Nikomu ani słowa
Aria May
Książka
| Wydawnictwo: | BLACK DRAGON |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 716 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Nikomu ani słowa
"W 1998 roku społecznością Green Village wstrząsnął wypadek, w wyniku którego Larry, syn pastora, zapadł w śpiączkę. Ojciec bez wahania wskazał na winnego zdarzenia, przez co cała społeczność zwróciła się przeciwko Alexowi Turnerowi. Nastolatek musiał uciekać z rodzinnego miasta, zostawiając za sobą wszystko. Dziesięć lat później tragedia rodziców zmusza go, by wrócił do znienawidzonego miejsca. Stawiając czoła przeszłości, Alex odkrywa kolejne sekrety, które komplikują jego życie jeszcze bardziej. W tym samym czasie, w sąsiednim stanie, detektyw Caden Howell próbuje odnaleźć zaginioną Kate Logan. Czy wszystkie drogi prowadzą do Green Village? "Szczegółowe informacje na temat książki Nikomu ani słowa
| Wydawnictwo: | BLACK DRAGON |
| EAN: | 9788397881839 |
| Autor: | Aria May |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 716 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-02-24 |
Podobne do Nikomu ani słowa
Inne książki z kategorii Horror
Oceny i recenzje książki Nikomu ani słowa
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Niektóre tajemnice powinny pozostać pogrzebane. Nie dlatego, że są nieistotne, lecz właśnie dlatego, że ich odkrycie może zniszczyć życie tych, którzy przez lata nauczyli się funkcjonować z ciężarem tego, co wydarzyło się w przeszłości. Problem w tym, że sekrety mają to do siebie, że nawet jeśli przez długi czas pozostają ukryte, w końcu zaczynają upominać się o uwagę. Green Village jest miejscem, w którym przeszłość zdecydowanie nie zamierza odejść. Dziesięć lat wcześniej doszło tutaj do tragicznego wypadku. Larry trafił do szpitala i od tamtej pory pozostaje w śpiączce, a życie kilku młodych ludzi zmieniło się w jednej chwili. Jednym z nich był Alex Turner. Dla mieszkańców miasteczka sprawa wydawała się oczywista. Znaleźli winnego i bardzo szybko wydali wyrok. Alex stał się tym, którego można było obarczyć odpowiedzialnością za tragedię. Nikt nie chciał słuchać jego wersji. Nikt nie chciał zastanawiać się, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy. A już na pewno nikt nie zamierzał pozwolić, by prawda wyszła na jaw. Alex uciekł więc z Green Village i przez kolejne lata próbował zbudować sobie życie z dala od miejsca, które odebrało mu poczucie bezpieczeństwa, dobre imię i wiarę w ludzi. Został lekarzem. Każdego dnia ratował innych, jakby wciąż próbował odkupić winę, której tak naprawdę nigdy nie powinien był na siebie przyjmować. I kiedy wydawałoby się, że wreszcie udało mu się zostawić przeszłość za sobą, los ponownie kieruje go do Green Village. Umiera jego ojciec, a Alex musi wrócić do domu. Tyle powinno wystarczyć. Tylko że powrót do rodzinnego miasteczka szybko okazuje się początkiem czegoś znacznie większego. Pojawiają się pytania, na które przez dziesięć lat nikt nie chciał odpowiadać. Są zachowania, które trudno wyjaśnić, rozmowy urywające się w najmniej odpowiednich momentach i ludzie, którzy zdecydowanie zbyt wiele wiedzą, a jednocześnie za wszelką cenę próbują zachować milczenie. I wtedy pojawia się Ana. Kobieta, która przed laty była największą miłością Alexa, a teraz staje się jego sojuszniczką w próbie odkrycia tego, co naprawdę wydarzyło się tamtej feralnej nocy. Wspólne poszukiwanie prawdy sprawia jednak, że na jaw zaczynają wychodzić kolejne fakty. A każdy z nich prowadzi do następnego pytania. Czy wypadek Larry'ego rzeczywiście był tylko nieszczęśliwym zdarzeniem? Co stało się z osobą, która zaginęła przed dziesięcioma laty? Dlaczego mieszkańcy Green Village tak desperacko próbują zapomnieć o wydarzeniach z przeszłości? I przede wszystkim — kto przez cały ten czas miał coś do ukrycia? Podczas lektury bardzo szybko można złapać się na tym, że zaczynamy podejrzewać niemal każdego. Autorka umiejętnie rozstawia tropy, podrzuca drobne szczegóły i pozwala czytelnikowi uwierzyć, że właśnie odkrył coś ważnego. A kiedy zaczynamy już układać sobie wszystko w głowie, pojawia się kolejny element, który burzy całą teorię. I to jest właśnie jedna z największych zalet tej historii. Tutaj nie można być niczego pewnym. Nie można bezgranicznie zaufać bohaterom, bo każdy z nich ma swoją historię, swoje lęki i swoje powody, by pewnych rzeczy nie wypowiadać na głos. Nawet osoby, które początkowo wydają się całkowicie niewinne, z czasem zaczynają wzbudzać niepokój. Ana również nie pozostaje poza podejrzeniami. Czy kobieta, którą Alex kiedyś kochał, rzeczywiście jest dokładnie taka, za jaką ją uważa? Czy po dziesięciu latach można jeszcze bezgranicznie zaufać komuś, kogo wspomnienia zostały naznaczone tragedią? A może odpowiedzialność rzeczywiście ponosi ktoś zupełnie inny? Pastor Lewis, ojciec Larry'ego, przez lata nie pozwolił Alexowi zapomnieć o tym, co się wydarzyło. Zamiast wybaczenia pojawiło się piętnowanie, oskarżenia i pogarda. Czy człowiek, który tak bardzo pragnął sprawiedliwości, sam ma coś na sumieniu? A Beth? Jej niechęć do Alexa również trudno zignorować. Im dalej zagłębiałam się w tę historię, tym mocniej miałam wrażenie, że Green Village jest niemal osobnym bohaterem tej książki. To miejsce ma własną atmosferę — ciężką, duszną i pełną niedopowiedzeń. Niby zwyczajne miasteczko, a jednak sprawia wrażenie, jakby jego mieszkańcy zawarli między sobą niepisany pakt. Nie pytaj. Nie pamiętaj. Nie mów. Nikomu ani słowa. I właśnie milczenie okazuje się tutaj czymś znacznie bardziej niebezpiecznym niż kłamstwo. Bo czasami człowiek nie musi wypowiedzieć ani jednego słowa, żeby ukryć prawdę. Wystarczy, że przemilczy odpowiedni fragment historii. Bardzo podobało mi się również to, że „Nikomu ani słowa” nie jest wyłącznie historią kryminalną. Pod zagadką i kolejnymi zwrotami akcji znajduje się opowieść o konsekwencjach, jakie mogą mieć wydarzenia z przeszłości. O człowieku, któremu odebrano możliwość normalnego życia, ponieważ inni uznali, że wiedzą lepiej, co wydarzyło się tamtej nocy. O winie, która czasami zostaje przypisana niewłaściwej osobie. O ludziach, którzy zamiast zmierzyć się z prawdą, wybierają wygodne milczenie.