Tam i z powrotem + trzy metry
Sebastian Orszulik
Książka
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 380 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Tam i z powrotem + trzy metry
Do czego się posuniesz, by zaspokoić swoje najskrytsze pragnienia?Rzeszów, 2008 rok. Piwnica nowo wznoszonego bloku miała pachnieć wapnem i świeżą farbą. Zamiast tego unosi się w niej ciężki odór rozkładu. To tam śledczy odnajdują zwłoki mężczyzny.Dla komisarza Dawida Wilka to kolejna rutynowa sprawa. Prokurator Bartosz Chojecki chce ją jak najszybciej zamknąć. Tylko Sebastian Orwicz przeczuwa, że za tą zbrodnią kryje się coś więcej — mimo że sam nie nosi policyjnej odznaki.Orwicz kieruje budową nowego skrzydła miejskiego szpitala. To tam poznaje Annę Jagier, pielęgniarkę neonatologiczną, która burzy jego spokój i rozpala zmysły. Wkrótce okazuje się, że jej mąż jest ofiarą znalezioną w piwnicy.Sebastian wie, że ta zbrodnia to dopiero początek. Podążając tropem prowadzącym do świata rodem z koszmaru — pełnego skórzanych pasów, erotyzmu i bólu — coraz bardziej zatraca się w poszukiwaniu prawdy. Nie dostrzega, że śmierć już wyciąga ręce po kolejne ofiary.Tym razem jedną z nich może być on…albo Anna - jedyna osoba, dla której Sebastian odważyłby się zejść do samego piekła.Szczegółowe informacje na temat książki Tam i z powrotem + trzy metry
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| EAN: | 9788384234105 |
| Autor: | Sebastian Orszulik |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 380 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-23 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.) Świętojańska 9/4 81-368 Gdynia PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Tam i z powrotem + trzy metry
Inne książki z kategorii Horror
Oceny i recenzje książki Tam i z powrotem + trzy metry
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kiedy zobaczyłam tytuł „Tam i z powrotem. Trzy metry”, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Szybko jednak okazało się, że to nie jest zwykły kryminał. To debiut, który wciąga jak ruchome piaski – im bardziej się miotałam, tym głębiej zapadałam w tę historię. Klimat jest gęsty, mroczny i niepokojący, a Rzeszów z 2008 roku przestaje być zwykłym miastem, stając się sceną dla czegoś, co wykracza poza codzienność. Akcja rusza z kopyta – w piwnicy nowego bloku zostają znalezione zwłoki. Dla komisarza to rutynowa sprawa, ale dla Sebastiana Orwicza, kierownika budowy, to dopiero początek koszmaru. Gdy poznaje Annę, pielęgniarkę, jego świat wywraca się do góry nogami, zwłaszcza gdy okazuje się, że ofiarą jest jej mąż. I wtedy zaczyna się ta szalona, niebezpieczna gra, w której nikt nie jest tym, za kogo się podaje. Sebastian Orwicz to bohater, który działa na skrajności. Z jednej strony zwykły facet, z drugiej – ktoś, kto dla miłości jest gotów zejść do samego piekła. Wiecie, to połączenie Terminatora z Jamesem Bondem w polskim wydaniu – czasem aż prosi się o ekranizację! Nie sposób go nie polubić, choć jego decyzje momentami wywołują frustrację. A Anna? Jest zagadkowa i niejednoznaczna, co sprawia, że cały czas zastanawiałam się, komu tak naprawdę mogę ufać. Tempo akcji jest zawrotne. Sebastian Orszulik stopniuje napięcie mistrzowsko. Z każdym rozdziałem robi się coraz mroczniej. Do tego dochodzi styl autora: lekki i filmowy, który sprawia, że książkę pochłania się w jeden wieczór. Jest dynamicznie, zaskakująco, a momentami wręcz brutalnie. Nie brakuje też scen erotycznych, które są napisane z wyobraźnią i dodają tej historii pikanterii. Muszę jednak ostrzec – język bywa ostry i momentami autor nie stroni od wulgaryzmów. Zachwyciło mnie to, jak autor łączy różne gatunki. Z pozoru kryminał przeradza się w mroczny thriller psychologiczny z mocnym erotycznym zacięciem. To historia o obsesji, która niszczy wszystko na swojej drodze, ale przede wszystkim o tym, jak daleko możemy się posunąć, by chronić tych, których kochamy. Całość jest zaskakująco dojrzała jak na debiut. Szukacie lekkiej, ale wciągającej lektury na jeden wieczór? Lubicie thrillery z dreszczykiem, w których erotyzm miesza się z niebezpieczeństwem? A może chcecie odkryć nowy, ciekawy głos na polskiej scenie kryminalnej? Jeśli tak – sięgnijcie po „Tam i z powrotem. Trzy metry”. Nie jest to książka dla każdego – wymaga otwartości na mocne sceny i niejednoznacznych bohaterów. Mnie porwała swoją intensywnością i nie pozwoliła o sobie zapomnieć. Moja ocena: 7/10 BRUNETTE BOOKS