NA DNIE CZAI SIĘ JUŻ TYLKO ZŁO Komisarz Igor Brudny od zawsze był sam – ale nigdy nie czuł się jeszcze tak samotny. Porzucony przez kobietę, którą kochał, próbuje w pojedynkę walczyć z całym światem. Pewnej nocy wdaje się w bójkę z mężczyzną, który niedługo potem trafia na posterunek jako podejrzany w sprawie morderstwa. Dopiero wtedy do Brudnego dociera, jak nisko upadł. Tyle razy rozczarował kolegów i przełożonych, że poszukiwania człowieka, który z zimną krwią poćwiartował kobietę, toczą się bez najlepszego śledczego w zielonogórskiej policji. Nie oglądając się na nic, Brudny postanawia położyć kres złu. Romuald Czarnecki, chcąc pomóc przyjacielowi, włącza go do sprawy. Śledztwo staje się dla komisarza jedyną szansą na uratowanie nie tylko kolejnych potencjalnych ofiar, lecz także samego siebie. Pozbawiony pomocy najbliższych mu osób, Brudny powraca do korzeni – a więc na samo dno piekieł.
" [...] Igor jak to Igor. Nieustannie dąży do autodestrukcji. Może z tą różnicą, że ten proces znacznie w ostatnim czasie przyspieszył. [...]" Tylko nadkomisarz Igor Brudny w perfekcyjny sposób potrafi doprowadzić siebie do fatalnego stanu. Ma prawie wszystko w nosie. Na szczęście, gdy dochodzi do makabrycznych zbrodni, staje na wysokości. Lubię takiego Brudnego. Order dla niego, za jego wytrwałość i chęć wykończenia prawdziwego potwora. W ósmej części pod tytułem "Fetysz" Przemysław Piotrowski poszedł po bandzie i dosłownie przeszedł samego siebie. Stworzył prawdziwego fetyszystę, który nienawidzi kobiet. Ma szczególne upodobanie, które mi się nie podobało. Chętnie tego fetyszystę bym wykastrowała. Każdy, kto podnosi rękę na kobietę, tak właśnie powinien skończyć. Wracając do książki — prolog lekko wcisnął mnie w fotel. Zwłaszcza ostatnie zdanie. Takie dziwactwa tylko u Piotrowskiego. Dalej było jeszcze bardziej przerażająco. Poznacie tutaj pewnego incela, który ma trzydzieści dziewięć lat, mieszka z matką i niestety nienawidzi kobiet. Jest nierobem. Uwielbia piwko i gry komputerowe. Nie polubiłam typka. Ale za to autor dobrze go przedstawił. Mam nadzieję, że na kolejną część przygód nadkomisarza Brudnego nie będziemy musieli długo czekać. Jeżeli lubicie starego Brudnego, to tutaj go otrzymacie. Brawa dla autora. Uwielbiam twórczość Piotrowskiego za jego mroczność, brutalność i nieprzewidywalność. Warto czytać książki tego autora. Nadkomisarz Igor Brudny was nie zawiedzie, zawsze wzbudzi w was wiele emocji, nie zawsze pozytywnych. Przy tym bohaterze można zejść na zawał, dlatego go uwielbiam. W celu lepszego zrozumienia jego postępowania polecam wam zacząć czytać od pierwszego tomu. Najpierw sięgamy po "Piętno", "Sforę", "Cheruba", "Zarazę", "Bagno", "Smolarza" i "Anubisa", a dopiero na samym końcu po "Fetysz".
Bestsellery
Z tego samego wydawnictwa
DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu. *Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.