Trup na Nilu
Tomasz Duszyński
Książka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Trup na Nilu
Piasek, mumie, wielbłądy i klątwa… Staszka Ziętka. Nadciągają egipskie ciemności! Wczasy all inclusive w Egipcie? Czemu nie? Rodzinna podróż zapowiada się na niezapomnianą. Pan Pisarz spodziewa się, że jego okrągłe urodziny nad Nilem będą wyjątkowe. Czeka go wyprawa do piramid, podróż statkiem i ekskluzywny, nieplanowany, dodatek w postaci… kilku trupów. Na statku, którym podróżuje Pani Pisarz z rodziną pojawiają się dawni znajomi i kilku nieznanych pasażerów. Seria nieszczęśliwych wypadków, które mają miejsce podczas rejsu Nilem wydaje się nieprzypadkowa. Czy wśród uczestników wyprawy kryje się morderca i czy Pan Pisarz dożyje urodzin? Kto jest mordercą? Kto rzuca podejrzenia na Pana Pisarza i jego rodzinę? Tej piramidalnej intrygi nie rozwiązałby nawet Hercules Poirot! No... chyba, że Ziętek, Staszek Ziętek. Nikt nie powinien zapominać o jedenastej pladze Egiptu!Szczegółowe informacje na temat książki Trup na Nilu
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384303610 |
| Autor: | Tomasz Duszyński |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-17 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Trup na Nilu
Inne książki Tomasz Duszyński
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Trup na Nilu
Pomóż innym i zostaw ocenę!
To koniec! Panie Tomaszu, nie będę już czytała Pana komedii kryminalnych!!! Takie oświadczenie kazał mi wydać mój własny mąż (ja męża słucham, tak jak Pani Żona Pana), którego podczas jazdy tramwajem zaczepił współpasażer i oświadczył, że taki głośny chichot w środkach komunikacji miejskiej jest po prostu niedopuszczalny. „Osobie w takim wieku nie wypada” – pouczył (wiadomo, że typowy malkontent, bo jak można kobiecie wiek wypominać!). No chyba że to jakaś choroba psychiczna – stwierdził z troską – i on poleca zamknięcie w zakładzie, a nie wyprowadzanie pacjentki do miejsc publicznych. Mój mąż jednak stanął na wysokości zadania, zachował zimną krew i odparł, że faktycznie jestem bardzo chora, bo wykryto u mnie librum gigantus, co jest ogromnie zaraźliwe i skutkuje długotrwałymi zmianami w psychice. Na te słowa oczywiście znowu zachichotałam, a pan uciekł na najbliższym przystanku. Mąż – dla bezpieczeństwa otoczenia – zabronił mi czytania Pana komedii w środkach transportu w swojej obecności. Od teraz mogę tylko w domu, w zamkniętym pokoju, żeby przypadkiem nikogo nie zarażać. „Kocham Pana, Panie Ziętku!” – tak najkrócej mogłabym podsumować czytanie Trupa na Nilu. Wszyscy bohaterowie są tam w szczytowej formie i maksymalnie zdeterminowani, by robić sobie nawzajem na złość, najpierw znajdując trupa – albo nawet kilka – a potem próbując zlokalizować mordercę owych nieszczęśników. Długo nie mogłam się uspokoić po motywie z czopkami Pana Pisarza. No, jakoś zupełnie z zimą mi się one nie kojarzyły, jak to w Egipcie bywa! Podobno złośliwość jest domeną ludzi inteligentnych. Czyżby więc Staszek Ziętek zaczął się hmmm, dokształcać? Aż boję się pomyśleć, co jeszcze ten duet ziętkowo-pisarski może zmalować jako sąsiedzi. Kocham Ziętka, ale zdecydowanie z daleka, bo nie wyobrażam sobie wyjechania z nim na wakacje – moja wrodzona złośliwość Skorpiona osiągnęłaby wówczas szczyty Himalajów. Kocham, ale tylko na papierze i chętnie spotkam go znowu w kolejnych książkach. Trzy książki: „Słodkie życie, włoska śmierć”, „Moje wielkie greckie morderstwo” oraz „Trup na Nilu” - ci sami bohaterowie, podobny schemat, a jednak każda inna, z pomysłem, z fantazją, absolutnie niepowtarzalna. Możecie czytać je jednym tchem, tak jak Wam książki wpadną w ręce!