Grzeczni już byliśmy
Clare Pooley
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Grzeczni już byliśmy
NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, ŻEBY PRZESTAĆ BYĆ MIŁYM!Daphne nie gryzie się w język, nie ma najlepszego zdania o ludziach i starannie ukrywa swoją przeszłość. Jest zupełnie samowystarczalna i tylko trochę samotna. Bo jak długo można podglądać sąsiadów na kamerach monitoringu? Ale Daphne jest też doskonałym strategiem, dlatego w dniu swoich siedemdziesiątych urodzin kupuje tablicę, flamastry i rozrysowuje plan zdobycia przyjaciół.
I wszystko byłoby świetnie, gdyby gmina nie postanowiła zamknąć osiedlowego ośrodka kultury, a razem z nim klubu seniorów. Daphne musi więc wdrożyć kolejny plan i skrzyknąć nowych znajomych, których metody działania (dzierganie penisów z włóczki) też trudno nazwać konwencjonalnymi… Bo najlepsze zaczyna się wtedy, gdy przestajesz być grzeczny.
Poznaj najbardziej nieprzewidywalną ekipę, jaka kiedykolwiek wpadła na herbatkę! Śmiech i emocjonalny reset gwarantowane!
*
Clare Pooley to brytyjska autorka bestsellerowych powieści obyczajowych, które podbiły serca czytelników na całym świecie. Jej książki słyną z błyskotliwego humoru, świetnych dialogów i bohaterów, którzy są nieidealni, zabawni i bardzo prawdziwi. Autorka z niezwykłą lekkością opowiada o samotności, potrzebie bliskości i sile ludzkich relacji, a jej historie jednocześnie rozśmieszają i wzruszają.
Jest taki mem mówiący o tym, że w pewnym wieku już nie chce nam się być miłym dla wszystkich i nosić na plecach całego świata – wreszcie możemy być sobą i mamy gdzieś, co ludzie powiedzą. Dokładnie tak jak Daphne, która ma swoje lata i ukrywaną skrzętnie przeszłość, ale pewnego dnia kupuje flamastry i tworzy plan idealny na zdobycie przyjaciół. Gdy jednak ich klub seniora zostaje zamknięty, zaczyna się jatka – śledząc jej przebieg, bawiłam się jak nigdy dotąd. Czytajcie, dbajcie o przyjaciół i miejcie gdzieś, czy ktoś się skrzywi na wasze włóczkowe penisy.
– Karolina Korwin Piotrowska
Mówi się, że z wiekiem wypada być rozsądnym. Bohaterowie tej książki najwyraźniej o tym nie wiedzą – i całe szczęście! Clare Pooley przypomina, że życie smakuje najlepiej z odrobiną bezczelności, dużą dawką śmiechu i ludźmi, którzy nie pytają innych o zdanie. Grzeczni? Już byli. Teraz przyszła pora na dobrą zabawę.
– Mateusz Banaszkiewicz, Kabaret Młodych Panów
Ta książka to afirmacja życia bez względu na wiek! Z jej niezwykłymi bohaterami będziecie śmiać się i wzruszać, a przede wszystkim – będziecie im kibicować. Upływ czasu nie jest taki straszny, kiedy przyszłość rysuje się w takich barwach, jak złoty wiek szalonej ekipy Clare Pooley. Polecam i młodszym, i starszym – bo nigdy nie jest ani za wcześnie, ani za późno, by zacząć żyć po swojemu.
– Kamila Staniek, @crazytravelbag
Szczegółowe informacje na temat książki Grzeczni już byliśmy
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| EAN: | 9788383678108 |
| Autor: | Clare Pooley |
| Tłumaczenie: | Dominika Cieśla-Szymańska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 384 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-08-26 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | angielski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Grzeczni już byliśmy
Inne książki Clare Pooley
Oceny i recenzje książki Grzeczni już byliśmy
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Grzeczni już byliśmy” to jedna z tych książek, które od pierwszych stron poprawiają humor. Daphne jest bohaterką z charakterem, a jej pomysł na zdobycie przyjaciół i walka o klub seniora zapowiadają naprawdę nieprzewidywalną historię. Podoba mi się ten lekki, trochę absurdalny humor i przesłanie, że na zmiany i nowe znajomości nigdy nie jest za późno. Idealna książka na poprawę nastroju, jeśli ktoś szuka czegoś zabawnego i niezobowiązującego.
Daphne ma 70 lat, postanawia znaleźć sobie przyjaciół, a kiedy zamykają jej klub seniora, zamiast grzecznie się z tym pogodzić, organizuje ekipę do walki o swoje miejsce. I już samo to wystarczyło, żebym wiedziała, że będzie zabawnie. Clare Pooley ma świetne wyczucie absurdalnego humoru, a tutaj dorzuca jeszcze bohaterów, których naprawdę da się polubić — trochę samotnych, trochę pogubionych, ale zdecydowanie niegotowych na siedzenie w domu i czekanie, aż życie samo się skończy. Momentami śmiałam się z rzeczy kompletnie niepoważnych, a chwilę później robiło mi się zwyczajnie ciepło na sercu. Grzeczni już byliśmy to taka lekka, poprawiająca humor obyczajówka, ale z całkiem fajnym przesłaniem: nigdy nie jest za późno, żeby poznać nowych ludzi, narobić trochę zamieszania i zacząć robić rzeczy po swojemu.
