Miłość na dziesiątej wsi Agnieszka Olszanowska Książka
| Wydawnictwo: | Prószyński Media |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 360 |
| Format: | 125x195mm |
| Rok wydania: | 2018 |
Podobne do Miłość na dziesiątej wsi
O książce Miłość na dziesiątej wsi
"Miłość na dziesiątej" wsi to opowieść o różnych obliczach miłości i namiętności. A w tle zmieniające się realia życia na polskiej wsi. Janek Cichy, zakochany w młodziutkiej Żydówce, wbrew woli rodziców porzuca naukę w mieście i wraca do rodzinnej wsi, gdzie czeka na niego ukochana Sara. Jednak głęboko zraniona w swych ambicjach matka postanawia w okrutny sposób ukarać nieposłuszeństwo syna. Jej decyzja kładzie się cieniem na dalsze życie chłopaka. Wiele lat później w Zwierzyńcu pojawia się Róża, australijska prawnuczka Sary. Dziewczyna za wszelką cenę chce zbliżyć się do rodziny Cichych. Jej przybycie na zawsze odmieni życie potomków Jana, którzy choć kochają mocno i prawdziwie, to jednak nie potrafią być szczęśliwi. Agnieszka Olszanowska – bibliotekarka z wykształcenia i powołania, absolwentka Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych oraz scenariuszy i felietonów publikowanych na łamach czasopism "Gospodyni" i "Biblioteka w szkole". Jej pasją jest domowa inkubacja ptaków i kwiaciarstwo. Mama trójki nastolatków.Szczegółowe informacje na temat książki Miłość na dziesiątej wsi
| Wydawnictwo: | Prószyński Media |
| EAN: | 9788381233118 |
| Autor: | Agnieszka Olszanowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 360 |
| Format: | 125x195mm |
| Rok wydania: | 2018 |
| Data premiery: | 2018-08-02 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Prószyński Media Sp. z o.o. Rzymowskiego 28 02-697 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Agnieszka Olszanowska
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Miłość na dziesiątej wsi
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Książka ,,Miłość na dziesiątej wsi" wzbudziła we mnie wiele emocji. Niedowierzanie, szok, współczucie. Jednak pojawiła się też złość oraz irytacja, czasami nawet znudzenie. Nie mniej jednak, początkowe losy bohaterów Jana, Sary, Basi bardzo mnie zaciekawiły. Sama mieszkam na wsi, więc interesowały mnie obyczajowe zasady panujące na wioskach, wiele lat temu. Przerażające było dla mnie, że to rodzice wybierali drugą połówkę dla swojego syna, czy córki. Nie do pojęcia dla mnie. W związkach zawieranych bez żadnych uczuć, obie strony były zawsze nieszczęśliwe. Kolejna rzecz, która mnie szokowała, to podejście do kobiet w ciąży i do ogólnej wiedzy na temat porodów. Miałam wrażenie, że Basia to maszyna do rodzenia dzieci. Co w późniejszych latach, spowodowało ważne komplikacje zdrowotne.W kolejnej części powieści, mamy wgląd w życie już dorosłych dzieci, Basi i Janka Cichych. I tu się przyznaje, że w pewnym momencie pogubiłam się kto jest z kim. Autorka stworzyła taką ogromną grupę bohaterów, która sprawiła mi nie małe zamieszanie w głowie.Akcja jest rozciągnięta na kilkadziesiąt lat. Co w pewnym momencie również wybiło mnie z rytmu czytania.Podsumowując, ,,Miłość na dziesiątej wsi" ukazuje różne barwy miłości, od tej najpiękniejszej, czystej i namiętnej, aż tej, która sprawia najgorszy ból. To podróż i spojrzenie na mieszkańców wsi, którzy zmieniają się wraz z mijającymi latami.Nie jest to książka, łatwa, piękna czy przyjemna. Porusza tematy bólu, zdrad, braku samoakceptacji. Ukazuje, że żal trzymany latami w sercu, nie niesie w sobie nic dobrego. Jeśli my sami nie będziemy chcieli zmienić, czegoś w naszym życiu to nic się nie zmieni.Lubicie takie historie? To książka jest dla Was.
Książka ,,Miłość na dziesiątej wsi" wzbudziła we mnie wiele emocji. Niedowierzanie, szok, współczucie. Jednak pojawiła się też złość oraz irytacja, czasami nawet znudzenie. Nie mniej jednak, początkowe losy bohaterów Jana, Sary, Basi bardzo mnie zaciekawiły. Sama mieszkam na wsi, więc interesowały mnie obyczajowe zasady panujące na wioskach, wiele lat temu. Przerażające było dla mnie, że to rodzice wybierali drugą połówkę dla swojego syna, czy córki. Nie do pojęcia dla mnie. W związkach zawieranych bez żadnych uczuć, obie strony były zawsze nieszczęśliwe. Kolejna rzecz, która mnie szokowała, to podejście do kobiet w ciąży i do ogólnej wiedzy na temat porodów. Miałam wrażenie, że Basia to maszyna do rodzenia dzieci. Co w późniejszych latach, spowodowało ważne komplikacje zdrowotne.W kolejnej części powieści, mamy wgląd w życie już dorosłych dzieci, Basi i Janka Cichych. I tu się przyznaje, że w pewnym momencie pogubiłam się kto jest z kim. Autorka stworzyła taką ogromną grupę bohaterów, która sprawiła mi nie małe zamieszanie w głowie.Akcja jest rozciągnięta na kilkadziesiąt lat. Co w pewnym momencie również wybiło mnie z rytmu czytania.Podsumowując, ,,Miłość na dziesiątej wsi" ukazuje różne barwy miłości, od tej najpiękniejszej, czystej i namiętnej, aż tej, która sprawia najgorszy ból. To podróż i spojrzenie na mieszkańców wsi, którzy zmieniają się wraz z mijającymi latami.Nie jest to książka, łatwa, piękna czy przyjemna. Porusza tematy bólu, zdrad, braku samoakceptacji. Ukazuje, że żal trzymany latami w sercu, nie niesie w sobie nic dobrego. Jeśli my sami nie będziemy chcieli zmienić, czegoś w naszym życiu to nic się nie zmieni.Lubicie takie historie? To książka jest dla Was.