Konto

Nie ma głupich (okładka miękka) Harlan Coben
Książka

35,44 zł
49,90 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów dziś, wyślemy w ciągu 24h!
Wydawnictwo: Albatros Andrzej Kuryłowicz
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 448
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Nie ma głupich (okładka miękka)
35,44 zł

O książce Nie ma głupich (okładka miękka)

Najnowszy thriller amerykańskiego mistrza gatunku, Harlana Cobena. Rok po wydarzeniach, które miały miejsce w powieści Już mnie nie oszukasz, tajemnica ze studenckich czasów detektywa Samiego Kierce’a powraca, by go prześladować. Jakby teraźniejszość nie była dla niego wystarczająco trudna, wygląda na to, że przeszłość jeszcze z nim nie skończyła... Sami Kierce, młody absolwent college’u podróżujący z przyjaciółmi po Hiszpanii, budzi się pewnego ranka pokryty krwią. W dłoni trzyma nóż. Obok niego leży ciało jego dziewczyny. Anna jest martwa. Sami zaczyna krzyczeć – a potem ucieka. Dwadzieścia dwa lata później Kierce, prywatny detektyw i świeżo upieczony ojciec, łata domowy budżet, ucząc przyszłych śledczych w nowojorskiej szkole wieczorowej. Na zajęciach z zaskoczeniem rozpoznaje znajomą twarz. To bez wątpienia Anna. Ale gdy tylko nawiązuje z nią kontakt wzrokowy, kobieta ucieka. Kierce nie ma wyboru. Wie, że musi ją odnaleźć, skonfrontować się z własną przeszłością i rozwiązać zagadkę, która prześladuje go od tamtego strasznego dnia. Jego wspomnienia są wyraźne, ale po tylu latach fakty nie pasują do siebie... czego nie może zignorować.

Szczegółowe informacje na temat książki Nie ma głupich (okładka miękka)

Wydawnictwo: Albatros Andrzej Kuryłowicz
EAN: 9788384391044
Autor: Harlan Coben
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 448
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-05-20

Podobne do Nie ma głupich (okładka miękka)

Inne książki Harlan Coben

Oceny i recenzje książki Nie ma głupich (okładka miękka)

Średnia ocen:
8.00 /10
Liczba ocen:
2
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Kryminał na talerzu 27/05/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Harlan Coben w swoim dorobku ma różne książki: niektóre przede wszystkim stawiają na dynamizm akcji, inne na mocno poplątaną, usianą twistami intrygę kryminalną. Ale w “Nie ma głupich” wydaje się, że znalazł perfekcyjną równowagę pomiędzy wszystkimi elementami fabuły dając czytelnikowi dobrą, angażującą rozrywkę, przy której można się trochę pośmiać, ale i jest kilka chwil, by zastanowić się nad własnymi wartościami. Jest to drugi tom z detektywem Samim Kierce’em, jednak napisany tak, że znajomość tomu pierwszego przy jego lekturze nie jest konieczna. Cała opowieść pisana jest w narracji pierwszoosobowej oczami Kierce’a, a więc to ten bohater nadaje jej ton. Ton charakterystyczny dla Cobena, w którym ironiczny humor podszyty cwaniactwem jest tylko osłoną przed światem i własnymi emocjami, za którą skrywa się bohater. Ten humor jednak dobrze się sprawdza, nadaje powieści lekkiego wydźwięku, a równocześnie sprawia, że pewne przekoloryzowana nie przeszkadzają. Bo zarówno intryga, jak i kreacje postaci, przede wszystkich tych drugoplanowych, bazują na granicy realności - są na tyle realne, żeby czytelnika emocjonalnie zaangażować, ale na tyle oderwane od naszej szarej codzienności, by pozwolić na odpoczynek, zwyczajny, tak potrzebny relaks. Intryga prowadzona jest dwutorowo, a jednak obydwie sprawy powiązane są z Kierce’em prywatnie - obydwie też dotyczą jego przeszłości, w której sporo było sytuacji dramatycznych. I tak bohater zahacza tu o postawę stoicką - nieraz podkreśla, że choć wydarzyło się w jego życiu tyle zła, to bez tego nie byłby w tym miejscu, w którym znajduje się teraz. A choć znowu wplątuje się w niewesołe tematy, to jednak ma za sobą kochającą rodzinę, osoby, na których naprawdę mu zależy. Coben dobrze gra postaciami, dobrze steruje intrygą, dzięki czemu powieść jest równa i ciekawa - dobrze się przy niej bawiłam, a przecież właśnie o to przy tym tytule chodzi!

