Książka
Tysiąc bieszczadzkich gwiazd
Katarzyna Fiołek
| Wydawnictwo: | Muza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 352 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Tysiąc bieszczadzkich gwiazd
Katarzyna Fiołek ponownie zabiera czytelniczki w swoje ukochane góry! Kojące, oprószone śniegiem Bieszczady, są idealnym tłem dla nowych początków – w miłości i życiu. A gdyby tej zimy rzucić wszystko i uciec w Bieszczady? Łucja kiedyś zrobiła coś odwrotnego - uciekła z Bieszczadów i zostawiła tam chłopaka, który kochał ją najbardziej na świecie. Teraz, po dziesięciu latach, musi wrócić do Lutowisk. Tylko na chwilę. Sprzedać stary dom i znów zniknąć. Ale Janek wciąż tu jest. Jedno spojrzenie wystarcza, by wróciło wszystko, o czym Łucja próbowała zapomnieć: pierwsze pocałunki, wspólne marzenia, tęsknota i uczucie, które najwyraźniej nigdy nie wygasło. Jest tylko jeden problem - Janek wkrótce ma poślubić inną kobietę. Wśród ośnieżonych połonin, zapachu igliwia i wieczorów spędzanych przy kominku granica między tym, co było, a tym, czego oboje wciąż pragną, zaczyna niebezpiecznie się zacierać. Czy można przestać kochać kogoś, kto był twoją pierwszą wielką miłością? A może czasem trzeba wrócić na koniec świata, żeby dostać od losu drugą szansę? Romantyczna, pełna tęsknoty opowieść o zimowych Bieszczadach i miłości, która przetrwała rozłąkę.Szczegółowe informacje na temat książki Tysiąc bieszczadzkich gwiazd
| Wydawnictwo: | Muza |
| EAN: | 9788328742000 |
| Autor: | Katarzyna Fiołek |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 352 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-30 |
| Podmiot odpowiedzialny: | MUZA SA Ul. Sienna 73 00-833 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Tysiąc bieszczadzkich gwiazd
Inne książki Katarzyna Fiołek
Oceny i recenzje książki Tysiąc bieszczadzkich gwiazd
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Tysiąc bieszczadzkich gwiazd to obyczajówka, która mimo tej szybkiej akcji roztacza aurę spokoju. W pewnym stopniu jest to zasługa pióra autorki, które już wcześniej poznałam i wiem, że opowiada historie z lekkością. Z drugiej strony jest to też zasługa Bieszczad, tym wszystkim opisom, które tworzą wspaniały klimat zimowych gór. A w tej spokojnej atmosferze poznajemy Łucję, która przed laty uciekła z Bieszczad. Teraz jest spełniona zawodowo i zadowolona ze swojego życia. Dopóki nie trafia na Janka – swojej miłości z dzieciństwa. Przed laty złamałam mu serce i wyjechała. Mogłoby się wydawać, że powrót będzie niezręczny, ale Janek nie chowa urazy. Przyjmuje ją z otwartymi ramionami, a wśród z kominków i spacerów po górach Łucja zaczyna myśleć o tym, że w pogoni za nieodgadnionym czymś, zgubiła szczęście. Tylko czy dostanie drugą szansę od losu by je odbudować? To książka w sam raz do przeczytania na jeden deszczowy wieczór. Nie jest długa, czyta się szybko i wciąga już od pierwszych stron. Mogłaby być jedną z moich ulubionych, gdyby fabuła trwała trochę dłużej. Wszystko tu opisane jest piękne i trochę magiczne ale przez to, że dzieje się tak szybko odbieram ją raczej jak bajkę. Wiem, że wiele osób takie magiczne codzienne historie uwielbia więc zdecydowanie polecam.
„Tysiąc bieszczadzkich gwiazd” – Katarzyna Fiołek Czy pierwsza miłość może przetrwać dziesięć lat rozłąki? Katarzyna Fiołek w powieści „Tysiąc bieszczadzkich gwiazd” zabiera nas w zimowe Bieszczady, gdzie dawne uczucia niespodziewanie wracają, a przeszłość upomina się o swoje miejsce. Łucja po dziesięciu latach wraca do Lutowisk, by sprzedać stary dom i ponownie wyjechać. Nie spodziewa się, że spotkanie z Jankiem, chłopakiem, którego kiedyś zostawiła, obudzi w niej emocje, o których próbowała zapomnieć. Problem w tym, że mężczyzna wkrótce ma poślubić inną kobietę. Czy dla ich miłości jest jeszcze szansa? Bohaterowie muszą zmierzyć się z dawnymi decyzjami, tęsknotą i pytaniem, czy można naprawić to, co kiedyś zostało utracone. Ich historia pokazuje, że uczucia nie zawsze mijają wraz z upływem czasu, choć powrót do przeszłości wcale nie musi być łatwy. Ogromnym atutem książki jest klimat Bieszczad. Ośnieżone połoniny, zapach igliwia i wieczory przy kominku tworzą niezwykle nastrojowe tło dla tej romantycznej opowieści. Autorka pisze lekko i przystępnie, skupiając się na emocjach oraz relacjach między bohaterami. Dzięki temu łatwo zanurzyć się w ich historii i zastanowić, jak sami zachowalibyśmy się w podobnej sytuacji. Podczas lektury towarzyszą nam nostalgia, wzruszenie i nadzieja na szczęśliwy finał. Najbardziej przemawia do mnie myśl, że czasami dopiero po latach rozumiemy, co naprawdę było dla nas ważne. „Tysiąc bieszczadzkich gwiazd” polecam miłośniczkom romansów i powieści obyczajowych, w których miłość splata się z tęsknotą, a malownicza sceneria dodaje historii wyjątkowego uroku. To idealna propozycja na spokojny wieczór, kiedy mamy ochotę na ciepłą, pełną emocji opowieść o drugich szansach i uczuciach, które nie zawsze dają o sobie zapomnieć.