Książka
Idealny kadr
Katarzyna Grochowska
| Wydawnictwo: | Szara Godzina |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 344 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Idealny kadr
Paweł Woliński fotografuje ludzi stojących na granicy życia i śmierci. Każde cierpienie, które dostrzega przez obiektyw, potęguje jego własny ból po tragicznej stracie żony. Odkąd Róża zginęła w wypadku, samotnie wychowuje dwoje dzieci i coraz bardziej zamyka się w świecie pełnym żalu, tęsknoty oraz pytań, na które wciąż nie potrafi znaleźć odpowiedzi. Kiedy los niespodziewanie stawia na jego drodze dwie tajemnicze kobiety, Paweł zaczyna rozumieć, że przeszłość nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Dokąd jechała Róża w dniu wypadku? Kim jest Kinga, która prosi go o uwiecznienie ostatnich tygodni swojego życia? I jaka tajemnica kryje się za jego najcenniejszym zdjęciem – „Kobieta we mgle”? Idealny kadr to opowieść pokazująca, że za każdą perfekcyjną fotografią może skrywać się sekret, którego aparat nigdy nie uchwyci. To także historia o miłości, stracie, kłamstwie i nadziei, że nawet po największym bólu można odnaleźć światło i odwagę, by zacząć od nowa.Szczegółowe informacje na temat książki Idealny kadr
| Wydawnictwo: | Szara Godzina |
| EAN: | 9788368674323 |
| Autor: | Katarzyna Grochowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 344 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-22 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Szara Godzina Ireneusz Godawa Patrycjusz Godawa Spółka Cywilna ul. Dulęby 7 40-833 Katowice PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Idealny kadr
Inne książki Katarzyna Grochowska
Oceny i recenzje książki Idealny kadr
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Idealny kadr” Katarzyny Grochowskiej to emocjonalna powieść o Pawle Wolińskim – fotografie, który wykonuje sesje osób śmiertelnie chorych. Szczególnie trudne okazują się dla niego spotkania z dziećmi, których radosne twarze przed obiektywem często skrywają strach, ból i świadomość choroby. Jego własne życie również nie jest proste – samotne ojcostwo, rodzinne relacje, błędy z przeszłości i nowe uczucia tworzą historię, w której nic nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Na uwagę zasługują również Róża, Kinga i Liwia – trzy kobiety, z których każda ma własną tajemnicę. Autorka umiejętnie dawkuje informacje i przygotowuje kilka naprawdę zaskakujących zwrotów akcji. To opowieść o miłości, zaufaniu, sekretach, stracie i nowych początkach, ale również o tym, że nawet po bolesnych doświadczeniach można odnaleźć drogę do czegoś dobrego.
Znalazłeś się w idealnym miejscu, jeśli szukasz emocjonalnej i dojrzałej historii. Powieść „Idealny kadr” autorstwa Katarzyny Grochowskiej, wydana nakładem Wydawnictwa Szara Godzina, to książka, która od pierwszych stron zachwyca swoim głębokim, nieco nostalgicznym klimatem. Jako dumna patronka medialna tego tytułu, z ogromną radością zapraszam Was do świata, który na długo zapada w pamięci. Głównym bohaterem jest Paweł – fotograf, który po nagłej stracie żony musi na nowo posklejać swoją codzienność. Mężczyzna samotnie wychowuje dzieci, uciekając w pracę. Gdy na jego drodze stają dwie tajemnicze kobiety, skrywane przez lata sekrety i demony przeszłości zaczynają pukać do drzwi z podwójną siłą. Fabuła jest utkana z ogromną precyzją. Autorka mistrzowsko dawkuje napięcie i stopniowo odkrywa przed nami kolejne elementy skomplikowanej układanki. To opowieść o tym, że to, co widzimy na zewnątrz – ten tytułowy „idealny kadr” – często jest tylko iluzją, pod którą kryje się bolesna prawda. Każdy zwrot akcji ogromnie angażuje czytelnika. Bohaterowie są stworzeni z krwi i kości, pełni wad, lęków, ale i niesamowitej siły. Emocje, jakie towarzyszą tej lekturze, są wręcz namacalne. Wspólnie z nimi przeżywałam żałobę, strach oraz