Konto
50,67 zł
69,90 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów dziś, wyślemy w ciągu 24h!
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Książka
Siedem Mieczy T.1 Anthony Ryan

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rodzaj oprawy: Okładka zintegrowana
Liczba stron: 446
Format: 210x140 mm
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Siedem Mieczy T.1
50,67 zł

O książce Siedem Mieczy T.1

Nie ma ostrzejszej broni niż miecz, który pamięta twoje grzechy. Może tylko taki, który domaga się ich spłaty.

Dwieście lat temu bóg oszalał i zamienił królestwo w martwą pustkę pełną potworów. Od tamtej pory ludzie wyruszają w jej serce, by błagać o łaskę i przepadają bez śladu.

Pielgrzym - wojownik bez imienia, uzbrojony w przeklęte ostrze z duszą demona - podejmuje wędrówkę, z której nie ma powrotu. Wśród zdrajców, potworów i rodzącego się obłędu będzie musiał zmierzyć się nie tylko z wrogami, ale i z własną przeszłością.

Droga po Siedem Mieczy nie jest wyprawą po chwałę.

To droga przez winę, strach i to, czego nie da się cofnąć.

Trzy opowieści. Jeden los. Siedem przeklętych ostrzy.

Szczegółowe informacje na temat książki Siedem Mieczy T.1

Wydawnictwo: Fabryka Słów
EAN: 9788383750200
Autor: Anthony Ryan
Rodzaj oprawy: Okładka zintegrowana
Liczba stron: 446
Format: 210x140 mm
Rok wydania: 2026
Podmiot odpowiedzialny: Fabryka Słów sp. z o.o.
Poznańska 91
05-850 Ożarów Mazowiecki
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Siedem Mieczy T.1

Inne książki Anthony Ryan

Oceny i recenzje książki Siedem Mieczy T.1

Średnia ocen:
9.50 /10
Liczba ocen:
4
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

book matula 26/09/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

STOP! JEŚLI LUBICIE FANTASY, TO NIE PRZEWIJAJCIE, BO ANTHONY RYAN WŁAŚNIE POSTANOWIŁ UDOWODNIĆ, ŻE ZWYKŁY MIECZ TO STANOWCZO ZA MAŁO. Mamy tu przeklętą ziemię, potwory, magię, Szalonego Boga, tajemnice, walki, ludzi z bagażem problemów większym niż ich plecaki… a także MIECZ, W KTÓRYM MIESZKA DEMON. Tak, DEMON. W. MIECZU. Autor chyba któregoś dnia usiadł przy biurku i pomyślał: „Co tu zrobić, żeby czytelnikowi nie wystarczyło zwykłe: o, fajne fantasy?”. No to zrobił „Siedem Mieczy. Księga I”. I ja się pytam: PO CO MI TO BYŁO?! Teraz chcę więcej i to dosłownie. Tak szybko przechodzisz przez akcje, że nie wiesz, kiedy co i jak, a już koniec. Nie wiem, jak inni, ale ja mam niedosyt. Oczami wyobraźni widzę wielkie tomiszcza rozwinięte szczegółowo tymi akcjami, opisami, przeżyciami naszych bohaterów, a co najważniejsze, bardziej rozwinięty opis bohaterów. Nowele są fantastyczne, a jeśli lubicie coś pożerającego czas, ale szybko i konkretnie, to tutaj znajdziecie to wszystko. Dzisiejszą książkową ofiarą mojego spokoju to „Siedem Mieczy. Powiem Wam jedno: gdy widzę nazwisko tego autora, coraz częściej nawet nie czytam opisu. Po prostu biorę, czytam, a potem ponoszę konsekwencje, bo po lekturze muszę czekać na kolejną nowość od niego. Tym razem poznajemy Pielgrzyma tajemniczego wojownika, który zdecydowanie nie należy do kategorii „dzień dobry, jestem miłym panem, lubię kotki i niedzielne spacery”. Facet ma przeszłość, sekrety, doświadczenie w zabijaniu i całkiem pokaźny bagaż problemów. A na dodatek nosi przy sobie przeklęty miecz, w którym mieszka demon. Bo najwyraźniej zwykłe problemy były dla niego zbyt nudne. Pielgrzym wyrusza w drogę z grupą bardzo różnych osób: młodym kapłanem, zaklinaczem bestii, uczonym, aktorem oraz parą wygnańców. Każdy z nich ma własny cel, sekrety i powód, by ryzykować życie. A skoro wszyscy zmierzają w miejsce, z którego nikt wcześniej nie wrócił, to chyba nie muszę Wam tłumaczyć, że zaufanie w tej ekipie jest towarem mocno deficytowym. Co ciekawe, postacie nie mają imion, a jedynie przydomki. Im dalej w las, tym lepiej poznajemy każdego z nich. Każdy z nich podąża swoją ścieżką, a jak już wspomniałam, w tak krótkim tekście brakuje głębszych opisów ich charakterów. Wracając do akcji, dwieście lat wcześniej oszalały bóg doprowadził do zagłady królestwa Alnachim. Po wszystkim została Przeklęta ziemia, miejsce, do którego normalny człowiek spojrzałby raz i powiedział „Nie”. Spojrzałby drugi raz „Nadal nie”, a po chwili wróciłby do domu, zrobił herbatę i docenił fakt, że jego największym problemem jest brak mleka w lodówce. Ale oczywiście znajdują się śmiałkowie, którzy postanawiają tam wejść. Bo po co żyć spokojnie? Pielgrzym wraz z grupą bardzo nietypowych bohaterów rusza w drogę, której celem jest dotarcie do serca Przeklętej ziemi i stanąć przed Szalonym Bogiem. Każdy ma własny powód, żeby tam iść, własne sekrety i własne interesy, czyli, krótko mówiąc: grupa ludzi+tajemnice+magia+przeklęta ziemia+potwory+demon+miecze=CO MOŻE PÓJŚĆ NIE TAK? No właśnie WSZYSTKO! Tutaj autor robi to, co lubię najbardziej. Nie daje nam bandy bohaterów, których po trzech stronach mamy rozpisanych jak instrukcję obsługi pralki. Tutaj trzeba ich poznawać, obserwować, podejrzewać, a czasami zastanawiać się: „ZARAZ… TO TEN BYŁ KIM?” Przyznaję bez bicia, momentami musiałam zrobić pauzę w swojej głowie i poukładać postacie. „Dobra… ten jest tym.” „Ten był od tego.” „A TEN CO TU ROBI?” „Dobra, jedziemy dalej.” To wcale nie zepsuło mi lektury. Wręcz przeciwnie, lubię, kiedy autor nie podaje wszystkiego na tacy i nie przykleja bohaterom wielkich plakietek TEN DOBRY, TEN ZŁY, TEN ZDRADZI, TEN UMRZE. Tutaj trzeba trochę pogłówkować, a ja, jak zwykle, próbowałam przewidywać, kto jest kim. Oczywiście poległam! Ta niepewność bardzo mi się podobała. W tej historii trudno tak naprawdę czuć się bezpiecznie. Nigdy nie wiadomo, kto ma jaki cel, kto coś ukrywa i kiedy sytuacja przestanie być tylko „trochę niebezpieczna”, a przejdzie w „Dobra, chłopaki, może jednak zawróćmy, bo chyba popełniliśmy błąd. Kolejną z moich ulubionych rzeczy jest sam początek, kiedy po ataku na karawanę Pielgrzym pojawia się wśród zniszczeń, a zamiast prowadzić normalny wewnętrzny monolog… rozmawia ze swoim mieczem. I nie, nie zwariował. To ostrze naprawdę ma w sobie demona, który komentuje wydarzenia i nie ma najmniejszego problemu z podsuwaniem Pielgrzymowi swoich krwawych pomysłów. Traktuje to mniej więcej jak człowiek, który od lat mieszka z najbardziej irytującym współlokatorem świata słyszy jego gadanie, wie, że ten zaraz coś odwali, ale jakoś jeszcze razem funkcjonują. Wyobraźcie sobie mieć ciężki dzień. Wracacie do domu, chcecie spokoju, a Wasz miecz zaczyna gadać. JA BYM SIĘ WYPROWADZIŁA. A on? On po prostu dyskutuje z nim, jakby to była najbardziej normalna rzecz na świecie. „Siedem Mieczy” to jednak nie tylko miecze i naparzanie. Choć spokojnie.

