Nie ma głupich (okładka miękka) Harlan Coben Książka
| Wydawnictwo: | Albatros Andrzej Kuryłowicz |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 448 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Nie ma głupich (okładka miękka)
Najnowszy thriller amerykańskiego mistrza gatunku, Harlana Cobena. Rok po wydarzeniach, które miały miejsce w powieści Już mnie nie oszukasz, tajemnica ze studenckich czasów detektywa Samiego Kierce’a powraca, by go prześladować. Jakby teraźniejszość nie była dla niego wystarczająco trudna, wygląda na to, że przeszłość jeszcze z nim nie skończyła... Sami Kierce, młody absolwent college’u podróżujący z przyjaciółmi po Hiszpanii, budzi się pewnego ranka pokryty krwią. W dłoni trzyma nóż. Obok niego leży ciało jego dziewczyny. Anna jest martwa. Sami zaczyna krzyczeć – a potem ucieka. Dwadzieścia dwa lata później Kierce, prywatny detektyw i świeżo upieczony ojciec, łata domowy budżet, ucząc przyszłych śledczych w nowojorskiej szkole wieczorowej. Na zajęciach z zaskoczeniem rozpoznaje znajomą twarz. To bez wątpienia Anna. Ale gdy tylko nawiązuje z nią kontakt wzrokowy, kobieta ucieka. Kierce nie ma wyboru. Wie, że musi ją odnaleźć, skonfrontować się z własną przeszłością i rozwiązać zagadkę, która prześladuje go od tamtego strasznego dnia. Jego wspomnienia są wyraźne, ale po tylu latach fakty nie pasują do siebie... czego nie może zignorować.Szczegółowe informacje na temat książki Nie ma głupich (okładka miękka)
| Wydawnictwo: | Albatros Andrzej Kuryłowicz |
| EAN: | 9788384391044 |
| Autor: | Harlan Coben |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 448 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-20 |
Podobne do Nie ma głupich (okładka miękka)
Inne książki Harlan Coben
Oceny i recenzje książki Nie ma głupich (okładka miękka)
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Harlan Coben w swoim dorobku ma różne książki: niektóre przede wszystkim stawiają na dynamizm akcji, inne na mocno poplątaną, usianą twistami intrygę kryminalną. Ale w “Nie ma głupich” wydaje się, że znalazł perfekcyjną równowagę pomiędzy wszystkimi elementami fabuły dając czytelnikowi dobrą, angażującą rozrywkę, przy której można się trochę pośmiać, ale i jest kilka chwil, by zastanowić się nad własnymi wartościami. Jest to drugi tom z detektywem Samim Kierce’em, jednak napisany tak, że znajomość tomu pierwszego przy jego lekturze nie jest konieczna. Cała opowieść pisana jest w narracji pierwszoosobowej oczami Kierce’a, a więc to ten bohater nadaje jej ton. Ton charakterystyczny dla Cobena, w którym ironiczny humor podszyty cwaniactwem jest tylko osłoną przed światem i własnymi emocjami, za którą skrywa się bohater. Ten humor jednak dobrze się sprawdza, nadaje powieści lekkiego wydźwięku, a równocześnie sprawia, że pewne przekoloryzowana nie przeszkadzają. Bo zarówno intryga, jak i kreacje postaci, przede wszystkich tych drugoplanowych, bazują na granicy realności - są na tyle realne, żeby czytelnika emocjonalnie zaangażować, ale na tyle oderwane od naszej szarej codzienności, by pozwolić na odpoczynek, zwyczajny, tak potrzebny relaks. Intryga prowadzona jest dwutorowo, a jednak obydwie sprawy powiązane są z Kierce’em prywatnie - obydwie też dotyczą jego przeszłości, w której sporo było sytuacji dramatycznych. I tak bohater zahacza tu o postawę stoicką - nieraz podkreśla, że choć wydarzyło się w jego życiu tyle zła, to bez tego nie byłby w tym miejscu, w którym znajduje się teraz. A choć znowu wplątuje się w niewesołe tematy, to jednak ma za sobą kochającą rodzinę, osoby, na których naprawdę mu zależy. Coben dobrze gra postaciami, dobrze steruje intrygą, dzięki czemu powieść jest równa i ciekawa - dobrze się przy niej bawiłam, a przecież właśnie o to przy tym tytule chodzi!