Kiedy wilk wróci do domu
Nat Cassidy
Książka
| Wydawnictwo: | Akurat |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 416 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Kiedy wilk wróci do domu
Klasyka w czystej postaci. Wbijcie w nią szpony, maniacy horroru, zatopcie zębiska. STEPHEN KING Szaleńczo dobry, absolutnie przerażający horror... pełna jazda już od pierwszych stron. JOE HILL Wspaniała, mocna, epicka powieść grozy, jaką znamy z czasów, kiedy horrory podbijały rynek, zostawiając konkurencję daleko w tyle. Witaj znowu, kudłaty krwawy potworze! GRADY HENDRIX Jedna noc zmienia życie Jess, początkującej aktorki i kelnerki. Wcześniej martwiła się tym, czy dostanie nową rolę. Teraz próbuje ocalić małego chłopca przed jego ojcem, który zamienił się w prawdziwego potwora. Wszystko wyglądałoby inaczej… …gdyby nie zapomniała telefonu… …gdyby nie wyszła wtedy z mieszkania… …gdyby nie ignorowała intuicji. Zamiast tego musi znaleźć schronienie dla siebie i dziecka. Bestia, która ich ściga, jest brutalna i nieustępliwa. Czy uda im się uciec z tego surrealistycznego koszmaru?Szczegółowe informacje na temat książki Kiedy wilk wróci do domu
| Wydawnictwo: | Akurat |
| EAN: | 9788328739963 |
| Autor: | Nat Cassidy |
| Tłumaczenie: | Urszula Szmidt |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 416 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-27 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo MUZA SA Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Kiedy wilk wróci do domu
Inne książki Nat Cassidy
Inne książki z kategorii Horror
Oceny i recenzje książki Kiedy wilk wróci do domu
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Kiedy wilk wróci do domu” było moim trzecim spotkaniem z twórczością Nata Cassady, więc naiwnie uważałam, że wiem, czego się spodziewać. Aaa gdzie tam! Jakże się pomyliłam! Wyobraźnia tego człowieka okazuje się niezmierzona, hipnotyzująca i, nie owijajmy w bawełnę, po prostu porażająca. Cassady po raz kolejny udowadnia, że potrafi przerażać z niebywałą klasą, a za sprawą literackich potworów zmusza nas do zajrzenia w głąb samych siebie. I choć moja osobista fobia związana z dużymi konikami polnymi raczej na zawsze pozostanie nieuleczalna, to po tej lekturze poczułam, że zyskałam odrobinę siły do walki z innymi moimi lękami. Jess to początkująca aktorka, która na co dzień dorabia jako kelnerka. Jej dotychczasowe dylematy krążą wokół kolejnych castingów i walki o role. Wszystko zmienia się jednak w ciągu jednej, dramatycznej nocy.Jess wpada w sam środek surrealistycznego koszmaru. Próbując ocalić małego, bezbronnego chłopca, zmuszona jest uciekać przed jego własnym ojcem- człowiekiem, który zrzucił ludzką maskę i stał się bestią w najczystszej postaci. Pętla się zaciska, a brutalny i nieustępliwy prześladowca depcze im po piętach. Jess i jej mały towarzysz (uroczo nazwany Dzieciakiem) błyskawicznie zaskarbiają sobie sympatię czytelnika. Z całego serca kibicowałam ich zmaganiom z losem, a więź, jaka się między nimi rodzi w obliczu zagrożenia, to jeden z najjaśniejszych punktów tej opowieści. Największa siła tej książki tkwi jednak w tym, że nie jest to zwykły horror o potworach czających się pod łóżkiem czy fikcyjnych złoczyńcach z nożem w ręku. Cassady serwuje nam opowieść o potworach znacznie straszniejszych, bo... prawdziwych. To historia o stawianiu czoła demonom, które nosimy wewnątrz nas: rozdzierającemu żalowi, nieprzepracowanym traumom, paraliżującemu poczuciu winy i toksycznej dynamice rodzinnej. To opowieść o okropnych, głęboko skrywanych prawdach oraz poczuciu nieadekwatności, które potrafi skutecznie odciąć nas od prawdziwego życia. Kiedy w trakcie lektury zaczynamy dostrzegać to drugie dno i ukryte przesłanie autora, historia nabiera zupełnie nowych barw, a my doceniamy ją jeszcze mocniej. Podsumowując krótko: to była oszałamiająca jazda bez trzymanki. Przerażająca, owszem, ale przy tym niesamowicie emocjonalna i zmuszająca do refleksji. Na sam koniec zostawiam dla Was najważniejszą radę: pod żadnym pozorem nie pomijajcie posłowia od autora! Gwarantuję, że odnajdzie w nim cząstkę siebie każdy, kto kiedykolwiek mierzył się ze skomplikowanymi, bolesnymi relacjami z rodzicami... lub spotkał na swojej drodze życiowych zmiennokształtnych. A kto wie? Może po zamknięciu tej książki i spojrzeniu w lustro dojdziecie do wniosku, że sami jesteście jednymi z nich?
Nat Cassidy w swojej trzeciej książce “Kiedy wilk wróci do domu” z bajki o wilku i trzech świnkach robi prawdziwy, makabryczny horror. Horror, który doskonale gra na motywach i postaciach, detalach, jakie znamy z popkultury, a równocześnie skrywa pod nimi dużo więcej. Bo choć z wierzchu jego powieść jest dynamiczną historią pogoni i ucieczek, w której co chwilę zderzają się postacie nadprzyrodzone z agentami FBI, aktorką i dzieckiem, to tak naprawdę jest to historia o lęku. Strachu oczami dziecka i oczami dorosłego, strachu, który potrafi być tak wszechogarniający, że wyobraźnia szaleje i nie pozostaje już w niej miejsca na nic innego. Nie brak i emocji równie mocnej, a jednak nacechowanej odwrotnie - miłości. Miłości przede wszystkim w relacji rodzic - dziecko, miłości, która nie znika, gdy jedno umiera, a która przemienia się w trudną żałobę. Miłości, którą w trakcie życia można pojmować różnie - bardzo pozytywnie i bardzo srogo. W tej relacji jest jednak luka literacka, którą Cassidy zapełnia – na swoje barki bierze motyw ojcostwa. Motyw mocno zaniedbywany, pomijany, bo przecież tak trudny do jednoznacznej kategoryzacji. Motyw, w którym emocje bywają trudne do zwerbalizowania, do wyrażenia, do zaakceptowania, przez które czasami wydaje się, że po prostu lepiej będzie zniknąć. To wszystko sprawia, że książka, bez względu na to, jak odbierze się jej warstwę fabularną, warta jest uwagi i chwili zastanowienia. Bo choć autor napisał ją by pogodzić się ze swoją stratą, to ujął to tak uniwersalnie, że każdy znajdzie w niej coś, co właśnie jego poruszy.