czytanie.na.platanie 01/06/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Jak mówił Sherlock Holmes: „Tworzenie teorii przed zdobyciem danych to poważny błąd. W takich przypadkach traci się rozsądek i nagina fakty do teorii, zamiast dopasowywać teorię do faktów”. A fakty są niepodważalne. Luka w pamięci, nóż w ręku, krew i martwa dziewczyna leżąca obok. Tak drastycznie kończy się młodzieńcza hiszpańska przygoda Samiego Kierca. Nie dziwi więc, że to traumatyczne zdarzenie i ucieczka z Costa del Sol zaważyły na całym jego dotychczasowym życiu. I wyobraźcie sobie, jaki przeżywa szok, gdy nagle po ponad dwudziestu latach widzi tę dziewczynę, starszą, ale z pewnością żywą, na prowadzonym przez siebie kursie dla detektywów amatorów. To, co brał za fakty, zaczyna sypać się jak domek z kart, a każdy kolejny krok ku wyjaśnieniu tej sprawy okazuje się równie niebezpieczny, jak spacer na linie. Ależ to była wciągająca historia! Harlan Coben w „Nie ma głupich” dał z siebie wszystko, co najlepsze oferuje czytelnikom od lat! Narastające napięcie i poczucie zagrożenia, które przejmujemy od bohatera. Nagłe zwroty akcji, które nieraz budzą szok i niedowierzanie. No i to, co lubię najbardziej, czyli mroczne tajemnice powracające po latach, by przewrócić życie bohaterów do góry nogami. Choć zazwyczaj jestem zwolenniczką narracji trzecioosobowej, to w tym przypadku oddanie głosu bohaterowi z tak fascynującą osobowością okazało się strzałem w dziesiątkę. Nie mogłam oderwać się od jego błyskotliwej opowieści i to naprawdę nie jest pusty frazes! Tym bardziej że wątek odnalezionej dziewczyny nie jest jedynym, który budzi emocje. Zwolnienie z więzienia mordercy narzeczonej głównego bohatera na podstawie celowych naruszeń proceduralnych, które były przyczyną wydalenia Samiego z policji, jest nie mniej intrygujące. Poza tym autor opanował do perfekcji kuszenie czytelnika swoją historią, kończąc krótkie rozdziały w tak emocjonujących momentach, że nie sposób przerwać, choćby miało się walić i palić. To druga po „Już mnie nie oszukasz” część z detektywem Samim Kiercem, ale każdą z nich możecie czytać jak niezależną historię. Jednak ci z Was, którzy czytali i pamiętają fabułę pierwszego tomu, zostaną przez autora nagrodzeni smaczkami w postaci punktów wspólnych dla obu powieści. Wspomniany na początku Sherlock Holmes ostrzegał przed utratą rozsądku, a ja muszę Wam wyznać, że śledząc losy Samiego, całkowicie go straciłam! Emocje kompletnie wzięły górę nad chłodną logiką, a ja, zamiast odnotować fakty, po prostu gnałam przez kolejne strony, zżerana przez ciekawość i autentyczny niepokój o to, co wydarzy się za chwilę. Bo autor skonstruował tak nieoczywistą intrygę, że każda moja teoria ostatecznie poniosła porażkę w starciu z finałem. Ale wierzcie mi, że w tym przypadku i porażka może smakować fantastycznie. Czytajcie, bo naprawdę rzadko trafia się okazja, by dać się tak po mistrzowsku oszukać!

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.