chomiczkowe.recenzje 05/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Czujecie już jesień w powietrzu? Bo ja zdecydowanie tak, a jedną z pierwszych powieści, jakie przeczytałem w tę porę jest "Siedem mieczy" od Anthony'ego Ryana. Zdecydowałem się na ten tytuł, ponieważ uwielbiam "Trylogię Przymierza Stali" od tego autora, więc liczyłem na coś podobnego. Jest jednak inaczej, ale zdecydowanie intrygująco i wciągająco. W zasadzie nie wiem, czy "Siedem mieczy. Księgę I" można nazwać powieścią, ponieważ jest to tytuł składający się z 3 historii, takich mini powieści. Każda z tych opowiastek to inne miejsce, inna fabuła, nowi dodatkowi bohaterowie, ale Ci główni pozostają Ci sami. Ponadto, wszystkie te historie bardzo fajnie się łączą, to takie niby rozdziały, niby mini powieści, składające się w całość. Fabuła mi się podobała, choć muszę przyznać, że najbardziej zachwyciłem się trzecią historią, chyba zresztą najdłuższą w książce, ponieważ jest takim połączeniem fantasy i kryminału, do tego w miejskim klimacie, co miało dla mnie vibe wiedźmińskich opowiadań. Ogólnie "Siedem mieczy" przywodzi mi na myśl takie starsze klasyczne fantasy, na co wpływ ma także główny bohater... Guyime to postać złożona i niezmiernie ciekawa, według mnie. Poznajemy jego brutalną przeszłość na przestrzeni wielu stron, ale też i wydarzenia, które popchnęły go do tego szaleństwa. Ogólnie bohaterowie, którzy dołączają do grupy głównego były ciekawymi postaciami i zdecydowanie im kibicowałem. Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o cliffhangerze, który sprawia, że bardzo chce sięgnąć po Księgę II. Bardzo ciekawe, klimatyczne fantasy, jeśli tego szukacie to dobrze trafiliście.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.