nieśmiało rodzącą się nadzieję na nowy początek. Katarzyna Grochowska nie gra na tanich sentymentach, pisze z ogromną wrażliwością i autentyzmem. Styl pisania autorki jest niezwykle lekki, płynny i obrazowy, dzięki czemu przez tę historię dosłownie się płynie. Choć poruszane tematy są trudne i bolesne, książka nie przytłacza. Tempo akcji pozwala na chwilę refleksji i głębokie wniknięcie w psychikę postaci. Komu polecam ten tytuł? To idealna pozycja dla wszystkich miłośników nieszablonowych dramatów życiowych, powieści obyczajowych z nutą tajemnicy oraz historii, które zmuszają do przewartościowania własnego życia. Jeśli szukacie książki z głębią na jesienne wieczory, to będzie strzał w dziesiątkę! Moja ocena: 9/10 BRUNETTE BOOKS
„Fotografia pozwala zatrzymać chwilę, zaczarować rzeczywistość, a nawet ją oszukać”. W „Idealnym kadrze” Katarzyny Grochowskiej te słowa mają szczególne znaczenie, bo za zdjęciem, które jednemu człowiekowi przynosi sukces, może kryć się historia, o której nie ma on najmniejszego pojęcia. Tragedia, którą trudno dostrzec w jednym ujęciu. Ale tak jak zdjęcie jest zaledwie migawką z naszego życia, tak tajemnica tej fotografii, choć istotna dla fabuły, jest jedynie fragmentem tej emocjonującej, poruszającej powieści. Powieści o nieprzewidywalnych kolejach losu, rodzinnych relacjach i niejednoznacznych wyborach, w którą zaangażowałam się bardziej, niż oczekiwałam. A to dzięki tak prawdziwie wykreowanym bohaterom, których historia mocno mnie poruszyła. Zarówno niepogodzony ze stratą żony Paweł, ojciec samotnie wychowujący dwójkę dzieci, jak i borykająca się z własną stratą Liwia, ledwo wiążąca koniec z końcem, mają własny bagaż doświadczeń, którym stopniowo dzielą się z czytelnikiem. Każde z nich jednak dojrzewa do decyzji o zmianie. Dla Pawła porzucenie fotografowania terminalnie chorych osób i ich rodzin, które skazywało go na nieustanne tkwienie w świecie straty, ma być nowym początkiem. Liwia również zamierza rozprawić się z własną przeszłością, gdy nieoczekiwanie na jej drodze staje Paweł właśnie… Dotychczasowa praca Pawła może budzić podziw, zwłaszcza po poznaniu łamiącej serce historii małej Hani, ale z drugiej strony to, jak ogromnym jest obciążeniem psychicznym, pozwala zrozumieć jego decyzję. Nie zawsze jednak byłam wobec niego równie wyrozumiała, choć wiem, że niełatwo być samotnym rodzicem i czasem tak łatwo przeoczyć sygnały. Miałam jednak wrażenie, że tak bardzo pochłania go własny ból, że nie dostrzega samotności dorastającej córki. Mocno wybrzmiewa tu różnica między byciem obok a rzeczywistą obecnością. Przy okazji trudno nie zirytować się teściową Pawła, która zamiast wspierać, dokłada mu ciężaru. Wątek Zoi nie jest jedynie uzupełnieniem historii jej ojca. Potrzeba akceptacji i idące za tym stopniowe przesuwanie własnych granic budzą niepokój, bo tę manipulację ze strony koleżanki widzimy wyraźniej niż sama dziewczyna. Cieszy, że na tym grząskim gruncie dojrzewania autorka znalazła też miejsce na piękną relację pozbawioną fałszu, z jej nieśmiałością, uważnością i drobnymi gestami. Pojawienie się Liwii oraz nietypowe zlecenie stopniowo komplikują życie Pawła. I choć tajemnice zachęcają do szukania odpowiedzi, ważniejsze od samej zagadki były dla mnie emocjonalne konsekwencje tego, co wychodzi na jaw. Zmieniające się perspektywy i powroty do przeszłości pokazują, że ten sam człowiek może wyglądać zupełnie inaczej zależnie od tego, ile o nim wiemy. To powieść poruszająca wiele istotnych kwestii społecznych związanych z samotnym rodzicielstwem, przepracowywaniem żałoby, kosztami psychicznymi pracy z chorymi, ale też presją rówieśniczą i toksycznymi relacjami. A autorce udało się naturalnie wpleść je w emocjonalną powieść obyczajową z tajemnicą w tle, którą poleciłabym osobom lubiącym przyglądać się rodzinnym relacjom i decyzjom wymykającym się łatwym ocenom. Czytajcie!