Książka
Miłość i inne obsesje
Agnieszka Sztyler-Turovsky
| Wydawnictwo: | Pascal |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Miłość i inne obsesje
Jeśli choć raz rozpadałaś się po rozstaniu i próbowałaś składać się na nowo, ta powieść jest dla ciebie. Przedawkowała randki i terapię. W efekcie chciała skakać z dachu, ale wolała nie kończyć jak w teledysku Eminema. Musiała znaleźć sposób, jak żyć. Mela ma niemal wszystko: inteligencję, niezależność, przyjaciół i poczucie humoru, ale ze związków wychodzi poturbowana. Próbuje przetrwać: Tinder, poradniki, podcasty guru rozwoju osobistego. Nie działają. Ani afirmacje, wino, terapia i Xanax. Uzależnia się od nich, jak od stanu zakochania. Kolejni mężczyźni są jak tabletki na znieczulenie. Scrollując, ustrzelisz wielu potencjalnych partnerów w jeden wieczór, ale w świecie nieograniczonych możliwości, bliskość i miłość wciąż pozostają luksusem. Książka, którą masz w ręce, to fikcja, ale niebezpiecznie przypomina film dokumentalny – może właśnie o twoim życiu?Szczegółowe informacje na temat książki Miłość i inne obsesje
| Wydawnictwo: | Pascal |
| EAN: | 9788383177922 |
| Autor: | Agnieszka Sztyler-Turovsky |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 320 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-08-26 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Pascal Sp. z o.o. Zapora 25 43-382 Bielsko-Biała PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Miłość i inne obsesje
Inne książki Agnieszka Sztyler-Turovsky
Oceny i recenzje książki Miłość i inne obsesje
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Miłość i inne obsesje” Agnieszki Sztyler-Turovsky to współczesna, momentami zabawna, a momentami bardzo gorzka opowieść o miłości, samotności i rozpaczliwym poszukiwaniu bliskości. Główną bohaterką jest Mela – inteligentna, niezależna kobieta z poczuciem humoru, która na pierwszy rzut oka ma wszystko, czego mogłaby potrzebować do szczęśliwego życia. Jest jednak coś, z czym zupełnie nie potrafi sobie poradzić – kolejne związki kończą się dla niej bólem i rozczarowaniem. Kiedy mąż kończy ich małżeństwo za pomocą SMS-a, Mela próbuje znaleźć sposób, żeby się pozbierać. Terapia, portale randkowe, wino, poradniki, afirmacje, podcasty o rozwoju osobistym… próbuje właściwie wszystkiego. Problem w tym, że zamiast naprawdę przepracować swoje emocje, coraz częściej szuka kolejnego zauroczenia, które choć na chwilę pozwoli jej zapomnieć o poprzednim. Mela jest bohaterką, której trudno nie polubić, choć momentami może również irytować. Jej decyzje nie zawsze są rozsądne, czasami sama komplikuje sobie życie i podejmuje wybory, o których czytelnik chciałby powiedzieć: „Naprawdę znowu?”. I właśnie dzięki temu wydaje się bardzo prawdziwa. Nie jest idealną bohaterką, która zawsze wie, czego chce. Jest kobietą zagubioną, zmęczoną kolejnymi rozczarowaniami i próbującą znaleźć sposób na życie po utracie czegoś, co miało być stałe. Podczas czytania pojawia się cała gama emocji. Był śmiech, niedowierzanie, momenty irytacji, ale też sporo refleksji. Niektóre zachowania Meli mogą wydawać się przesadzone, jednak im dalej w historię, tym łatwiej dostrzec, że za jej kolejnymi wyborami kryje się przede wszystkim ogromna potrzeba bycia kochaną i poczucia, że dla kogoś jest naprawdę ważna. Autorka bardzo ciekawie pokazuje również współczesny świat relacji. Portale randkowe, niekończące się przewijanie profili, ogrom możliwości i jednocześnie coraz większy problem ze znalezieniem prawdziwej bliskości. Możemy w ciągu jednego wieczoru poznać dziesiątki potencjalnych osób, a mimo to nadal czuć się samotne. Ten kontrast mocno wybrzmiewa w powieści i sprawia, że historia Meli nie jest tylko opowieścią o jednym nieudanym związku. Akcja osadzona jest we współczesności, przede wszystkim w codziennym, miejskim świecie dorosłej kobiety. Nie ma tutaj wielkich podróży czy niezwykłych miejsc – są za to mieszkanie, spotkania z przyjaciółmi, randki, telefon, aplikacje, terapia i zwyczajne sytuacje, które dla bohaterki mają ogromne znaczenie. To właśnie ta codzienność sprawia, że łatwo odnaleźć w historii elementy znane z własnego życia lub doświadczeń bliskich nam osób. „Miłość i inne obsesje” to przede wszystkim powieść obyczajowa z mocnym wątkiem psychologicznym. Nie jest to jednak ciężka i przytłaczająca historia. Agnieszka Sztyler-Turovsky posługuje się lekkim, współczesnym językiem, humorem i ironią, dzięki czemu nawet trudniejsze tematy można czytać z pewnym dystansem. Jednocześnie pod tą lekkością kryje się sporo pytań o samotność, potrzebę akceptacji, uzależnienie od emocji i umiejętność bycia samą ze sobą. Mnie najbardziej spodobało się to, że książka nie próbuje przedstawiać miłości jako prostego rozwiązania wszystkich problemów. Wręcz przeciwnie – pokazuje, że czasami można tak bardzo potrzebować drugiego człowieka, że zaczynamy gubić samych siebie. Mela długo szuka kogoś, kto wypełni pustkę po rozstaniu, zamiast zastanowić się, czego tak naprawdę potrzebuje. I właśnie ta droga do zrozumienia siebie była dla mnie najciekawszą częścią tej historii. To książka przede wszystkim dla kobiet, które lubią współczesne powieści obyczajowe, historie o relacjach i bohaterkach z krwi i kości. Szczególnie dobrze odnajdą się w niej osoby, które mają za sobą trudne rozstanie, nieudane związki albo po prostu zastanawiały się kiedyś, dlaczego tak bardzo potrzebujemy być z kimś, nawet jeśli dana relacja wcale nam nie służy. „Miłość i inne obsesje” to historia o tym, że czasami najtrudniejszą relacją do naprawienia jest ta z samą sobą. Jest lekka w formie, ale porusza całkiem poważne tematy. Z Meli można się śmiać, można się na nią złościć, ale przede wszystkim można ją zrozumieć. I chyba właśnie dlatego ta historia zostaje w głowie nieco dłużej, niż można się spodziewać. Polecam szczególnie tym, którzy lubią książki o miłości, ale również o tym, co dzieje się wtedy, gdy miłość zaczyna przypominać obsesję.