Franciszek z kompostu Simona Cechova Książka
| Wydawnictwo: | Tatarak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Liczba stron: | 42 |
| Format: | 20.0x20.0cm |
| Rok wydania: | 2023 |
Kup w zestawie
O książce Franciszek z kompostu
W najdalszym końcu ogrodu stoi sterta kompostu. Mieszka w niej dżdżownica o imieniu Franciszek. I martwi się, bo nie wie, kim chce zostać. Może siłaczem? Albo muzykiem? A może ogrodnikiem? Czy Franciszek w końcu znajdzie zajęcie dla siebie? Sprawdźcie to sami. Książka zdobyła Nagrodę Główną (kategoria książki dla dzieci 0-7 lat) w XXI edycji Konkursu Świat Przyjazny Dziecku organizowanego przez Komitet Ochrony Praw Dziecka (KOPD).Szczegółowe informacje na temat książki Franciszek z kompostu
| Wydawnictwo: | Tatarak |
| EAN: | 9788366749276 |
| Autor: | Simona Cechova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Liczba stron: | 42 |
| Format: | 20.0x20.0cm |
| Rok wydania: | 2023 |
| Data premiery: | 2022-08-05 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Tatarak Monika Wróbel-Lutz Filtrowa 83/40 02-032 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Franciszek z kompostu
Inne książki z kategorii Dla dzieci i młodzieży
Oceny i recenzje książki Franciszek z kompostu
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Wpadliśmy jak śliwka w kompot, choć śliwka w kompoście też czuje się przecież jak u siebie. Wydawnictwo Tatarak jak zwykle nie zawodzi.Przed Wami mądra i przystępna historia o wesołej dżdżownicy - Franciszku, którą gnębią myśli różne. A to, że niepotrzebna, że bezużyteczna etc. Nie pogrąża się jednak w rozpaczy, ale próbuje odkryć swój talent - swoje miejsce na ziemi (a jak się później okazuje jej przeznaczenie jest w ziemi). Bo przecież każdy je ma, każdy pragnie, tylko Franciszek jakiś taki nieokreślony. Przynajmniej sam tak siebie postrzega, a jego wyjątkowość mu umyka.Chciałby być osiłkiem jak mrówka - Rudolf, by budować schronienia. Posiąść umiejętności muzyczne, więc spotyka się ze świerszczem Stefanem. Próbuje nauczyć się ogrodnictwa od biedronki Józefiny, a potem zapylania od pszczoły zapylania truskawek. Może się uda? Choć to nie koniec jego przygód, a uczniem jest pojętnym, wszystkie zabiegi na nic. A jeśli jednak wszystko po coś? Żeby zaakceptować siebie. Żeby zrozumieć, że nie musi do nikogo się upodabniać być odnaleźć swoją życiową misję, którą jest spulchnianie ziemi. Bo przecież wtedy warzywa i owoce smakują najlepiej. Jakież z Ciebie pożyteczne stworzonko, Franciszku!Jednak to nie tylko historia o poczuciu zagubienia i odnajdywaniu swoich mocnych stron, choć również, ale też o przyrodzie i ekologii, bo o naszych różowych, długich stworkach garść wiedzy, bo o kompoście skrzynia informacji.Jesienna to opowiastka z pięknymi, lekko przydymionymi, ilustracjami. Więc na teraz właśnie! Zapewniam Was, że kilka wrześniowo-październikowych spacerów i wieczorów spędzicie w jej towarzystwie. My zabraliśmy ją na wrzosy i wywołała całą masę pytań. To była lekcja w plenerze. Polecamy. www.zyj-bardziej.pl
Wpadliśmy jak śliwka w kompot, choć śliwka w kompoście też czuje się przecież jak u siebie. Wydawnictwo Tatarak jak zwykle nie zawodzi.Przed Wami mądra i przystępna historia o wesołej dżdżownicy - Franciszku, którą gnębią myśli różne. A to, że niepotrzebna, że bezużyteczna etc. Nie pogrąża się jednak w rozpaczy, ale próbuje odkryć swój talent - swoje miejsce na ziemi (a jak się później okazuje jej przeznaczenie jest w ziemi). Bo przecież każdy je ma, każdy pragnie, tylko Franciszek jakiś taki nieokreślony. Przynajmniej sam tak siebie postrzega, a jego wyjątkowość mu umyka.Chciałby być osiłkiem jak mrówka - Rudolf, by budować schronienia. Posiąść umiejętności muzyczne, więc spotyka się ze świerszczem Stefanem. Próbuje nauczyć się ogrodnictwa od biedronki Józefiny, a potem zapylania od pszczoły zapylania truskawek. Może się uda? Choć to nie koniec jego przygód, a uczniem jest pojętnym, wszystkie zabiegi na nic. A jeśli jednak wszystko po coś? Żeby zaakceptować siebie. Żeby zrozumieć, że nie musi do nikogo się upodabniać być odnaleźć swoją życiową misję, którą jest spulchnianie ziemi. Bo przecież wtedy warzywa i owoce smakują najlepiej. Jakież z Ciebie pożyteczne stworzonko, Franciszku!Jednak to nie tylko historia o poczuciu zagubienia i odnajdywaniu swoich mocnych stron, choć również, ale też o przyrodzie i ekologii, bo o naszych różowych, długich stworkach garść wiedzy, bo o kompoście skrzynia informacji.Jesienna to opowiastka z pięknymi, lekko przydymionymi, ilustracjami. Więc na teraz właśnie! Zapewniam Was, że kilka wrześniowo-październikowych spacerów i wieczorów spędzicie w jej towarzystwie. My zabraliśmy ją na wrzosy i wywołała całą masę pytań. To była lekcja w plenerze. Polecamy. www.zyj-bardziej.pl