Książka
Poradnia dla duchów
Maciej Chwedo
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Flow |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 372 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Poradnia dla duchów
Największym dramatem nie jest śmierć, lecz utrata bliskości za życia.
Marek, były agent, dziś szkolny woźny i człowiek, który przegrał przede wszystkim z samym sobą, od lat próbuje zagłuszyć przeszłość alkoholem. Kiedy zaczyna widzieć duchy ludzi, którzy zginęli w tragicznych okolicznościach, otrzymuje szansę, której nigdy się nie spodziewał.
Pomagając zmarłym odnaleźć spokój, Marek coraz boleśniej uświadamia sobie, że sam od lat ucieka przed najważniejszymi pytaniami. Bo najtrudniej zmierzyć się z własnymi błędami, zwłaszcza gdy dotyczą tych, których kochamy najbardziej.
Przejmująca powieść o winie, odkupieniu i drugich szansach. O duchach, które pozostają między światami i ludziach, którzy za życia potrafią stać się dla siebie nawzajem niewidzialni.
Szczegółowe informacje na temat książki Poradnia dla duchów
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Flow |
| EAN: | 9788383642307 |
| Autor: | Maciej Chwedo |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 372 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-10-14 |
| Podmiot odpowiedzialny: | WYDAWNICTWO FLOW SEWERYN & WITKIEWICZ SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ul. Metalowców 13/B1/104 41-500 Chorzów PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Poradnia dla duchów
Oceny i recenzje książki Poradnia dla duchów
Pomóż innym i zostaw ocenę!
(...) Marek, to mężczyzna, który próbuje uciec od swojej przeszłości i zagłuszyć trudne wspomnienia alkoholem. Kiedy zaczyna widzieć duchy zmarłych, jego życie zmienia się w sposób, którego nigdy by się nie spodziewał. Pomagając im odnaleźć spokój, stopniowo odkrywa, że sam również musi zmierzyć się z własnymi demonami. „Poradnia dla duchów” Macieja Chwedo to wciągająca historia pokazująca, ile niewypowiedzianych słów i żalu może nosić w sobie człowiek i jak łatwo zagubić się we własnym bólu, zapominając o tym, co naprawdę ważne. To również opowieść o winie, stracie i drugich szansach. Uświadamia, jak ważna jest bliskość drugiego człowieka i jak wiele może zmienić zwykła obecność kogoś, kto zechce nas wysłuchać. Bo przecież czasami za murem obojętności kryje się ktoś, kto po prostu nie potrafi poradzić sobie z własnym cierpieniem. Historia Marka pokazuje, że czasami najtrudniejsza walka toczy się w naszym wnętrzu, a uciekanie przed przeszłością wcale nie sprawia, że ona znika. Bardzo podoba mi się pomysł połączenia powieści obyczajowej z elementami nadprzyrodzonymi. Duchy stają się tutaj czymś więcej niż tylko tajemniczymi postaciami. Każda z tych historii przypomina, że za ludzkim losem kryją się emocje i sprawy, które wciąż domagają się rozwiązania. Książka zmusza do zastanowienia się nad tym, jak często nie dostrzegamy bólu innych ludzi. Pokazuje też, że na zmianę nigdy nie jest za późno, choć droga do pogodzenia się ze sobą potrafi być naprawdę trudna. Zdecydowanie polecam!!
#współpracarenzencka „Poradnia dla duchów” to po prostu wyśmienity debiut! Uwielbiam takie historie i ogromnie się cieszę, że ta powieść trafiła w moje ręce. Główny bohater, Marek, to były agent, który żył w ukryciu przed światem i własną przeszłością, pracując jako zwykły woźny w szkole. Dwa tygodnie temu w szkole doszło do niewyobrażalnej tragedii – wypadku autokaru z dziećmi. Pewnego dnia Marek sprawdza, że na całkowicie zamkniętej sali gimnastycznej jakiś chłopak gra tam w koszykówkę. Po rozmowie okazuje się, że to Michał Malik – jedna z ofiar tego strasznego wypadku... Początkowo zszokowany Marek myśli, że to przez alkohol, że ma przywidzenia i obiecuje sobie, że już nie weźmie go do ust. Nie potrafi dojść do siebie po tym spotkaniu, ale to dopiero początek. Marek zaczyna widzieć kolejne dusze. Z jakiegoś powodu zmarli dalej tu są, a on normalnie z nimi rozmawia. Każdy z nich ma niedokończone sprawy za życia, nosi w sobie poczucie niespełnienia i rozpaczliwie potrzebuje jego pomocy. To niesamowicie fajna, wielowymiarowa historia. Autor idealnie wyważył emocje – bywa tutaj bardzo zabawnie, momentami niezwykle smutno i wzruszająco, a za chwilę na plecach pojawia się dreszczyk emocji. Styl Macieja Chwedo jest lekki, przyjemny i niezwykle płynny. Przez tę książkę dosłownie się płynie i nie da się jej nie polubić! Jednak poza świetną fabułą, ta książka niesie ze sobą potężny, ważny przekaz. W codziennym pędzie tak dużo rzeczy chcemy w życiu zrobić, ale bez przerwy odkładamy je na później. Chcemy coś komuś powiedzieć, o coś zapytać, wyrazić swoje uczucia... Ta powieść boleśnie przypomina, że życie może skończyć się nagle i niespodziewanie. Zmusza do refleksji nad tym, czy nie marnujemy swojego czasu. Ja bawiłam się świetnie i ogromnie, z całego serca Wam tę książkę polecam. Są takie opowieści, które mają w sobie magię – i nie mówię tu tylko o obecności duchów. Ta książka ma duszę. Autor z niezwykłą delikatnością dotyka tematów, o których na co dzień boimy się nawet myśleć. Przeplata ból z nadzieją tak pięknie, że podczas lektury czułam, jak ta historia wrasta we mnie z każdą kolejną stroną.