„Grzeczni już byliśmy” Clare Pooley to książka, przy której świetnie się bawiłam, ale która jednocześnie skłoniła mnie do refleksji. Daphne ma siedemdziesiąt lat, cięty język, tajemniczą przeszłość i postanawia… znaleźć sobie przyjaciół. Kiedy jednak osiedlowemu klubowi seniorów grozi zamknięcie, spokojne życie szybko zamienia się w serię nieprzewidywalnych wydarzeń. Najbardziej polubiłam bohaterów – nieidealnych, bezkompromisowych i pełnych energii. Clare Pooley z ogromnym poczuciem humoru pisze o samotności, przyjaźni, starzeniu się i potrzebie bycia sobą bez względu na wiek. „Grzeczni już byliśmy” to ciepła, zabawna powieść obyczajowa, która przypomina, że na nowych przyjaciół, odrobinę szaleństwa i życie po swojemu nigdy nie jest za późno. Zdecydowanie polecam!
Powieść „Grzeczni już byliśmy” ukazała się wczoraj nakładem Wydawnictwa Znak. Było to moje pierwsze spotkanie z prozą Clare Pooley – i to JAKIE (!). Całość połknęłam jednym tchem, z przerwami na niezbędne czynności życiowe i naśmianie się. Tak – naśmianie, bo były takie fragmenty, w których śmiałam się w głos, a dawno nie zdarzyło mi się to przy lekturze. Całość napisana jest lekko, błyskotliwie, dowcipnie, ale w klasą. O czym jest ta powieść? To niesamowita historia z ramową budową, co oznacza, że zaczyna się i kończy podobną sceną. I już początek intryguje, bo pewna posterunkowa zatrzymuje do kontroli minibusa wypełnionego pasażerami, których większość jest dobrze po siedemdziesiątce, część w wieku przedszkolnym, a w tym ścisku znajduje się jeszcze stary pies nieokreślonej rasy. I może nie byłoby w tym niczego dziwnego, gdyby nie fakt, że nagle każdy zaczyna przyznawać się do jakiegoś przestępstwa albo przewinienia. Posterunkowa baranieje, a my za chwilę przenosimy się w przeszłość, by poznać losy bohaterek i bohaterów umieszczonych w prologu. Kika postaci od razu wysuwa się na plan pierwszy. To Lydia, nieco wycofana kobieta po pięćdziesiątce, która zaczyna prowadzić osiedlowy klub seniora. Niestety, szybko okazuje się, że ma on być zamknięty, ale leciwi klubowicze biorą sprawy w swoje ręce. Jest wśród nich bogata, przebojowa i tajemnicza Daphne, która od razu przykuwa uwagę czytelników. Inni seniorzy to między innymi Art (aktor na emeryturze, który wciąż marzy o karierze) i William (emerytowany paparazzo). Są też staruszki z szalonymi pomysłami, których nie zdradzę, by nie spojlerować. Co z tą ekipą wspólnego ma nastoletni ojciec, czyli Ziggy? Dość szybko wątek chłopaka połączy się z historią o emerytach i wtedy… Zacznie się prawdziwa jazda bez trzymanki! Poszczególne rozdziały to wydarzenia ukazujące bohaterów dziś i kiedyś, dzięki czemu powoli poznajemy ich przeszłość, a są tu tacy, którzy mają sporo do ukrycia. I teraźniejszość, i retrospekcje utrzymane są w niezwykle humorystycznym tonie (z czarnym humorem włącznie), ale nie brak w powieści i momentów smutnych, wzruszających oraz dających do myślenia. Jest tu miejsce na rozpacz, ale i na optymizm, lecz nie ten cukierkowy i lukrowany. Autorce udało się zgrabnie połączyć te skrajne emocje i nastroje, dzięki czemu całość czyta się szybko i z wypiekami na twarzy. Sprzyja temu również nieprzewidywalna, pełna nagłych zwrotów akcja. Plusem na pewno są wyraziste, intrygujące kreacje postaci – od tych głównych, po epizodyczne. Uważny czytelnik na pewno zauważy też satyryczny rys powieści, w której – jak w krzywym zwierciadle – odbija się nasza współczesność. Mimo iż akcja rozgrywa się w Wielkiej Brytanii, ukazane problemy są ponadczasowe i znajdują odzwierciedlenie również w naszej – polskiej rzeczywistości. Świetnie bawiłam się podczas lektury – i takiego odbioru (oraz zdrowego śmiechu) życzę wszystkim! BEATA IGIELsKA