Czerwony węgiel. Kamienica. Tom 1
Justyna Toros
Książka
| Wydawnictwo: | Książnica |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 448 |
| Format: | 143x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Czerwony węgiel. Kamienica. Tom 1
Styczeń 1945 roku. Do Rudy wkracza Armia Czerwona, a świat rodziny Krause rozpada się w ciągu chwil. Ojciec umiera, kilkuletnia Lusia ginie w oszalałym tłumie, a na młodziutką Annę spada odpowiedzialność za matkę i siostry. Chcąc ochronić rodzinę przed bezwzględnym Urzędem Bezpieczeństwa, Anna staje przed wyborem, który może kosztować ją własne szczęście i miłość.
Kolejne lata rozdzielają siostry nie tylko geograficznie. Jedna szuka bezpieczeństwa i luksusu u boku partyjnego dygnitarza, inna walczy o godność podczas studiów medycznych, jeszcze inna wybiera bolesną emigrację za ocean. Każda próbuje ułożyć życie na własnych zasadach, ale żadna nie może całkowicie uwolnić się od rodzinnej przeszłości.
Szczegółowe informacje na temat książki Czerwony węgiel. Kamienica. Tom 1
| Wydawnictwo: | Książnica |
| EAN: | 9788327171955 |
| Autor: | Justyna Toros |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 448 |
| Format: | 143x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-23 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Książnica Podwale 62a/205 50-010 Wrocław PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Czerwony węgiel. Kamienica. Tom 1
Oceny i recenzje książki Czerwony węgiel. Kamienica. Tom 1
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Genialna książka, którą koniecznie musicie przeczytać, trudno uwierzyć, że to debiut. Śląsk, koniec II Wojny Światowej to nie koniec ludzkiego cierpienia, gdy jedno zło odchodziło, przychodziło nowe równie bezwzględne. Ocalała kamienica przy ulicy Kościelnej 8 jest niemym świadkiem wszystkich tragicznych zdarzeń, tajemnic, zdrad i aktów odwagi. To tu poraniona emocjonalnie rodzina próbuje przetrwać. Autorka napisała genialną książkę, chociaż Śląsk jest mi mało znany, to czytając czułam ten przytłaczający, szary od pyłu górniczego świat i widziałam ludzi, dla których honor, rodzina i kopania były całym życiem. Książka jest napisana pięknym językiem, czyta się ją bardzo dobrze, nie ma w niej zbędnych treści, wszystko jest po coś i prowadzi do nowych wydarzeń. Autorka zadbała o szczegóły historyczne, które oddają niepowtarzalny klimat tamtych powojennych czasów i Śląska, który jest prawdziwy ze starymi kamienicami z czerwonej cegły, węglem, kopalniami, gwarą i silnymi śląskimi kobietami, które przez całe życie dbały o rodzinę i ze strachem czekały na mężów pracujących w kopalni.
Gdybyście musieli wybierać między własnym szczęściem a bezpieczeństem ukochanych osób, jaką decyzję byście podjęli, w świecie, gdzie każda zła decyzja może zmienić całe Wasze życie? Gdy w styczniu 1945 roku do Rudy wkracza Armia Czerwona, świat rodziny Krause rozpada się w przeciągu kilkudziesięciu minut... Greta ucieka za namową Hansa na zachód, Lusia znika porwana gdzieś przez tłum podczas chaosu i paniki, a Wilhelm... Teraz to Anna musi nieść na swych barkach ciężar odpowiedzialności za matkę i młodsze siostry. A życie w komunistycznych realiach rządzi się własnymi prawami, gdzie nie ma dobrych wyborów, a każda decyzja może nieść bolesne konsekwencje. Książka "Czerwony węgiel" Justyny Toros to pierwszy tom serii Kamienica. Poruszyła mnie swoim klimatem i losami rodziny Krause. Już od pierwszych stron czuć, jak wielka historia wkracza w życie zwykłych ludzi i w jednej chwili odbiera im poczucie bezpieczeństwa. To co najbardziej mnie dotknęło, to jak potoczyły się dalsze losy sióstr. Każda z nich próbuje odnaleźć swoje miejsce w tym wrogim, obcym świecie. Każda podejmuje inne decyzje, każda coś poświęca, coś traci i próbuje na swój sposób przetrwać. I chyba właśnie to poruszyło mnie najbardziej, świadomość, że nie zawsze mamy możliwość wybrać to, czego naprawdę chcemy. Czasem życie wybiera za nas. Ta książka jest pełna bólu, strachu, tęsknoty i trudnych wyborów, ale znalazłam w niej również ogromną siłę kobiet, więzi rodzinne i nadzieję, która potrafi przetrwać nawet najciemniejsze chwile. Czytając, niejednokrotnie myślałam, co ja zrobiłabym na ich miejscu? Czy potrafiłabym podjąć tak trudne decyzje? Powieść Justyny Toros zostawiła we mnie emocje, które jeszcze długo będą mi towarzyszyć. To dopiero pierwszy tom, a ja już wiem, że chcę poznać dalsze losy rodziny Krause.
