Uraz. Kozak i Wolf. Tom 2 Wojciech Wolnicki Książka
| Wydawnictwo: | Dolnośląskie |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Uraz. Kozak i Wolf. Tom 2
Nie każdy ma tyle siły, by przeciwstawić się podszeptom zła.
W lesie koło Rybnika odkryto zwłoki trzyosobowej rodziny. Mimo pełni sezonu grzybowego policja nie znajduje świadków, którzy pomogliby skierować dochodzenie na właściwe tory. Niepokój potęguje fakt, że nie jest to pierwsza tragiczna śmierć w tej okolicy.
Wkrótce okaże się, że także nie ostatnia.
W rybnickiej komendzie atmosfera jest coraz bardziej napięta. Jednak bez względu na wszystko niepokorni policjanci, Kozak i Wolf, znów muszą ze sobą współpracować. Morderca czai się w ukryciu i pozostaje kwestią czasu, kiedy ponownie ruszy na polowanie. Las, w którym wiele osób szuka wytchnienia, staje się miejscem budzącym strach.
Sięgnij po drugi tom Śląskiej Serii Kryminalnej KOZAK I WOLF.
Wkrocz do lasu, w którym ludzka psychika obnaży swoją mroczną naturę!
***
Seria KOZAK I WOLF
1. „Dług”
2. „Uraz”
Szczegółowe informacje na temat książki Uraz. Kozak i Wolf. Tom 2
| Wydawnictwo: | Dolnośląskie |
| EAN: | 9788327170132 |
| Autor: | Wojciech Wolnicki |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-11 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Publicat S.A. ul. Chlebowa 24 61-003 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Uraz. Kozak i Wolf. Tom 2
Inne książki Wojciech Wolnicki
Oceny i recenzje książki Uraz. Kozak i Wolf. Tom 2
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Uwielbiam chodzić na grzyby. Jednak po lekturze „Urazu” Wojciecha Wolnickiego mam nadzieję, że nie nabiorę do nich… urazu właśnie. Okazuje się bowiem, że może to być wyjątkowo niebezpieczne hobby i wcale nie chodzi o ryzyko zatrucia sromotnikiem. „Uraz” to drugi tom Śląskiej Serii Kryminalnej (po znakomitym „Długu”) z moim ulubionym duetem policjantów, Kozakiem i Wolfem, któremu z ogromną dumą patronuję. Przeczytałam wszystkie książki Wojciecha Wolnickiego i wierzcie mi, bez względu na to, w jakim gatunku pisze, zawsze dba o emocje, które przykuwają do fotela i zostają w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony. Tym razem autor zaczyna od mocnego i łamiącego serce prologu z czasów stanu wojennego. W tragicznym pożarze wywołanym przez pijanego ojca ginie matka i córka. Z życiem uchodzi jedynie sprawca i jego siedmioletni syn. Od razu nasuwa się pytanie w jaki sposób trauma, która zostanie z chłopcem na lata, wpłynie na wydarzenia współczesne? A współcześnie dzieje się naprawdę dużo. W lasach wokół Rybnika dochodzi do brutalnej serii m0rderstw. Czy sprawca, grasując między drzewami, wybiera ofiary przypadkowo? Wyjątkowy wysyp grzybów wabi ludzi mimo niebezpieczeństwa, co tylko utrudnia pracę policji. W pierwszej części między Kozakiem i Wolfem iskrzyło aż miło, ale tym razem autor rozdziela ich decyzją komendanta Poloczka, kierując do osobnych spraw. To przenosi ich relację na zupełnie inny poziom, paradoksalnie zaczynają trochę tęsknić za swoim towarzystwem. Podczas gdy Wolf musi porzucić eleganckie garnitury, by uganiać się za sprawcą po lesie, Kozak zagłębia się w sprawę dziwnego sam0bójstwa, w której zeznania rodziców zupełnie się wykluczają. I tu znów kiełkuje pytanie, czy te odmienne śledztwa znajdą punkt wspólny? Wydawało mi się, że gatunek kryminału nie jest mnie już w stanie niczym zaskoczyć, a tymczasem Wojciech Wolnicki znów dał mi literackiego prztyczka w nos. Nie tylko nie poszedł utartym schematem, ale wprowadził motyw, z którym nigdy wcześniej nie spotkałam się w literaturze, zachowując przy tym maksimum realizmu. To absolutny majstersztyk i dowód na to, jak świeże pomysły ma autor! Napięcie jest tu idealnie dawkowane, a osobiste akcenty z życia bohaterów angażują, nie przysłaniając tego, co najważniejsze – mrocznej intrygi. Jeśli szukacie kryminału, który jest autentyczny, ma świetnie poprowadzonych bohaterów i zagadkę, która „przeora” Was emocjonalnie, to „Uraz” jest właśnie dla Was. I jestem w stanie założyć się o najdorodniejszego prawdziwka, że nie odgadniecie zakończenia! Autor udowadnia, że nie musi powielać schematów, by stworzyć coś naprawdę genialnego!