych ludzi, którzy zapomnieli, jak ze sobą rozmawiać. Emocje? Śmiech przez łzy, złość, nostalgia – jest tego tyle, że momentami czytałam z zapartym tchem (i z lekkim niepokojem „a co jeśli to też kiedyś my?”). Książkę pochłania się w dwa wieczory. Dialogi są ciekawe. Styl? Lekki, bez zbędnych opisów, za to z masą prawdziwych, nieprzesadzonych scen. Dla kogo? Dla każdego, kto jest w związku (tak, też tym szczęśliwym!), przeszedł kryzys lub się go boi, lubi historie z życiowym pazurem, bez romantycznych klisz, ceni duet autorek, które wiedzą, jak pisać o relacjach. To nie jest poradnik. To lustro dla każdego, kto kiedykolwiek walczył o swoje „my”.