Śmierć w skalnym lesie
Agnieszka Jeż
Książka
| Wydawnictwo: | LUNA |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2025 |
O książce Śmierć w skalnym lesie
Kiedyś
Kiedy Anka poznaje Staszka, cieślę z Podhala, który przyjechał do jej rodzinnego miasta za pracą, od razu się w nim zakochuje. Niedługo potem zachodzi w ciążę. Para bierze ślub i zamieszkuje w domu babki Staszka na Nędzówce. Anka zaczyna pracę w pensjonacie w Kościelisku, a na świecie pojawiają się kolejne dzieci. Tymczasem Staszek coraz częściej zagląda do kieliszka. Kobieta zmuszona jest wziąć na siebie odpowiedzialność za dom i finanse.
Pewnego dnia Staszek znika. Żona twierdzi, że jak zwykle wyjechał do pracy i pewnie nie wróci przez dłuższy czas. Mimo to ludzie zaczynają plotkować...
Teraz
Para turystów wyrusza na wędrówkę po Tatrzańskim Parku Narodowym. Młodzi postanawiają zejść ze szlaku, by zobaczyć miejsce owiane legendą – Wantule, tajemniczy las w Dolinie Miętusiej. Mówi się, że dawno temu zbocza okolicznych turni osunęły się, by pogrzebać niegodziwych gazdów pod zwałami kamieni. Uwagę pary przykuwa błyszczący przedmiot w strumieniu. Postanawiają zabrać go ze sobą do Kościeliska, by znaleźć jego właściciela.
Tymczasem na Podhale trafiają komisarze z Archiwum X, chcący rozwiązać sprawę tajemniczego zaginięcia sprzed lat. Przypadkiem spotykają turystów, którzy pokazują im znalezisko z Wantul. Okazuje się, że to obrączka Staszka, co przekonuje Archiwum, że poszukiwany nie zniknął tak po prostu. Śledczy zagłębiają się w sprawę o wiele bardziej zawiłą i mroczną, niż ktokolwiek mógł przypuszczać...
Szczegółowe informacje na temat książki Śmierć w skalnym lesie
| Wydawnictwo: | LUNA |
| EAN: | 9788368381665 |
| Autor: | Agnieszka Jeż |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2025 |
| Data premiery: | 2025-10-22 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Luna Mierosławskiego 11a 01-527 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Śmierć w skalnym lesie
Inne książki Agnieszka Jeż
Inne książki z kategorii Horror
Oceny i recenzje książki Śmierć w skalnym lesie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Przemoc domowa, tragedia rozgrywająca się za zamkniętymi drzwiami i otoczenie, które nie wtrąca się w cudze sprawy, to motywy często powracające w kryminałach i thrillerach. Szczególnie wyraziste w niewielkich, hermetycznych społecznościach i zawsze tak przejmujące, bo często inspirowane prawdziwym życiem. „Śmierć w skalnym lesie” to właśnie taka opowieść, cicha, ale krzycząca o uwagę. Jak pisze w posłowiu Agnieszka Jeż, to głos sprzeciwu wobec przemocy i apel, by o domowych nadużyciach mówić głośno, nie odwracać wzroku, chronić ofiary i pociągać sprawców do odpowiedzialności. Co znamienne, Zakopane dopiero w 2023 roku przyjęło uchwałę antyprzemocową, a to właśnie tu, w miejscu kojarzonym z pięknem i turystycznym blaskiem, rozgrywa się akcja tej powieści. Inspiracją dla niej stała się prawdziwa tragedia, do której doszło na Podhalu pod koniec ubiegłego wieku. „Rodzina normalna, zwyczajna, jak wszystkie”. Historia Toporów zaczyna się jak wiele innych od miłości i nadziei na lepsze życie. Ale codzienność szybko obnaża pokłady zazdrości, porywczości podsycanej alkoholem i przekonania, że mężczyzna musi być twardy, a kobieta powinna milczeć. To właśnie w takich domach rodzi się dramat, który narasta powoli, niezauważany, usprawiedliwiany, w końcu przerażający. Piękno Tatr, lokalna społeczność i codzienne życie, w którym spokój jest tylko pozorem stanowią tło śledztwa prowadzonego po latach przez dociekliwych policjantów z krakowskiego Archiwum X. Zubik i Janczyk wracają do sprawy niewyjaśnionego zaginięcia sprzed dekady. To, co kiedyś zostało zaniechane lub celowo przemilczane, zaczyna powoli wychodzić na powierzchnię. Naprzemienne przyglądanie się wydarzeniom bieżącym i tym sprzed lat pozwala dostrzec szerszą perspektywę i głębię tej historii. I to skupienie się na ludzkich emocjach, motywach i wyborach właśnie, a nie jedynie na zagadce zaginięcia, wzbudza tak silne emocje. Autentyzmu powieści dodaje lokalny koloryt, a góralska gwara pojawiająca się naturalnie w dialogach, legendy i opisy Tatr zdają się być nie tylko tłem, ale częścią tej historii. Zakopane oglądane oczami mieszkańców, śledczych i turystów odsłania swoje inne, mniej znane oblicze, zdecydowanie bardziej surowe, prawdziwe, ludzkie. To książka, z którą szczególnie utożsamią się kobiety, bo to one najczęściej milczą, wierząc, że „tak trzeba”, że „dzieci potrzebują ojca”, że „z czasem się zmieni”. A przecież przemoc zawsze rodzi przemoc. I dlatego, choć styl Autorki jest spokojny, a tempo narracji wyważone, emocje, które wywołuje, uderzają z siłą halnego. Chęć poznania prawdy o rodzinie Toporów przykuła mnie do fotela na kilka wieczorów i jestem przekonana, że wstrząśnie i Wami.
