Serny glob
John Scalzi
Książka
O książce Serny glob
W świecie, gdzie wszystko musi mieć naukowe wyjaśnienie, warto czasem mieć pod ręką… krakersy. Pewnego dnia Księżyc… przestaje być Księżycem. Nie wybucha. Nie znika. Nie spada na Ziemię. Po prostu zmienia się w coś, czego nikt nie potrafi wyjaśnić - w gigantyczną, organiczną strukturę, która podejrzanie przypomina… ser. NASA unika tego słowa jak ognia, politycy apelują o spokój, a internet robi to, co zawsze. Nagła zmiana astronomii w nabiał wydaje się kosmicznym żartem i okazją do ogólnoświatowej degustacji. Wydaje się. Ludzkość najwyraźniej nie doczytała aneksu do praw fizyki, bo wraz z serowym księżycem otrzymuje… absolutny chaos. Politycy desperacko próbują utrzymać kontrolę nad narracją. Miliarderzy widzą w katastrofie kolejną inwestycję. Hollywood już produkuje blockbustery, a branża wydawnicza bije się o prawa do „serowych“ biografii. Każdy dzień przynosi nową perspektywę. John Scalzi prowadzi nas przez pełny cykl lunarny, oddając głos zwykłym ludziom, studentom, politykom i religijnym przewodnikom. To opowieść o tym o tym, jak szukać sensu w świecie, który przestał być poważny.Szczegółowe informacje na temat książki Serny glob
| Wydawnictwo: | Fabryka Słów |
| EAN: | 9788383751153 |
| Autor: | John Scalzi |
| Wydanie: | 1 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-12 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Fabryka Słów sp. z o.o. Poznańska 91 05-850 Ożarów Mazowiecki PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Serny glob
Inne książki John Scalzi
Oceny i recenzje książki Serny glob
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Q: Lubicie absurdalne książki? Jeśli lubicie absurd i dużo humoru to mam dla Was książkę idealną, jaką jest "Serny glob" od Johna Scalziego. Pierwszą powieścią jaką przeczytałem od tego autora był "Początkujący złoczyńca", który był groteskowy, zabawny i bardzo dobry, ale i tak nie umywa się do tego tytułu. "Serny glob" jest po prostu absurdalnie genialny! Na poczatku uprzedzam, że nie jest to książka, która podpasuje każdemu (co widać jak na razie po ocenach na portalach internetowych), ale trzeba podejść do niej z dużym dystansem. Mnie osobiście bardzo podpasowała i niezmiernie dobrze się bawiłem, naprawdę była to jedna z lepszych książek, jakie przeczytałem w tym roku, a poprzeczka była naprawdę wysoko postawiona. Cała fabuła opiera się w zasadzie na tym, że Księżyc zamienił się w wielki krąg sera i to tyle. Do tego nie mamy praktycznie głównych bohaterów, gdyż na całość patrzymy z perspektywy całego społeczeństwa, od prezydenta USA i jego sztabu, astronautów i pracowników NASA, ekscentrycznych miliarderów po zwykłych ludzi: pisarzy, byłych wykładowców, studentów czy właścicieli serowych sklepów. A seroksiężyc wpływa na wszystkich bez wyjątku i to w zaskakująco ciekawy sposób. Oczywiście są postaci, które pojawią się więcej niż raz, ale nikogo nie nazwałbym tym najważniejszym bohaterem. Każda z postaci dostaje swoje pięć minut, a dokladnie dzień, bo każdy rozdział to jeden dzień z życia Ziemi z serowym satelitą. Książkę czytało mi się świetnie, gdyby nie to, że musiałem wcześniej kłaść się spać, to pochłonąłbym ją w max 2 dni, bo po prostu ten absurd był tak przezabawne wciągający, jak roztopiony ser, że nie chciałem przerywać czytania. Ponadto, niby to groteskowe, żartobliwe, ale i sporo pokazuje, na przykład jak ludzie mogliby zachowywać się, gdyby całemu światu coś groziło. Oprócz samej książki uważam, że muszę pochwalić jeszcze jedną rzecz (i nie są to bardzo fajne serowe brzegi), a mianowicie tłumaczenie Jakuba Bartoszewicza, bo według mnie mógł być to całkiem ciężki tytuł do przetłumaczenia. Jak dla mnie tłumacz świetnie wybrnął tutaj z wielu gier słownych i ogólnie poradził sobie świetnie z tym tłumaczeniem. Polecam Wam "Serny glob" gorąco, niczym serowo-lawowe kratery na Księżycu. Absurdalna, ale i świetna, mam nadzieję, że podpasuje Wam ten rodzaj humoru.