„Poradnia dla duchów” to po prostu wyśmienity debiut! Uwielbiam takie historie i ogromnie się cieszę, że ta powieść trafiła w moje ręce. Główny bohater, Marek, to były agent, który żył w ukryciu przed światem i własną przeszłością, pracując jako zwykły woźny w szkole. Dwa tygodnie temu w szkole doszło do niewyobrażalnej tragedii – wypadku autokaru z dziećmi. Pewnego dnia Marek sprawdza, że na całkowicie zamkniętej sali gimnastycznej jakiś chłopak gra tam w koszykówkę. Po rozmowie okazuje się, że to Michał Malik – jedna z ofiar tego strasznego wypadku... Początkowo zszokowany Marek myśli, że to przez alkohol, że ma przywidzenia i obiecuje sobie, że już nie weźmie go do ust. Nie potrafi dojść do siebie po tym spotkaniu, ale to dopiero początek. Marek zaczyna widzieć kolejne dusze. Z jakiegoś powodu zmarli dalej tu są, a on normalnie z nimi rozmawia. Każdy z nich ma niedokończone sprawy za życia, nosi w sobie poczucie niespełnienia i rozpaczliwie potrzebuje jego pomocy. To niesamowicie fajna, wielowymiarowa historia. Autor idealnie wyważył emocje – bywa tutaj bardzo zabawnie, momentami niezwykle smutno i wzruszająco, a za chwilę na plecach pojawia się dreszczyk emocji. Styl Macieja Chwedo jest lekki, przyjemny i niezwykle płynny. Przez tę książkę dosłownie się płynie i nie da się jej nie polubić! Jednak poza świetną fabułą, ta książka niesie ze sobą potężny, ważny przekaz. W codziennym pędzie tak dużo rzeczy chcemy w życiu zrobić, ale bez przerwy odkładamy je na później. Chcemy coś komuś powiedzieć, o coś zapytać, wyrazić swoje uczucia... Ta powieść boleśnie przypomina, że życie może skończyć się nagle i niespodziewanie. Zmusza do refleksji nad tym, czy nie marnujemy swojego czasu. Ja bawiłam się świetnie i ogromnie, z całego serca Wam tę książkę polecam. Są takie opowieści, które mają w sobie magię – i nie mówię tu tylko o obecności duchów. Ta książka ma duszę. Autor z niezwykłą delikatnością dotyka tematów, o których na co dzień boimy się nawet myśleć. Przeplata ból z nadzieją tak pięknie, że podczas lektury czułam, jak ta historia wrasta we mnie z każdą kolejną stroną.
Czasem można być bardziej martwym od tych, którzy na prawdę nie żyją. Tak właśnie egzystuje Marek, bohater niniejszej powieści. Jest woźnym w szkole gdzie niedawno doszło do tragedii. Autobus z uczniami wypadł z drogi i wszyscy pasażerowie zginęli. Teraz pojawiają się pojedynczo bo nie zdążyli załatwić pewnych spraw. Pomocą, czy tego chce czy nie, służy Marek, jedyny, który ich widzi. Okazuje się,że te duchy pojawiają się nie tylko aby odnaleźć spokój dla siebie. Mają pewien cel, bo właściwie wszystko w tym naszym życiu jest po coś. Bardzo ciekawy pomysł na fabułę. Duchy, które widzi jedna osoba. Bohater, który gdzieś zagubił cel w życiu. Został potraktowany jak śmieć przez instytucje której wiele poświęcił. Odrzucony, ukrywa się przed światem. Nie widzi sensu, więc nie ma potrzeby by się o cokolwiek starać. Wtedy dzieje się coś niespodziewanego, a co sprawia, że musi wyjść ze swojej "nory". Pomiędzy toczącą się historią co jakiś czas autor przemyca przeszłość Marka. Ta powieść pokazuje jak szybko potrafimy zamknąć się na najbliższych, jak łatwo się poddajemy. Zamiast powalczyć, porozmawiać, zamykamy się i uciekamy. Później ciężko stanąć w prawdzie, przyznać się do błędu i spojrzeć w oczy tych, którzy nam tak bardzo ufali. Czasem musimy otrzymać bodziec z zewnątrz aby zrozumieć i chcieć czegoś innego. Często jest trudno, bardzo trudno, ale to może okazać się początkiem czegoś pięknego i nowego. Świetna książka, którą czyta się z wielkim zaciekawieniem i ciężko ją odłożyć. Autor wraz z humorem stawia przed czytelnikiem ważne pytania, na które warto sobie odpowiedzieć. Polecam.