Muszę Wam wyznać, że ta lektura wywołała we mnie prawdziwą lawinę emocji. Nie spodziewałam się, że trafię na tak wyjątkową, a zarazem głęboko poruszającą historię. Oczami wyobraźni przenosimy się na Śląsk, do Rudy. Jest rok 1945. To tutaj mieszka rodzina Krause: ojciec Wilhelm (pracownik kolei), matka Róża oraz ich córki – Anna, Hela, Lusia, Greta oraz Maria. Na początek czytamy, że siostry stoją pod piekarnią i kupują chleb, który wtedy był na kartki żywnościowe. W jednej chwili ich dotychczasowy świat zamiera w bezruchu. Armia Czerwona nieubłaganie się zbliża, a Niemcy zaczynają uciekać i wszystko niszczyć. Wraz z nimi na nieznany teren wyrusza sanitariuszka Greta, zakochana w niemieckim chirurgu Hansie. Niestety, ich plany szybko weryfikuje brutalna rzeczywistość. Styczeń 1945 roku przynosi tragedię dla rodziny Krause: śmierć ojca, zaginięcie małej Lusi w tłumie,Greta w pośpiechu opuszcza kraj bez możliwości powrotu.Najstarsza córka, Anna, musi błyskawicznie dorosnąć, by zaopiekować się bliskimi i chronić ich za wszelką cenę. Z kim ona będzie musiała zmierzyć się oraz jej cała rodzina? Powojenna rzeczywistość rozdziela siostry Krause, zmuszając je do podjęcia skomplikowanych i całkowicie odmiennych dróg życiowych.Losy tej rodziny opisane są na przestrzeni lat 1945–1970. Czy wszystkim uda się wyjść z tego piekła cało? Jak potoczą się losy tej rodziny? Ta powieść to przede wszystkim przepiękny i bolesny hołd złożony niesamowitej sile kobiet. Niektóre sceny były tak dramatyczne i pełne cierpienia, że momentami wzruszenie przychodziło z nienacka. Trudno uwierzyć, jak wiele jest w stanie znieść człowiek, a potem – mimo wszystko – podnieść się, otrzepać i żyć dalej. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak pięknie autorka ubierała tę historię w słowa, a zarazem czułam się, jakbym stała tuż obok bohaterów. Klimatyczne śląskie familoki, praca w kopalniach, gwar starych kamienic – to wszystko tworzy genialną, wielopokoleniową sagę rodzinną. Język autorki jest niesamowicie płynny, a fabuła skonstruowana tak dynamicznie, że po prostu nie da się odłożyć tej książki chociażby na chwilę. Opowieść ta jest pełna mocnych wrażeń, które zostają w sercu na długo. Ja już teraz z niecierpliwością wypatruję kolejnych tomów! Na koniec chciałabym przedstawić Wam cytat z książki, który zapadł mi najbardziej w pamięci: "JESTEŚMY NA ŚLĄSKU. TU ZAWSZE WIATR WIEJE W OCZY. RAZ NIEMIEC, RAZ POLAK, RAZ RUSKI. ALE MY TRWAMY JAK TEN WĘGIEL W ZIEMI." Ogromnie Wam polecam!