Q: Lubicie góry? Współpraca recenzencka z @wydawnictwoluna Nie bez powodu zadaję takie pytanie, ponieważ dziś słów parę o kryminale, którego akcja dzieje się właśnie w górach, na Podhalu. Mowa oczywiście o zapowiadanej przeze mnie "Śmierci w skalnym lesie" Agnieszki Jeż. Zwykle ocenę liczbową podaję na końcu, ale dziś będzie wyjątek, bo ta książka to idealne odzwierciedlenie tego, co uznaję za 7/10, czyli książka dobra, solidna, ale bez szału, oznaczającego książkę bardzo dobrą i świetną. Choć jest to kryminał to nazwałbym go takim trochę kryminałem obyczajowym i już tłumaczę Wam dlaczego. Otóż, zwykle w kryminałach mamy śledczego/detektywa/policjanta, którego obserwujemy zarówno przy pracy, jak i w życiu prywatnym. Tutaj natomiast mamy dwóch śledczych z krakowskiego archiwum X, których imion nawet nie zapamiętałem, a o ich życiu prywatnym dowiadujemy się jedynie szczątkowo z ich rozmów. Nie są głównymi bohaterami, tak jak zwykle bywa w kryminałach, bardziej określiłbym ich mianem obserwatorów, wpływających na rozwój wypadków. Jest to ciekawe doświadczenie, ciężko tutaj określić głównego bohatera. Bardziej powiedziałbym, że taką osobą jest żona zaginionego, ale i najbliżsi, w zasadzie samo Kościelisko, czyli miejsce akcji to główny bohater. Stąd właśnie nazwałbym ten kryminał takim obyczajowym. Fabuła jest ciekawa i zdecydowanie wciągająca, całość czyli lekko ponad 300 stron, spokojnie można przeczytać w jeden dzień, mi zajęło to 2. Przez fabułę się dosłownie mknie, styl zdecydowanie sprzyja szybkiemu czytaniu. Ale są i lekkie minusy. Po pierwsze, zabrakło mi takiego momentu największego napięcia, po którym przechodzimy do finału i rozwiązania, jak to zwykle bywa w tego typu książkach. Tutaj, do zakończenia przechodzimy w zasadzie nagle ze strony na stronę. Do tego, ja uwielbiam niespodziewane mocne zwroty akcji, w każdej historii, a zwłaszcza w kryminałach. Tutaj, może nie do końca przewidziałem wszystko, ale nie całość nie była dla mnie dużym zaskoczeniem. Powieść ta ma jeszcze dwa aspekty, o których warto wspomnieć. Pierwsze to naprawdę dobry górski klimat. Podobało mi się, że pojawia się osoba ze starszego pokolenia, która mówi gwarą i to taką, że czasem kilka razy musiałem przeczytać, żeby zrozumieć wypowiedź. Druga sprawa, to podejmowanie w książce ważnego tematu, jakim jest przemoc domowa. Gdybym natrafił na inne książki Agnieszki Jeż w bibliotece to pewnie bym po nie sięgnął, spodziewając się solidnej, dobrej lektury. "Śmierć w skalnym lesie" to książka solidna, dobra, przyjemna, którą mogę Wam spokojnie polecić Więcej moich recenzji znajdziecie na Instagramie @chomiczkowe.recenzje oraz TikToku o tej samej nazwie, gdzie serdecznie zapraszam.