Martwi nie piszą listów Jędrzej Osiński Książka
| Wydawnictwo: | Pascal |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 13.0x20.0cm |
| Rok wydania: | 2025 |
Kup w zestawie
O książce Martwi nie piszą listów
Paweł Kruk jest pracoholikiem, który zostaje wysłany na przymusowy urlop. Przyjazd mężczyzny zbiega się w czasie z zagadkową śmiercią kuracjusza w miejscowym inhalatorium. Jędrzej Osiński – doktor informatyki, od kilkunastu lat związany z branżą IT. Autor popularno-naukowej książki o sztucznej inteligencji Przebiegłe maszyny wydanej po polsku, angielsku i… chińsku. Fan filmów o Jamesie Bondzie, entuzjasta survivalu i magik amator. Mieszka w Poznaniu z żoną Moniką i dwójką dzieci: Kacprem i Kasią. Codziennie bez względu na porę roku nosi hawajskie koszule. – Uderzył głową w betonową podstawę – powiedział patomorfolog, wskazując na ślady krwi w miejscu upadku. – Pęknięcie czaszki i zmiażdżenie karku. Zgon nastąpił natychmiast. Nie cierpiał – dodał. – Nie wydaje mi się – zripostował policjant, pokazując palcem na twarz denata. Wymalowany na niej wyraz przerażenia był tak uderzający, że nawet lekarz nie mógł patrzeć w zamglone oczy ofiary. – Umarł od razu – powtórzył. – Cokolwiek go przeraziło, wydarzyło się, zanim dotknął podłoża. Może się wystraszył, gdy spadał? – To coś innego… – stwierdził funkcjonariusz, przez chwilę przygryzając dolną wargę.Szczegółowe informacje na temat książki Martwi nie piszą listów
| Wydawnictwo: | Pascal |
| EAN: | 9788383175669 |
| Autor: | Jędrzej Osiński |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 13.0x20.0cm |
| Rok wydania: | 2025 |
| Data premiery: | 2025-07-30 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Pascal Sp. z o.o. Zapora 25 43-382 Bielsko-Biała PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Martwi nie piszą listów
Inne książki Jędrzej Osiński
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Martwi nie piszą listów
Pomóż innym i zostaw ocenę!
To kryminał osadzony we współczesnych realiach. Akcja toczy się w Ciechocinku – mieście kojarzonym głównie z sanatorium i emerytami. Tymczasem właśnie tam dochodzi do serii niewyjaśnionych śmierci… Od pierwszych stron książka przywołała mi na myśl kryminały z czasów PRL, które uwielbiam. I nie traktuję tego jako zarzutu – wręcz przeciwnie! Tamte powieści cechował specyficzny, gęsty klimat strachu. Tutaj odnalazłam go ponownie. Autor obficie korzysta z opisów – przyrody, pomieszczeń, a nawet ubiorów. Dla mnie to ogromny plus, bo dzięki temu mogłam naprawdę „wejść” w fabułę i dokładnie wyobrażać sobie poszczególne sceny. Dodatkowo doceniam lekko humorystyczne wstawki, które świetnie przełamują mroczną atmosferę. To nie jest książka na „raz, dwa”. Wymagała ode mnie skupienia, ale to tylko podniosło satysfakcję z lektury. A najlepsze? Nie udało mi się odgadnąć, kto był mordercą. Końcowy wątek z pewnym sekretem dosłownie mnie zaskoczył – zamknęłam książkę ze zdumieniem na twarzy. Podsumuję krótko: strach, mrok i zdumienie zakończeniem. Same plusy!